Siedzi dwóch facetów i popijają wódeczkę: - E, Stachu, co to za wódka? - Nie wiem, jakaś nowa... "Joanna D’Arc" - Dobra, przepalana...
Butelka ma w sobie wodę, a mimo tego nie wylewa się, dopóki czarodziej jej nie pozwoli. Jak to możliwe?
Nie mam pojęcia jak nazywa się to po polsku,ale wygląda świetnie.
Nie szukajcie w piątek powodu do wypicia. Sam piątek jest wystarczającym powodem.