Inne

Ka偶dej niedzieli zi臋膰...

Ka偶dej niedzieli zi臋膰 spotyka si臋 na obiedzie z te艣ciow膮.
Ona przyje偶d偶a, przywozi jego ulubione bu艂eczki z rodzynkami i pij膮 herbat臋. Zi臋膰 - czarn膮, a te艣ciowa - zielon膮.
Kiedy te艣ciowa wyje偶d偶a, zi臋膰 stawia resztki swojej herbaty w ciep艂e miejsce, aby zmieni艂a sw贸j kolor. Na zielony - taki, jaki lubi te艣ciowa.
A te艣ciowa ca艂y tydzie艅 艂apie karaluchy. 呕eby nadzia膰 bu艂eczki rodzynkami, kt贸re tak lubi zi臋膰.

- B膮d藕 艂askaw - pocz臋stuj...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Pierwsza randka....

Pierwsza randka.
- Mia艂a艣 ju偶 ch艂opak贸w? - pyta facet nie艣mia艂o.
- Ch艂opak贸w nie. Dwie dziewczynki, ale s膮 u babci.

Pierze gosciu sobie spodnie...

Pierze gosciu sobie spodnie i tak do siebie mowi: Na tym swiecie to juz nikomu nie mozna zaufac, nawet sobie juz nie mozna ufac, przeciesz ja tylko chcialem sobie puscic b膮ka.

Dwie staruszki w czasie...

Dwie staruszki w czasie rejsu sie nudzi艂y i poprosi艂y marynarza aby im dowcip opowiedzia艂?
- Ale znam tylko takie z brzydkimi wyrazami...
- No to jak bedzie brzydki wyraz, to Pan odchrz膮knie...
- No dobrze, niech pomysle.... Khym, khym, khym, khym, khym. Khym, khym, khym, khym, khym, dupa Wink

Przychodzi smutny facet...

Przychodzi smutny facet do apteki, kupuje paczk臋 prezerwatyw, p艂aci, kulturalnie staje z boku i zaczyna rwa膰 opakowanie; po czym wrzuca wszystko do kosza. M贸wi zrezygnowany do zdziwionych kolejkowicz贸w i farmaceutki:
- No c贸偶... dok艂adnie w ten sam spos贸b rzuci艂em w zesz艂ym roku palenie...

Ludo偶ercy segreguj膮 z艂apanych...

Ludo偶ercy segreguj膮 z艂apanych bia艂ych.
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- To na mi臋so.
- Nast臋pny.
- Zdrowy?
- Chory.
- Na co?
- Na cukrzyce.
- To na kompot.

- Nie mam nic pod t膮...

- Nie mam nic pod t膮 sukienk膮 - wyszepta艂a mu do ucha.
- Nie pier*ol! Widzia艂em jak chowa艂a艣 t臋 puszk臋 tu艅czyka! - odpar艂 Zenon, ochroniarz w Biedronce.

W telewizji jest taki...

W telewizji jest taki program dla dzieci "Od przedszkola do Opola".
Jednego razu stan膮艂 ch艂opczyk i zaczyna si臋 gadka z prowadz膮cym:
Prowadzacy: Jak masz na imi臋.
Ch艂opczyk: Daniel
P: a z kim tu przyjecha艂es?
Ch: Z tatusiem i mamusi膮.
P: czy masz jakie艣 zwierz膮tko?
Ch: Mam.
P: A jakie?
Ch: Kotka.
P: A tatus lubi tego kotka?
Ch: Lubi.
P: A jak na niego wo艂a?
Ch (po chwili ciszy): sier艣ciuch Je****....,

Honecker, po swojej 艣mierci...

Honecker, po swojej 艣mierci w piekle zosta艂 wprowadzony do tego wielkiego kot艂a, gdzie wszyscy grzesznicy si臋 piekli. No i diabe艂 jeszcze t艂umaczy, 偶e ka偶dy tutaj jest karany wed艂ug swoich grzech贸w, tzn. ten kto ma艂o zgrzeszy艂, ten stoi tylko po kostk臋 w tej gotuj膮cej smole, inni a偶 po kolano, a jeszcze inni po pas, itd.
Wi臋c, diabe艂 prowadzi Honeckera do tego kot艂a i Honecker znalaz艂 swoje miejsce u innych stoj膮cych a偶 po pas w smole. No i rozgl膮dawszy si臋 zauwa偶y艂, 偶e tam Hitler stoi w 艣rodku, no i te偶 tylko po pas.
Wi臋c, wzburzony pyta si臋 diab艂a, co to ma znaczy膰, w ko艅cu nie zgrzeszy艂 tyle co ten faszysta Hitler. Diabe艂 patrzy si臋 w tym kierunku i krzyczy:
- Ej, Adolf, przesta艅 i zejd藕 z Bre偶niewa!

Najwi臋kszym b艂臋dem, jaki...

Najwi臋kszym b艂臋dem, jaki mo偶emy kiedykolwiek pope艂ni膰 w 偶yciu jest my艣lenie, 偶e pracujemy dla kogokolwiek innego ni偶 dla siebie.

Brian Tracy

-Halo?...

-Halo?
Kobiecy g艂os po drugiej zapyta艂:
-Kochanie, dlaczego tak ci臋 dziwnie s艂ycha膰? Jeste艣 w saunie?
-Tak - odpowiada facet
-Wiesz co, kochanie stoj臋 przed sklepem jubilerskim i widz臋 koli臋 z diamentami, wiesz kt贸r膮, t膮 kt贸ra zawsze mi si臋 podoba艂a. Mog臋 j膮 sobie kupi膰? Mog臋 skarbie? Kosztuje troch臋 ponad 10 000$
-A o il臋 wi臋cej? - zapyta艂 facet
-No..., ten..., w艂a艣ciwie to poni偶ej 20 000$
-No dobrze, ale w 偶adnym wypadku nie kupuj, je艣li kosztuje wi臋cej ni偶 20 000$. Rozumiesz?
-Tak, kochany jeste艣, aha, skarbe艅ku, skoro ju偶 do ciebie dzwoni臋, by艂am w salonie BMW, w艂a艣nie dostali taki model o jakim marzy艂am, to wyposa偶enie, ten silnik, nawet taki kolor jak chcia艂am. Cena? Jak dla mnie tylko 60 000$. Prosz臋 skarbie, mog臋 go sobie kupi膰?
-No dobrze, skarbie. Ale spr贸buj obni偶y膰 cen臋 do 55 000$. OK?
W tym momencie kobitka za艂apa艂a, 偶e dzi艣 jest jej szcz臋艣liwy dzie艅 i postanowi艂a to w pe艂ni wykorzysta膰.
-Kochanie, wiesz, 偶e bardzo bym chcia艂a, 偶eby z nami mieszka艂a moja mama. Wiem, 偶e tobie ten pomys艂 nie odpowiada, ale czy mogliby艣my spr贸bowa膰? Czy mog艂aby przyjecha膰 na jakie艣 3 miesi膮ce? Je艣li ci nie bedzi臋 pasowa膰, zawsze b臋dziesz m贸g艂 mi powiedzie膰, 偶e masz dosy膰 i wtedy poprosz臋 j膮, 偶eby ju偶 pojecha艂a.
-No dobrze, kochana. Spr贸bujmy. Ale je艣li b臋dzie s艂abo, to...
-Dzi臋kuje ci, kochany! Kocham ci臋 ponad wszystko, ciesz臋 si臋 z tego 偶e wieczorem si臋 zobaczymy!
-Ja te偶, skarbie, to do wieczoora.
Facet odk艂ada telefon, rozejrza艂 si臋 po saunie i zapyta艂:
-Czy kto艣 wie, czyja to kom贸rka?

Wchodzi szkot do poci膮gu...

Wchodzi szkot do poci膮gu z du偶ym workiem na plecach.
Podchodzi konduktor:
- Musi pan zap艂aci膰 za baga偶
- Wychod藕 synku i tak trzeba zap艂aci膰

Pewna studentka nie daj膮c...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Halo, cze艣膰!...

- Halo, cze艣膰!
- No, cze艣膰.
- Co s艂ycha膰?
- Wszystko dobrze.
- Cholera, pomyli艂em numery...

Na bazarze w Belgradzie,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.