żart przy ulicy 1000-lecia os. białostoczek
Scena jak z gry "Grand Theft Auto". Uliczna bójka lodziarzy
Przez rok koledzy robili sobie żarty z nowego strażaka w remizie. A nagrywał to wszystko oczywiście najlepszy przyjaciel.
Para wybrała się na romantyczne wakacje w urocze miejsce i pewnie zapamiętają ten wyjazd do końca życia. I dobrze, że nagrali ten filmik.
Tej zimy pewnie takie przygody się nie zdarzały... Ale ciekawe ile osób miało taką niespodziankę jak koleś z filmu...
A pasażer wiedział że nie ma automatycznego pilota...