Wracaliśmy do domu po romantycznej kolacji. Wiedziałem, że moja dziewczyna robi się z każdą chwilą coraz bardziej wilgotna. Padało.
- Hej, dziewczyno, co tu robisz sama jedna i czemuś taka smutna? - Czekam. - A może poczekamy razem? - Jak chcesz. Po chwili: - Przepraszam, a na co tak w ogóle czekasz? - Na okres...