Inne

B艂azen kr贸lewski otworzy艂...

B艂azen kr贸lewski otworzy艂 notatnik i co艣 tam zapisa艂.
- Co tam piszesz? - spyta艂 kr贸l.
- Zapisuj臋 nazwiska wszystkich g艂upc贸w, jakich znam. Teraz zapisa艂em twoje nazwisko, kr贸lu, bo da艂e艣 pieni膮dze oszustowi podaj膮cemu si臋 za jubilera, aby kupi艂 za granic膮 kosztowno艣ci. On nie wr贸ci.
- A je艣li wr贸ci?
- To wykre艣l臋 twoje nazwisko, kr贸lu, a wpisz臋 jego.

Prosto z gabinetu ortodonty,...

Prosto z gabinetu ortodonty, pewna pani idzie pochwali膰 si臋 swoj膮 nowo艣ci膮 na z臋bach.
U艣miech od progu i...
- Wooow!... Widz臋, 偶e masz nowy aparat!
M膮偶 gospodyni, informatyk siedz膮cy przed komputerem, nawet nie odwracaj膮c g艂owy pyta:
- Ile pikseli?

MISTRZOWIE DRUGIEGO PLANU...

Jako艣 nie przej臋li si臋 zniszczeniami jakie przyni贸s艂 huragan Sandy...

Przychodzi facet do sklepu....

Przychodzi facet do sklepu. Rozgl膮da si臋 po p贸艂kach, jego uwag臋 przyku艂y wyeksponowane na jednej z nich jask贸艂ki. Zwraca si臋 do sprzedawcy:
- Wie pan, ja bym kupi艂 tak膮 jedn膮 jask贸艂k臋, ale pan mi da jak膮艣 z szuflady.
- Ale nie mam ich w szufladach, mam je na p贸艂ce.
- To mo偶e z magazynu?
- Nie mamy 偶adnego magazynu, wszystkie egzemplarze stoj膮 na tej p贸艂ce.
- To w takim razie dzi臋kuj臋.
- A co za r贸偶nica, gdzie one stoj膮, skoro chce pan je kupi膰?
- No bo m贸wi膮 jask贸艂ki, 偶e niedobre s膮 z p贸艂ki.

Przychodzi do fotografa...

Przychodzi do fotografa zebra z pingwinem zrobi膰 sobie zdj臋cie.
- Kolorowe, czy czarno-bia艂e?
- A je*n膮膰 ci?!

Halo, Anka?...

Halo, Anka?
- Tak!
- To ja z tej strony. Dom wybudowany, drzewo zasadzone. Przychod藕...

Czterech m臋偶czyzn 鈥 in偶ynier,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Sprzeczka mi臋dzy siostr膮...

Sprzeczka mi臋dzy siostr膮 a bratem kt贸ry wr贸ci艂 z wojska. Dochodzi do ostrej wymiany zda艅. W ko艅cu dochodzi do ostatnich argument贸w.
on: Ty si臋 b臋dziesz mnie s艂ucha艂a, ja by艂em podporucznikiem!
ona: A ja by艂am pod genera艂em!

鈥溑籥dne zadanie nie jest...

鈥溑籥dne zadanie nie jest szczeg贸lnie trudne, je艣li podzielisz je na mniejsze podzadania.鈥
Henry Ford

- Tato - spyta艂 Jasiu...

- Tato - spyta艂 Jasiu - czy t臋 budow臋 ogrodzili, 偶eby nikt nie widzia艂, co tam robi膮?
- Nie, synku, 偶eby nikt nie widzia艂, 偶e tam nic nie robi膮...

"W marcu 1988 roku pismo...

"W marcu 1988 roku pismo Rotarian zamie艣ci艂o informacje o organizacji zajmuj膮cej si臋 ochron膮 przyrody kt贸ra oferowa艂a 5000 dolar贸w za ka偶dego z艂apanego wilka,aby przenie艣膰 go na inny teren.SAM i JET podj臋li wyzwanie i zostali 艂owcami nagr贸d.SAM by艂 przekonany,偶e dzi臋ki swojej wiedzy na temat 艣rodowiska 偶ycia wilk贸w mo偶na b臋dzie na tym zarobi膰.Kolejne dnie i noce po艣wi臋cali na przeczesywaniu terenu w poszukiwaniu stada wilk贸w.Po kilku dniach pr贸偶nych wysi艂k贸w usn臋li wyczerpani przy ognisku.Nagle co艣 wyrwa艂a SAMA z g艂臋bokiego snu.M臋偶czyzna uni贸s艂 si臋 na 艂okciach i stwierdzi艂,偶e zostali otoczeni przez mniej wi臋cej 50 warcz膮cych i szczerz膮cych z臋by wilk贸w.Ich oczy p艂on臋艂y.SAM szturchn膮艂 JETA i powiedzia艂.JET zobacz,jeste艣my bogaci ! "

Po ci臋偶kiej pracy na...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Zebranie Klubu Parlamentarnego...

Zebranie Klubu Parlamentarnego Samoobrony.
- Kto z pa艅 pos艂anek i pan贸w pos艂贸w - pyta prowadz膮cy - ma wy偶sze wykszta艂cenie, prosz臋 podnie艣膰 praw膮 r臋k臋... Praw膮 powiedzia艂em!

Siedzieli艣my kt贸rego艣...

Siedzieli艣my kt贸rego艣 razu z kumplami przy ognisku, popijaj膮c piwko i wspominali艣my dawne czasy.
- A wiecie, 偶e o tym, 偶e nie wolno pali膰 fajek na sianie przekona艂em si臋 maj膮c 8 lat? 艢lady mam do dzisiaj!
- Po oparzeniach?
- Nie. Po wpier*olu!

Wsiada nabombowany go艣膰...

Wsiada nabombowany go艣膰 z p贸艂litr贸wk膮 w 艂apie do autobusu podmiejskiego. Przy wej艣ciu kierowca go haltuje i m贸wi:
- Gdzie? A za bilet?
Go艣膰 podnosi flach臋, przechyla wi臋kszego 艂yka i m贸wi:
-Za bilet!!!

Przychodzi go艣c do biura...

Przychodzi go艣c do biura po艣rednictwa pracy i pyta:
- Czy jest jaka艣 praca?
- Oczywi艣cie! Pensja 10 tys., samoch贸d s艂u偶bowy, kom贸rka.
- Pani 偶artuje?
- Pan pierwszy zacz膮艂...

Jak szcz臋艣liwie 偶yliby...

Jak szcz臋艣liwie 偶yliby niekt贸rzy, gdyby o sprawy innych ludzi tak samo ma艂o troszczyli si臋, jak o swoje w艂asne.

Oscar Wilde

Staszek m贸wi do Franka:...

Staszek m贸wi do Franka:
- Kiedy s艂ysz臋 z rana dzwonienie budzika, to mam wra偶enie, 偶e kto艣 do mnie strzela.
- I co, budzisz si臋?
- Nie le偶臋 jak zabity.