Komplement powiedziany kobiecie na trzeźwo, liczy się podwójnie.
Kierownik sali podaje gościowi menu i mówi: - Specjalnością naszej restauracji są ślimaki! - Wiem, wiem. Wczoraj obsługiwał mnie jeden z nich.
Grają w karty zając, niedzwiedz, wilk i lis. Nagle odzywa sie niedzwiedz: -Nie wiem kto tu oszukuje, ale jak pie***lnę w ten rudy łeb...
- Zofio, a może byśmy tak poszli wieczorem do kafejki, herbaty się napijemy? - Świetny pomysł. A będziemy "pić herbatę" czy "herbatę pić"? - A jak różnica? - W drugim przypadku muszę ogolić nogi.
Dziewczyna pyta swojego chłopaka zaraz po przebudzeniu: - Jak to jest obudzić się obok najwspanialszej kobiety na świecie? On: - Nie wiem