Pani w szkole: - Dzieci nie wolno całować zwierząt bo przenoszą się różne zarazki. Kto da jakiś przykład? Jasiu się zgłasza: - Moja ciocia zawsze całowała mojego małego jamniczka - I co się stało? - Piesek zdechł.
Widać nie da się oszukać... Ma zadatki na hazardzistę...
Gołąb po polsku to Gołąb a po czesku to Dachowy Zasraniec.
Czerwony Kapturek widzi wilka pędzącego z bukietem róż. - Wilku, dokąd gnasz z tymi kwiatami? - Jak to dokąd?! Przecież dzisiaj jest Dzień Babci!