Przychodzi mały Jaś do szkoły. Ma całą opuchniętą i czerwoną twarz. Pani się pyta: - Co się stało Jasiu? - Ooossss... - No co się stało....? - Ooooosssssaaaaa. - Co osa?? Ugryzła cię?? - Nie. Tato łopatą zabił!
Zenon Kupalonka z Sokółki wybrał się na polowanie i przez pomyłkę wziął papierosy syna. Do śniadania ustrzelił trzy żyrafy i kangura.
Przychodzi facet do apteki: - Poproszę jakieś lekarstwo na zachłanność. Tylko dużo, dużo, DUŻO!!!