Inne

Dwaj emeryci siedz膮 na...

Dwaj emeryci siedz膮 na 艂awce w parku. Jeden skar偶y si臋:
- Kiedy艣 wystarczy艂o, 偶e pomy艣la艂em o kobiecie, i ju偶 by艂em podniecony!
- A teraz?
- Teraz my艣l臋, my艣l臋 i my艣l臋 ,ale ..... g艂owa jednak nie ta.

Jak budz膮 si臋 faceci:...

Jak budz膮 si臋 faceci:
M贸zg: k***a znowu...
Cia艂o: Nie! Nie wstawaj!
Penis: THIS IS SPARTAAAA!!!

Po niespotykanie burzliwej...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Biseksualizm? Niew膮tpliwie...

Biseksualizm? Niew膮tpliwie podwaja twoje szanse na sobotni膮 randk臋.

Woody Allen

Dwie staruszki w czasie...

Dwie staruszki w czasie rejsu sie nudzi艂y i poprosi艂y marynarza aby im dowcip opowiedzia艂?
- Ale znam tylko takie z brzydkimi wyrazami...
- No to jak bedzie brzydki wyraz, to Pan odchrz膮knie...
- No dobrze, niech pomysle.... Khym, khym, khym, khym, khym. Khym, khym, khym, khym, khym, dupa Wink

W sklepie narciarskim:...

W sklepie narciarskim:
- Poprosz臋 narty i buty narciarskie rozmiar 57.
- Jaki???
- 57.
- To po co panu jeszcze narty?

Pewien misjonarz zosta艂...

Pewien misjonarz zosta艂 wys艂any z misja do buszu. W buszu byli sami Murzyni. Przez rok misjonarz naucza艂 ich, opowiada艂 im o Bogu i nawraca艂. Murzyni ufali mu i traktowali jak swojego.
Jednak pewnego razu wydarzy艂o si臋 cos niesamowitego. Jedna z tamtejszych kobiet urodzi艂a dziecko. Dziecko by艂obia艂e jak 艣nieg. C贸偶, 艣liska sprawa...
Starosta murzy艅ski zosta艂 oddelegowany aby porozmawia膰 z misjonarzem. Poszed艂 wi臋c do niego i m贸wi:
- S艂uchaj, jeste艣 jak jeden z nas, traktujemy ci臋 jak brata, ale sp贸jrz, my wszyscy jeste艣my czarni, a tutaj w wiosce urodzi艂o si臋 bia艂e niemowle. Tylko ty mog艂e艣 to zrobi膰. A przecie偶 uczy艂e艣 nas ze zdrada to grzech 艣miertelny!
- Ale偶 ja nie mam z tym nic wsp贸lnego! W przyrodzie zdarzaj膮 si臋 takie wybryki. To genetyczny wybryk natury, 偶e czarne + czarne = bia艂e. Sp贸jrz na przyk艂ad na tamte owce. Widzisz? Wszystkie s膮 bia艂e z wyj膮tkiem jednej, kt贸ra jest czarna. Ta czarna owca, podobnie jak wasze bia艂e dziecko jest wybrykiem natury i tyle.
Starosta spojrza艂 na te czarna owce, co艣 sobie jakby przypominaj膮c.
Zaczerwieni艂 si臋 i wypali艂:
- Dobra stary, zawrzyjmy umow臋: ja zapomn臋 o sprawie z bia艂ym dzieckiem, ty nie powiesz nikomu o owcy.

Drrry艅... drrry艅......

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Gej po 艣mierci trafia...

Gej po 艣mierci trafia do bram nieba. Piotr po przegl膮dzie listy stwierdza:
- Ok! To teraz p贸jdziesz za mn膮.
Przeszli spory kawa艂ek, doszli nad olbrzymi kanion, przez kt贸ry prowadzi艂 most. Weszli na most, a na jego 艣rodku Piotr zatrzymuje si臋 i m贸wi:
- Teraz masz tu nar偶n膮膰 do tego kanionu!
Gejowi opad艂a szczena, ale skoro Piotr tak ka偶e...
Kucn膮艂, zrobi艂 swoje.
Id膮 dalej. Kolejny kanion, Piotr zn贸w ka偶e robi膰 to samo.
Na to gej:
- Ej no bez jaj! 15 min temu wali艂em klocka! Nie dam teraz rady!
- Czy艅 swoj膮 powinno艣膰 m贸wi臋! - zagrzmia艂 Piotr.
Gej si臋 troch臋 wystraszy艂, przykucn膮艂, post臋ka艂, poj臋cza艂 i w ko艅cu wydusi艂 kilka bobk贸w.
Id膮 dalej. Kolejny kanion. Gej ju偶 z tak膮 nieciekaw膮 min膮 wchodzi na most i oczywi艣cie Piotr zn贸w swoje...
Na to gej:
- S艂uchaj. Ja nie wiem czy to jaki艣 rodzaj czy艣膰ca czy co, ale na prawd臋 nie dam ju偶 rady. Poprzednim razem wyrzuci艂em z siebie resztki. Prosz臋, zlituj si臋!
- Nie ma mowy! Albo walisz klocka albo odsy艂am Ci臋 do piek艂a!
Gej ze zmarnowan膮 min膮 przykuca, st臋ka, j臋czy, st臋ka, m臋czy si臋... 15 minut, 30 minut, godzin臋, w ko艅cu uda艂o mu si臋 zrobi膰 jednego bobka.
Gdy Piotr to zobaczy艂 powiedzia艂 do Geja:
- I zapami臋taj sobie, ze w艂a艣nie do tego s艂u偶y dupa!

Przychodzi do szpitala...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Stirlitz szed艂 sobie...

Stirlitz szed艂 sobie po niemieckich drogach i widzi Niemc贸w kt贸rzy nape艂niaj膮 kota benzyn膮.
Kot uciek艂 i pad艂.
Pewnie benzyna si臋 sko艅czy艂a - pomy艣la艂 Stirlitz.

Przychodzi go艣c do biura...

Przychodzi go艣c do biura po艣rednictwa pracy i pyta:
- Czy jest jaka艣 praca?
- Oczywi艣cie! Pensja 10 tys., samoch贸d s艂u偶bowy, kom贸rka.
- Pani 偶artuje?
- Pan pierwszy zacz膮艂...

Wielki, ogromny, wielopi臋trowy...

Wielki, ogromny, wielopi臋trowy supermarket, w kt贸rym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawc臋, daj膮c mu jeden dzie艅 okresu pr贸bnego 偶eby go przetestowa膰.
Po zamkni臋ciu wzywa szef nowego sprzedawc臋 do biura:
- No to ile dzi艣 zrobi艂 pan transakcji? - pyta sprzedawc臋.
- Jedn膮, szefie.
- Co? Jedn膮?! Nasi sprzedawcy maj膮 艣rednio od sze艣膰dziesi臋ciu do siedemdziesi臋ciu transakcji w ci膮gu dnia! Co pan robi艂 przez ca艂y dzie艅? A w艂a艣ciwie to ile pan utargowa艂?
- Trzysta osiemdziesi膮t tysi臋cy dolar贸w.
Szefa zatka艂o.
- Trzy... sta osiem... dziesi膮t tysi臋cy? Na Boga, co pan sprzeda艂?!
- No, na pocz膮tku sprzeda艂em ma艂y haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesi膮t tysi臋cy?
- Potem przekona艂em klienta 偶eby wzi膮艂 jeszcze 艣redni i du偶y haczyk. Nast臋pnie przekona艂em go, 偶e powinien wzi膮膰 jeszcze 偶y艂k臋. Sprzeda艂em mu trzy rodzaje: cienk膮, 艣redni膮 i grub膮. Wdali艣my si臋 w rozmow臋. Spyta艂em gdzie b臋dzie 艂owi膰. Powiedzia艂, 偶e na Missouri, dwadzie艣cia mil na p贸艂noc. W zwi膮zku z tym sprzeda艂em mu jeszcze porz膮dn膮 wiatr贸wk臋, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewa偶 tam mocno wieje. Przekona艂em go, 偶e na brzegu ryby nie bior膮, no i tak poszli艣my wybra膰 艂贸d藕 motorow膮. Spyta艂em go jakie ma auto i wydusi艂em z niego, 偶e do艣膰 ma艂e aby odwie藕膰 艂贸d藕, w zwi膮zku z czym sprzeda艂em mu przyczep臋.
- I wszystko to sprzeda艂 pan cz艂owiekowi, kt贸ry przyszed艂 sobie kupi膰 jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszed艂 z zamiarem kupienia podpasek dla swojej 偶ony. Zaproponowa艂em mu, 偶e skoro w weekend nici z seksu to mo偶e pojecha艂by przynajmniej na ryby...

"Wczoraj po艂o偶y艂em strzelb臋...

"Wczoraj po艂o偶y艂em strzelb臋 w przedsionku i za艂adowa艂em sze艣膰 naboi. Zauwa偶y艂em, 偶e nie ma n贸g, wi臋c po艂o偶y艂em j膮 na w贸zku inwalidzkim by mog艂a si臋 艂atwiej porusza膰.
Gdy poszed艂em, listonosz dostarczy艂 mi listy, ch艂opiec z s膮siedztwa posprz膮ta艂 m贸j ogr贸dek, dziewczyna na ulicy spacerowa艂a z psem i kilkana艣cie samochod贸w zatrzyma艂o si臋 na znaku "stop" obok mojego domu.
Po 10 godzinach sprawdzi艂em strzelb臋. Okaza艂o si臋, 偶e pomimo tak wielu okazji nie wyjecha艂a i nikogo nie zabi艂a. Bior膮c pod uwag臋 ca艂y ten szum o niebezpiecznej broni, mo偶ecie sobie wyobrazi膰, jaki by艂em tym zaskoczony.
Albo to ludzie nadu偶ywaj膮cy broni zabijaj膮 innych, albo jestem w艂a艣cicielem najbardziej leniwej strzelby na 艣wiecie.

Nast臋pnym razem sprawdz臋 艂y偶ki. Podobno od nich ludzie robi膮 si臋 grubi."