Gdyby nie ta śliska podłoga to pewnie pokazałby na co go stać... Agresor! Normalnie agresor!!
Wy sobie harujcie na karmę dla mnie, a ja się w tym czasie powygrzewam.
P.S Jak mi się spodoba, to nie nasikam Ci do butów (tym razem)."
Idzie facet przez park i słyszy głos dobiegający z krzaków: - Cip, cip, cip! Zagląda w krzaki i widzi krokodyla leżącego na plecach. Odwraca go, a krokodyl: - Pić, pić, pić...
Albo gadaj ze mną, albo już nie żyjesz...