Zwierz臋ta

Zlatuj膮 si臋 trzy sroki...

Zlatuj膮 si臋 trzy sroki i rozmawiaj膮:
- kupi艂am sobie zegarek
Druga m贸wi:
- ja kupi艂am sobie 2 krowy
Trzecia si臋 nie odzywa bo nic se nie kupi艂a.
Na drugi dzie艅 zn贸w si臋 zlatuj膮.
Pierwsza m贸wi:
- kto艣 ukrad艂 m贸j zegarek
Druga m贸wi:
- a mi moje dwie krowy
A trzecia patrzy na zegarek i m贸wi:
- o ju偶 wp贸艂 do dwunastej musz臋 i艣膰 wydoi膰 moje dwie krowy.

Id膮 przez las dwa smoki....

Id膮 przez las dwa smoki. Jeden m贸wi do drugiego.
- "Wiesz chce mi si臋 sra膰!"
- "To id藕 w krzaki!"
Ten poszed艂 za krzaki i krzyczy.
- "Poroni艂em, poroni艂em!!!"
Podchodzi drugi:
- "G艂upi jeste艣, na 偶ab臋 nasra艂e艣."

Siedz膮 3 mr贸wki na drzewie...

Siedz膮 3 mr贸wki na drzewie i wkur..... S艂onia:
- Brudas!
- Cwel!
S艂o艅 si臋 zdenerwowa艂 i kopn膮艂 w drzewo, jedna mr贸wka spad艂a na s艂onia a dwie pozosta艂e krzycz膮:
- Zdzichu! Udu艣 gnoja!!!

Ch艂op mia艂 200 kur i...

Ch艂op mia艂 200 kur i ani jednego koguta. Poszed艂 do s膮siada, kupi膰 tak ze trzy na pocz膮tek.
A s膮siad na to:
- Ale po co trzy? S艂uchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, 偶e ci te wszystkie 200 kur spoko obs艂u偶y.
OK, po trzeciej w贸dce dobili targu, ch艂op wr贸ci艂 z Kaziem do gospodarstwa, wypu艣ci艂 go z klatki i m贸wi:
- S艂uchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj si臋, jeste艣 tu jedynym kogutem, nie ma co si臋 spieszy膰, tylko mi si臋 nie zmarnuj - kup臋 kasy za Ciebie da艂em.
Ledwo sko艅czy艂 m贸wi膰, SRU! Kaziu wpad艂 do kurnika. Przelecia艂 wszystkie kury kilka razy, tylko pierze lecia艂o. SRU! Polecia艂 do budynku obok gdzie by艂y kaczki - to samo. Ch艂op krzyczy, pr贸buje go hamowa膰. Ale gdzie tam! SRU! Poszed艂 Kazio za stadem g臋si i znikn膮艂 w oddali. Rano ch艂op wstaje, patrzy - le偶y Kaziu na podw贸rku, kompletna padlina. Nad nim kr膮偶膮 s臋py. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, m贸wi艂em Ci, daj spok贸j, tyle kasy w b艂oto...
A Kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaci艣ni臋ty dzi贸b:
- C艣艣艣, spie*dalaj, bo mi s臋py sp艂oszysz!!!

Siedzi wrona na drzewie...

Siedzi wrona na drzewie w alpinistycznej uprz臋偶y. Przez piersi przewieszone liny, haki, karabinczyki, w plecaku pe艂no specjalistycznego oprzyrz膮dowania - a w dziobie kawa艂ek sera.
Obok przemyka lis:
- Wrona, jaki masz pi臋kny plecak!!!
- Yhmmm...
- A jakie b艂yszcz膮ce karabinczyki masz!!!
- Yhmmm...
- Ale s艂ysza艂em, 偶e z Ciebie - wrona - to jest dupa Jasiu a nie alpinistka. I ca艂e to oprzyrz膮dowanie to pic i fotomonta偶!!!
- Spie*dalaj!!!!
I wypu艣ci艂a ser z dzioba.
I zawis艂 na lince asekuracyjnej...

Gospodarz kupi艂 koguta. ...

Gospodarz kupi艂 koguta.
Na nast臋pny dzie艅 wszystkie kury zaliczy艂.
Na to gospodarz m贸wi do niego:
- Doigrasz si臋, m贸wi臋 ci.
Na nast臋pny dzie艅 kogut przeskoczy艂 przez ogrodzenie i wszed艂 do innego kurnika i wszystkie zaliczy艂.
Nad ranem gospodarz widzi martwego koguta.
- Oj m贸wi艂em ci, 偶e si臋 doigrasz.
A kogut otwiera jedno oko i m贸wi szeptem:
- Ej spadaj bo mi wrony straszysz.

Siedz膮 sobie trzy wiewi贸rki...

Siedz膮 sobie trzy wiewi贸rki i roz艂upuj膮 orzechy na zim臋.
Pierwsza wiewi贸rka roz艂upa艂a orzeszka, a tam z艂oto.
Druga roz艂upa艂a, a tam srebro.
Trzecia roz艂upa艂a, a tam diament.
Sytuacja zacz臋艂a si臋 powtarza膰.
Nagle jedna wiewi贸rka krzykn臋艂a:
- Jak tak dalej p贸jdzie to nie b臋dziemy mieli nic do jedzenia.