Zwierz臋ta

Przychodzi kura do kury:...

Przychodzi kura do kury:
- Dzie艅 dobry, jest m膮偶?
- A jest, jest - jak zwykle, grzebie przy aucie.

Przychodzi 偶贸艂w do sklepu...

Przychodzi 偶贸艂w do sklepu i m贸wi:
- Poprosz臋 wiadro wody.
Sprzedawca podaje mu wiadro.
呕贸艂w : - Ile p艂ac臋 ?
- Nic, we藕 sobie.
Nastepnego dnia zn贸w przychodzi po wiadro wody, trzeciego dnia sprzedawca nie wytrzyma艂 i pyta:
- Dlaczego codziennie przychodzisz po wiadro wody ?
- My tu gadu gadu a mi si臋 cha艂upa pali...

Rozmawia trzech rolnik贸w:...

Rozmawia trzech rolnik贸w:
- Jakie mi w tym roku jab艂ka powschodzi艂y, normalnie p贸艂kilowe.
- A mi jeszcze wi臋ksze, m贸wi臋 Wam, conajmniej z kilo.
- Ale to nic w por贸wnaniu z moim. By艂o taki du偶e, 偶e jedno tylko wioz艂em furmank膮 na targ i wyszed艂 z niego taki robak, 偶e mi konia wpieprzy艂.

Nied藕wied藕 z艂apa艂 zaj膮czka...

Nied藕wied藕 z艂apa艂 zaj膮czka a zaj膮czek zdenerwowany m贸wi:
- jak mnie zaraz nie pu艣cisz i nie przeprosisz to.....
- To co? - pyta nied藕wied藕.
- To..trudno

Na pustyni le偶y s艂o艅...

Na pustyni le偶y s艂o艅 do g贸ry nogami (na plecach) i m贸wi :
- cip cip cip cip cip cip cip...
Idzie dw贸ch my艣liwych, widz膮 s艂onia i m贸wi膮:
- Jaki艣 walni臋ty ten s艂o艅, nie do艣膰 ze le偶y na grzbiecie, nogi ma
pionowo w gore, to jeszcze m贸wi cip cip cip jak ptaki.
Uradzili, 偶eby go odwr贸ci膰 i wtedy zastrzeli膰 (do le偶膮cych si臋 nie
strzela).
Odwr贸cili go, a s艂o艅:
- Pic pic pic pic pic pic pic pic.

Jak nazwa膰 psa kt贸ry...

Jak nazwa膰 psa kt贸ry nie ma n贸g?
-Co za r贸偶nica jak go nazwiemy- i tak nie przyjdzie gdy go zawo艂amy

Jak si臋 nazywa 艂o艣 morski?...

Jak si臋 nazywa 艂o艣 morski?
- 艁o艣miornica.

A 艂o艣 wodny 艣r贸dl膮dowy?
- 艁osio艣.

Jak si臋 nazywa 艣rodkowa cz臋艣膰 艂osia?
- 艁o艣rodek

8 艂osi?
- 艁osiem

G艂upi 艂o艣?
- 艁osio艂

Jasny 艂o艣?
- 艁o艣wiecony

Z艂y 艂o艣?
- z艂o艣膰

Ulubiona zak膮ska 艂osi?
- 艂o艣trygi

艁o艣 wisz膮cy na 艣cianie?
- 艁o艣cienny.

Samica 艂osia?
- 艁o艣ka.

艁o艣 wysmarowany klejem?
- 艁o艣lepiaj膮cy

艁o艣 kochanki?
- 艁o艣nie偶ony

艁o艣 po sterydach?
- 艁osi艂ek

I na deser:
Gdzie zamieszkuj膮 艂osie?
- Na 艂osiedlach!

Siedzi 艣limak pod drzewem...

Siedzi 艣limak pod drzewem i wali z ca艂ej si艂y g艂ow膮 w pie艅. Wali, wali, a偶 w ko艅cu straci艂 przytomno艣膰, po chwili ockn膮艂 si臋 i znowu zaczyna wali膰 g艂ow膮 w pie艅. Z g贸ry przygl膮da si臋 ca艂emu zaj艣ciu pan dzi臋cio艂 i po chwili zwraca si臋 do swojej ma艂偶onki: "Kochanie chyba ju偶 nadesz艂a odpowiednia pora, aby powiedzie膰 naszemu synkowi, 偶e zosta艂 adoptowany..."

Rozmawiaj膮 dwa psy:...

Rozmawiaj膮 dwa psy:
- Nauczy艂em swojego pana nowej sztuczki.
- Tak? Jakiej?
- Jak mu podaj臋 艂ap臋 to on mi daje swoj膮.

Ma艂a 偶abka przysz艂a do...

Ma艂a 偶abka przysz艂a do lekarza. Ten j膮 zauwa偶y艂 i m贸wi:
- Prosz臋 natychmiast wyj艣膰! Jak co艣 ci dolega, id藕 do weterynarza, a nie do mnie! Opu艣膰 gabinet!
A 偶aba w odpowiedzi:
- A raka Pan wyleczy艂...

呕y艂o sobie dw贸ch my艣liwych....

呕y艂o sobie dw贸ch my艣liwych. Jeden do domu przychodzi艂 zawsze z pustymi r臋kami, drugi natomiast codziennie upolowa艂 sarn臋, wilka czy jakiego艣 innego zwierza. Pierwszy my艣liwy nie wytrzyma艂 w ko艅cu i zapyta艂 drugiego
- Jak ty to robisz, 偶e zawsze jeste艣 w stanie co艣 upolowa膰?
- To proste. Najpierw znajduj臋 jak膮艣 nor臋, podchodz臋 do niej, wo艂am uu uu! Odpowiada mi uu uu! Potem wk艂adam do nory luf臋 i strzelam - zawsze co艣 upoluj臋.
Drugi my艣liwy nie bardzo chcia艂 wierzy膰, ale poszed艂 do lasu, odnalaz艂 nor臋 kr贸lika, zawo艂a艂 uu uu! odpowiedzia艂o mu uu uu! strzeli艂, potem rozkopa艂 nor臋 i mia艂 kr贸lika!! Zadowolony zacz膮艂 polowa膰 w ten spos贸b - najpierw na ma艂e zwierz臋ta (kr贸liki, lisy), potem wpad艂 na to, 偶e jaskinia nied藕wiedzia to te偶 taka wielka nora i uda艂o mu si臋 i jego upolowa膰. W ko艅cu, gdzie艣 po艣rodku lasu znalaz艂 wieeelk膮 nor臋, wi臋ksz膮 nawet od tej nied藕wiedziej. Podchodzi wi臋c do niej, wo艂a uu uu! odpowiedzia艂o mu uu uu!, strzeli艂 i... przejecha艂 go poci膮g...

Spotyka nied藕wied藕 je偶yka...

Spotyka nied藕wied藕 je偶yka i pyta:
- Co jesz?
- Co nied藕wied藕?
- Co jesz je偶yku?
- Co nied藕wied藕 misiu?

Rozmawiaj膮 dwa w臋偶e.Pierwszy...

Rozmawiaj膮 dwa w臋偶e.Pierwszy pyta:
-S艂uchaj, Stefan, czy my jeste艣my z gatunku,tych co rzucaj膮 sie na ofiar臋 i bezlito艣nie j膮 dusz膮, mia偶d偶膮c jej ko艣ci? Czy raczej podpe艂zamy i k膮samy znienacka, by ofiara skona艂a w m臋czarniach od naszego jadu?
- A czemu pytasz??
- Bo si臋, cholera, ugryz艂em w j臋zyk...