- A co tam u Kwiatkowskiego? - A, cóż, odmęczył się swoje... - Co, umarł!? - Nie, rozwiódł się...
Jaki masz telefon? - Siemens C-35. - Człowieku. Pora zmienić. Takie już podobno można znaleźć w bursztynach!
Komplement powiedziany kobiecie na trzeźwo, liczy się podwójnie.
O drugiej w nocy dzwoni telefon, zaspany Kowalski podnosi słuchawkę: -Słucham? -Przepraszam, czy to numer 555-55? -Nie, pomyłka, to numer 55-555. -Przepraszam, że pana obudziłem. -Nic nie szkodzi. I tak musiałem wstać, bo dzwonił telefon.