Inne

Przychodzi facet do krawca...

Przychodzi facet do krawca i zamawia marynark臋. Ten go zmierzy艂 i powiedzia艂, 偶eby przyszed艂 za tydzie艅.
Go艣膰 przychodzi, mierzy i m贸wi:
- Chyba lewe rami臋 krzywo uszyte...
- Ooo, to nic niech pan podniesie bark troch臋 do g贸ry i b臋dzie ok.
Go艣膰 podnosi bark, i rzeczywi艣cie, le偶y dobrze
- Ale, na plecach szew nier贸wno le偶y...
- Prosz臋 si臋 troch臋 przekr臋ci膰 w prawo i ... O! teraz dobrze.
- A r臋kaw? Za kr贸tki troch臋...
- Wystarczy lekko zdj膮膰 r臋k臋 i b臋dzie jak ula艂.
Go艣膰 ubiera t臋 marynark臋, ustawi艂 si臋 tak jak krawiec kaza艂 i poszed艂
w niej do domu.
Idzie ulic膮, i wtem s艂yszy dobiegaj膮cy g艂os:
- Zobacz Zocha! Taka fajna marynarka, a taki paralityk w niej chodzi!

M臋偶czyzna przychodzi...

M臋偶czyzna przychodzi do lekarza na analiz臋 spermy. Lekarz daje mu specjalny pojemnik i m贸wi:
- Jutro prosz臋 przynie艣膰 sperm臋 w tym pojemniczku.
M臋偶czyzna przychodzi nast臋pnego dnia, ale z pustym pojemnikiem. Lekarz z niedowierzaniem pyta, co si臋 sta艂o. W odpowiedzi us艂ysza艂:
- Doktorze, bardzo si臋 stara艂em - najpierw jedn膮 r臋k膮, potem drug膮, potem dwiema r臋kami, potem zawo艂a艂em 偶on臋 - ona pr贸bowa艂a jedn膮 r臋k膮, potem dwiema r臋kami, ustami, z臋bami... W ko艅cu zawo艂a艂em s膮siadk臋 - ona pr贸bowa艂a jedn膮 r臋k膮, potem dwiema r臋kami, ustami, z臋bami...
- Zawo艂ali艣cie nawet s膮siadk臋? - pyta zdziwiony lekarz.
- Tak, zaprosili艣my j膮, ale nawet ona nie da艂a rady otworzy膰 pojemnika.

St贸艂. Za sto艂em kilku...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi facet do dyrektora...

Przychodzi facet do dyrektora cyrku:
- Panie dyrektorze. Mam pierwszorz臋dny numer. Wci膮gaj膮 mnie tu偶 pod kopu艂臋 cyrku, a ja, z tej wysoko艣ci, skacz臋 - bez 偶adnych zabezpiecze艅 - g艂ow膮 w d贸艂. Wstaj臋 z areny, pozdrawiam publik臋, wychodz臋. Podoba si臋?
- A ile pan chce?
- Trzysta baks贸w za skok.
- No, mo偶na popatrze膰.
Wyst臋p. Wychodzi facet na aren臋, wci膮gaj膮 go pod kopu艂臋, skacze w d贸艂. Rozlega si臋 straszny huk, lec膮 trociny z areny, facet, zataczaj膮c si臋, podnosi, pozdrawia publik臋, wychodzi.
Za kulisami dyrektor podchodzi do niego i m贸wi:
- No, ca艂kiem interesuj膮ce. Znaczy, m贸wicie, trzysta baks贸w?
- Trzy tysi膮ce.
- Jakie trzy tysi膮ce? Przed wyst臋pem m贸wili艣cie - trzysta!
- Wtedy to ja jeszcze tego nie pr贸bowa艂em.

Ch艂opak ca艂uje z wielk膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Hiszpania. Dom publiczny....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.