Dzwonię do centrum fitness i pytam: - Jak wysoki powinien być mężczyzna ważący sto dziesięć kilo? Pani mi mówi: - Około dwóch metrów. Mówię do żony: - Widzisz, głupia? Mówiłem ci, niski jestem, nie gruby...
- Jeremi, boisz się czegoś? - Tak, Leokadio, że cię stracę i będę całe życie już sam. A ty? - Pająków.