Zwierz臋ta

Idzie zaj膮czek do lisicy...

Idzie zaj膮czek do lisicy po偶yczy膰 patelni臋 i gada sobie pod nosem:
- lisica po偶yczy mi patelni臋, zrobi臋 sobie jajecznic臋, lisica jest fajna, po偶yczy mi... zaraz zaraz, lisica jest chytra a to lisica pewnie nie po偶yczy mi tej patelni, tak! Ta wstr臋tna lisica na pewno nie po偶yczy mi patelni, nie ma mowy. To straszne sk膮pirad艂o, nie mam na co liczy膰!
Puka do lisicy, ona otwiera a zaj膮czek prosto z mostu:
- A wypchaj si臋 t膮 swoj膮 patelni膮!

Facet opowiada koledze:...

Facet opowiada koledze:
- Jak wiesz bardzo lubi臋 chodzi膰 na S艂u偶ewiec i gra膰 na wy艣cigach konnych.
Wyobra藕 sobie, kt贸rej艣 nocy 艣ni艂o mi si臋, 偶e 艣pi臋 w hotelu w pokoju numer 5,
maj膮cym 5 艣cian, w kt贸rym by艂o 5 okien i 5 foteli. Obudzi艂em si臋. By艂a pi膮ta
rano. Spojrza艂em w kalendarz: by艂 pi膮ty maja. Pojecha艂em na wy艣cigi taks贸wk膮
numer 5 i postawi艂em 5 tysi臋cy na konia numer 5 biegn膮cego w pi膮tej
gonitwie!
- Fenomenalne, nieprawdopodobny zbieg okoliczno艣ci! Oczywi艣cie ko艅 wygra艂?
- Nie. Dobieg艂 do mety jako pi膮ty...

W艣ciek艂y i poturbowany...

W艣ciek艂y i poturbowany kangur wychodzi z autobusu.
Przechodzie艅 pyta go:
- Co si臋 sta艂o?
- Kto艣 normalnie pr贸bowa艂 mi wyrwa膰 torb臋!

Rozmawia krowa z owc膮:...

Rozmawia krowa z owc膮:
- Muuuuuuuuuu
- Meeeeeeeeee
- Nie zmieniaj tematu...

Siedzi sobie kruk na...

Siedzi sobie kruk na ga艂臋zi i trzyma ser w dziobie. Podchodzi pod drzewo lis i m贸wi: "Ty, kruk, g艂osujesz za PIS?".
Kruk mu na to: "TAK!"
Ser mu wypad艂 z dzioba, lis go z艂apa艂 i uciek艂.
Kruk do siebie:
"Taaa....powiedzia艂bym NIE - i co by to zmieni艂o?"

鈥嶼艂apa艂 wilk zaj膮ca....

鈥嶼艂apa艂 wilk zaj膮ca.
- Prosz臋 wilku, nie zabijaj mnie. Zrobi臋, co zechcesz.
- To zr贸b mi loda.
- Nie umiem...
- R贸b loda.
- Kiedy nie umiem...
- To r贸b tak jak umiesz.
- Chrup, chrup, chrup...

Co my艣li 偶aba tul膮c si臋...

Co my艣li 偶aba tul膮c si臋 do je偶a?
- Mi艂o艣膰 jest cierpieniem.

Wiecie dlaczego pies...

Wiecie dlaczego pies si臋 o bud臋 zabi艂 w W膮chocku?
Bo by艂 przywi膮zany na spr臋偶ynie!

S艂o艅 i mr贸wka bawi膮 si臋...

S艂o艅 i mr贸wka bawi膮 si臋 w chowanego.
Mr贸wka szuka... znalaz艂a s艂onia.
S艂o艅 szuka.... i szuka i szuka...
W ko艅cu s艂o艅 si臋 wkurzy艂 i m贸wi
mam ci臋 w dupie!
Na to mr贸wka
-Sk膮d wiedzia艂e艣?

Dlaczego s艂o艅 ma pomara艅czowe...

Dlaczego s艂o艅 ma pomara艅czowe oczy?
- 呕eby go na jarz臋binie nie by艂o wida膰.
- A widzia艂e艣 kiedy艣 s艂onia na jarz臋binie?
- Nie
- A widzisz! Tak si臋 dobrze schowa艂!

Przychodzi zaj膮czek do...

Przychodzi zaj膮czek do sklepu i pyta:
- Czy jest marchewka?
- Nie ma
Nazajutrz zaj膮czek pojawia si臋 w sklepie i zn贸w pyta:
- Czy jest marchewka?
- Nie ma.
Trzeciego dnia zaj膮czek zjawia si臋 ponownie.
- Czy jest marchewka?
- S艂uchaj, smarkaczu! Jeszcze raz zapytasz o marchewk臋, to ci臋 z艂api臋, wezm臋 m艂otek i przybij臋 ci uszy do lady.
Czwartego dnia zaj膮czek przychodzi znowu.
- Czy s膮 gwo藕dzie?
- Nie ma.
- A jest marchewka?

Jedzie facet lasem, a...

Jedzie facet lasem, a tu z krzakow wyskakuje wiewi贸rka ca艂a w g... Facet kocha艂 zwierz臋ta, wi臋c wytar艂 wiewi贸rk臋 chusteczk膮. po chwili wyskoczy艂a kolejna brudna wiewi贸rka. Facet zacz膮艂 j膮 wycierac, a tu trzecia. Po chwili z krzak贸w dobiega glos:
-Panie, masz pan jescze chusteczk臋? bo mi sie wiewi贸rki sko艅czy艂y...

Do baru wpada facet z...

Do baru wpada facet z ma艂p膮. Zam贸wi艂 drinka a ma艂pa zacz臋艂a skaka膰 po barze. Wyjad艂a orzeszki z miseczki, potem cytryn臋, w ko艅cu skoczy艂a na st贸艂 bilardowy i po艂kn臋艂a bil臋.
- Panie - wo艂a barman. - Pa艅ska ma艂pa po艂kn臋艂a ca艂膮 kul臋 do bilarda!
- Niech si臋 pan uspokoi! Ona zjada wszystko, co zobaczy. Ja za wszystko zap艂ac臋!
Po tygodniu ten sam facet przychodzi znowu z ma艂p膮. Ponownie zamawia drinka a ma艂pa znowu zaczyna skaka膰 po barze. Znalaz艂a oliwki. Wzi臋艂a jedn膮, wsadzi艂a sobie do ty艂ka, a potem zjad艂a.
- Panie - m贸wi zdegustowany barman - ta ma艂pa najpierw wsadzi艂a sobie oliwk臋 w ty艂ek a potem j膮 zjad艂a!
- Tak, tak, ona dalej zjada wszystko, co zobaczy. Tylko odk膮d po艂kn臋艂a t臋 cholern膮 kul臋 do bilarda, to najpierw musi sobie przymierzy膰.

Do baru wchodzi niepozorny...

Do baru wchodzi niepozorny m臋偶czyzna
- Przepraszam... czyj by艂 ten rottweiler przed barem...
- M贸j! - podnosi si臋 pot臋偶ny brodacz - Ale jak to "by艂"?
- Bo m贸j jamnik go zabi艂...
- Co ty gadasz!? Jamnik mojego rottweilera? Jak!!?
- No... W gardle mu stan膮艂...

Przychodzi krowa do lekarza,...

Przychodzi krowa do lekarza, tak ucieszona, ci膮gle si臋 艣mieje. Lekarz pyta:
- Co pani dolega?
A krowa na to:
- Nie wiem, panie doktorze, to chyba po tej trawie.

Lata Zaj膮czek po lesie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.