- Misiu - mówi mąż do żony - zaprosiłem kolegę na kolację.
- Co? Czyś ty zwariował?! W domu jest bałagan, nie poszłam na zakupy, naczynia są brudne i nie zamierzam gotować kolacji!
- Wiem.
- To po co zaprosiłeś kolegę na kolację?
- Ponieważ biedaczek myśli o żeniaczce.
Komentarze
Re: Inne
bo w życiu trzeba być pomysłowym
Re: Inne
Dzieci to mają wyobrażnie,u dorosłych już trochę z nią gorzej,jednak wciąż pamiętam jak bawiąc się w dzieciństwie człowiek wyszukiwał cała masę takich produktów zastępczych,które choćby kształtem przypominały oryginalny produkt:-)Stare dobre czasy.
Re: Inne
ja uzywałam dezodorantów lub szczotki do włosów jako mikrofonu