Zwierz臋ta

My艣liwy opowiada o swoich...

My艣liwy opowiada o swoich wra偶eniach z pobytu w Afryce:
- Tam najniebezpieczniejszym zwierz臋ciem jest jaguar. Kiedy ofiara przed nim ucieka, on j膮 zawsze dogoni, kiedy si臋 wspina na drzewo, on zawsze b臋dzie szybszy, kiedy dopadnie do rzeki, on zawsze pop艂ynie z ni膮.
- A je艣li ofiara si臋 schowa? - pyta jeden ze s艂uchaczy.
- Jaguar tak偶e si臋 schowa!

Ma艂y 偶贸艂w zaczyna wspina膰...

Ma艂y 偶贸艂w zaczyna wspina膰 si臋 na drzewo. Po wielogodzinnych staraniach wdrapuje si臋 na wierzcho艂ek, wybija si臋 w powietrze i zaczyna macha膰 przednimi 艂apami. Ostatecznie spada na ziemi臋 doznaj膮c powa偶nych obra偶e艅.

Kiedy odzyskuje przytomno艣膰, zn贸w wspina si臋 na drzewo, skacze i ponownie upada na ziemi臋.

Ma艂y 偶贸艂w powtarza czynno艣膰 jeszcze wiele razy, a wszystkiemu, ze strachem w oczach, przygl膮da si臋 para ptaszk贸w siedz膮ca na ga艂臋zi. Nagle samiec m贸wi do samiczki:

禄Kochanie, chyba nadesz艂a pora, aby艣my powiedzieli naszemu synkowi, 偶e jest adoptowany.芦

Wraca kura z imprezy...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kr贸l lew postanowi艂 wybudowa膰...

Kr贸l lew postanowi艂 wybudowa膰 na polanie dla swoich poddanych schronienie, ale to wymaga艂o szeregu zezwole艅, wniosk贸w i poda艅. Trzeba si臋 by艂o uda膰 do urz臋du by t臋 spraw臋 za艂atwi膰, zwo艂a艂 wi臋c miejscow膮 spo艂eczno艣膰, by wybra艂a przedstawiciela. Zdecydowano zatem, by by艂 to nied藕wied藕, bo du偶y, silny i wzbudza respekt. Po o艣miu godzinach wraca z urz臋du. Lew pyta co tam za艂atwi艂, a on m贸wi, 偶e nic.
- Jak to nic? Ty, taki wielki i nic?!
Wydelegowano wi臋c lisa, chytry i przebieg艂y i sprytu te偶 ma du偶o. Wraca po o艣miu godzinach i te偶 nic.
Lew m贸wi:
- To mo偶e wiewi贸rk臋? Taka delikatna, 艂adna, szybka i zgrabna...
Podobnie jak poprzednicy te偶 nic nie za艂atwi艂a.
- No to koniec naszych marze艅- orzek艂 kr贸l lew.
- A mo偶e kto艣 na ochotnika?
Zg艂osi艂 si臋 osio艂, wszyscy p臋kali ze 艣miechu:
- Przecie偶 ty nic nie potrafisz za艂atwi膰!
Ale osio艂 si臋 upar艂 i poszed艂. Wraca po dw贸ch godzinach uradowany z zezwoleniem w r臋ku. Og贸lne zdziwienie, kr贸lowi szczeka opad艂a. Pytaj膮 wi臋c, jak to za艂atwi艂, a osio艂 na to:
- Gdzie otworzy艂em drzwi, to kto艣 z rodziny...

S艂onik, Wiewi贸rka i Ma艂pka...

S艂onik, Wiewi贸rka i Ma艂pka znale藕li milion dolar贸w.
- I co z nimi zrobimy? - pyta S艂onik.
- Kupmy za ca艂膮 kask臋 banan贸w - m贸wi Ma艂pka.
- A po ch** nam one? - pyta S艂onik.
- No to kupmy za wszystko orzech贸w - proponuje Wiewi贸rka.
- A po ch** nam one? - znowu pyta S艂onik.
- To mo偶e sam co艣, k***a zaproponujesz! - krzyczy Wiewi贸rka.
- Kupmy za ca艂膮 kas臋 balonik贸w - m贸wi S艂onik. - Napompujemy je i wypu艣cimy w
niebo.
- Czemu? - pyta Ma艂pka.
- A po ch** nam one... - m贸wi S艂onik

Kierownik sali podaje...

Kierownik sali podaje go艣ciowi menu i m贸wi:
- Specjalno艣ci膮 naszej restauracji s膮 艣limaki!
- Wiem, wiem. Wczoraj obs艂ugiwa艂 mnie jeden z nich.

Na pustyni le偶y s艂o艅...

Na pustyni le偶y s艂o艅 do g贸ry nogami (na plecach) i m贸wi :
- cip cip cip cip cip cip cip...
Idzie dw贸ch my艣liwych, widz膮 s艂onia i m贸wi膮:
- Jaki艣 walni臋ty ten s艂o艅, nie do艣膰 ze le偶y na grzbiecie, nogi ma
pionowo w gore, to jeszcze m贸wi cip cip cip jak ptaki.
Uradzili, 偶eby go odwr贸ci膰 i wtedy zastrzeli膰 (do le偶膮cych si臋 nie
strzela).
Odwr贸cili go, a s艂o艅:
- Pic pic pic pic pic pic pic pic.

Ma艂y ptaszek lecia艂 na...

Ma艂y ptaszek lecia艂 na po艂udnie uciekaj膮c przed zim膮. Niestety by艂o ju偶 tak zimno, 偶e ptaszek przemarz艂 i spad艂 na pole. Polem przechodzi艂a krowa i nasra艂a na ptaszka. Poniewa偶 g贸wno by艂o ciep艂e funkcje 偶yciowe ptaszka zacz臋艂y wraca膰 do normy. Le偶a艂 wi臋c sobie szcz臋艣liwy i ogrzany w goownie i wkr贸tce zacz膮艂 艣piewa膰. Obok przechodzi艂 kot, kt贸ry us艂ysza艂 艣piew ptaszka, wyci膮gn膮艂 go z goowna i zjad艂.
Wnioski:
1. Nie ka偶dy, kto na Ciebie nasra jest Twoim wrogiem!
2. Nie ka偶dy, kto Ci臋 wyci膮gnie z goowna jest Twoim przyjacielem!
3. Jak siedzisz w goownie, to si臋 nie odzywaj!