oj kotku, kotku...
Gdzie drwa wiozą, tam naczepy lecą...
Jeśli obiad ucieka ci z gara, to wcale nic się nie dzieje, po prostu jesteś pierdołą, która nie umie gotować.
To co na początku wygląda na zwykły wyścig motocyklowy, zmienia się nagle w pościg za narowistym dzikim motocyklem.
Komentarze
Re: Wpadka
oj kotku, kotku...