Adam i Ewa tworzyli idealną parę: - On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż. - Ona nie musiała wysłuchiwać jak gotowała jego matka.
W knajpie. Jeden kelner zsuwa stoły w jeden rząd. Podchodzi drugi i pyta: - Co to, Kaziu! Bankiet jakiś szykujesz? - Nie! Jakiś debil szyję żyrafy zamówił.
- W Suwałkach zapowiadają ostre ochłodzenie! - Meteorolodzy? - Nie. Ciepłownicy.