Inne

Na randce:...

Na randce:
- Nie zgadzam si臋 ze stwierdzeniem, 偶e kobiety powinny tylko pra膰 i gotowa膰. Uwa偶am, 偶e mog膮 robi膰 dok艂adnie to samo co faceci, a faceci bez wstydu wykonywa膰 kobiece obowi膮zki.
- To bardzo dojrza艂e, ca艂kowicie si臋 z Tob膮 zgadzam.
- 艢wietnie, trzymaj rachunek.

M艂ody 偶yd przychodzi...

M艂ody 偶yd przychodzi po rad臋 do ojca rabina:
-Tato nadal mam dylemat co do mojego o偶enku, bo nie wiem kt贸r膮 wybra膰? 艁adn膮 - ale ona pewnie mnie b臋dzie zdradza膰 i ka偶dy j膮 b臋dzie mia艂, a ja b臋d臋 rogacz. Albo brzydk膮, i tu 偶aden facet jej nie zechce...
Rabin my艣li chwile po czym m贸wi:
-Lepiej tort wpierdziela膰 ze wszystkimi, jak g贸wno samemu.

Serwisant instaluje pani...

Serwisant instaluje pani z ksi臋gowo艣ci nowe oprogramowanie. W pewnym
momencie widzi, 偶e na monitorze namalowane s膮 per艂owym lakierem do paznokci
dwa krzy偶yki (w r贸偶nych miejscach)
- A po co pani te ozdoby? - pyta
- To nie ozdoby. Mam trzy wersje Worda i dwie nie dzia艂aj膮 - to sobie
zaznaczy艂am na pulpicie, na jakie ikonki nie klika膰.

Facet dosta艂 si臋 do nieba...

Facet dosta艂 si臋 do nieba i po paru dniach, mocno rozczarowany idzie do 艣w.Piotra na skarg臋:
- Czy to ju偶 wszystko, co ma mnie spotka膰 po uczciwym 偶yciu?
Czy nic wiecej nie b臋dzie si臋 dzialo, tylko te pienia anielskie? I nudy na budy?
- No nie, m贸wi 艣w.Piotr. Co jaki艣 czas mamy wycieczki. Najbli偶sza b臋dzie w przysz艂膮 sobot臋, do piek艂a.
Facet nie m贸g艂 si臋 doczeka膰 soboty, zapisal si臋 i pojecha艂.
W piekle nie wierzyl w艂asnym oczom:
Jak w Monte Carlo - ruletka si臋 kr臋ci, panienki pi臋kne.
Trunki si臋 lej膮, a na scenie "jazz" przygrywa...
Wr贸ci艂 napalony i m贸wi do 艣w.Piotra, 偶e postanowi艂 przenie艣膰 si臋 na sta艂e.
- Owszem, jest to mo偶liwe, odrzekl mu Piotr, ale tylko raz.
Jesli podejmiesz tak膮 decyzj臋, to nie ma ju偶 powrotu.
- Nie ma sprawy, m贸wi facet, jestem zdecydowany na 100%.
Odtransportowali go do piekla, wchodzi i c贸偶 widzi? - kot艂y, smo艂a, j臋ki, 艂a艅cuchy...
Leci zdenerwowany do Lucyfera, opisuje co widzial na wycieczce, a co zastal teraz...
A diabel mu na to:
- Widzisz kochany, Bo co innego TURYSTYKA, a co innego EMIGRACJA...!

Z gabinetu dyrektora...

Z gabinetu dyrektora wynosz膮 kanap臋.
Sekretarka ze 艂zami w oczach:
- Jak to? Jestem zwolniona?

Po imprezce firmowej:...

Po imprezce firmowej:
- Klaudia, o kt贸rej si臋 rozeszli艣cie?
- Ja si臋 rozesz艂am przed p贸艂noc膮, a ok. trzeciej urwa艂 mi si臋 film.

Id膮 dwie baby do restauracji...

Id膮 dwie baby do restauracji chi艅skiej i m贸wi膮:
- Poprosimy co艣 do jedzenia
Kucharz daje im patyczki a one na to:
- My tu przysz艂y艣my je艣膰 a nie robi膰 na drutach.

Dy偶urny pogotowia gazowego...

Dy偶urny pogotowia gazowego odbiera telefon:
- Rano piecyk w艂膮czy艂am, a gaz si臋 dot膮d nie pali...
- A zapa艂k臋 babciu zapalili艣cie?
- Oj... Zapomnia艂am. Ju偶 zapalam...