O teściowej

- Zięciu, zabij tę muchę,...

- Zięciu, zabij tę muchę, przecież ona zarazę przenosi!
- Niech się mamusia nie boi, mamusi nie podniesie!

- No takiego wirusa to...

- No takiego wirusa to ja jeszcze nie miałem! - powiedział zięć, widząc teściową przy komputerze...

Pan domu otwiera drzwi...

Pan domu otwiera drzwi i mowi:
- Tesciowo, co tak stoicie na zewnatrz w deszczu ?! Idzcie do domu !

- Halo, Marysia? Jak...

- Halo, Marysia? Jak tam mój syneczek? - pyta teściowa synową.
- Jak, jak...?! Wódkę chleje, na baby łazi, bije mnie nawet!
- Ufff... chwała Bogu. Najważniejsze żeby nie chorował.

A TAKI BYŁ KOCHANY......

A TAKI BYŁ KOCHANY...

Pojechali my byli w gości wczoraj. Ja, moje dzieci i teściowie. Kac mnie tarmosił okrutny, a że za kierowcę robiłem, to i nawet się poleczyć nie dało, więc siedziałem wściekły spijając którąś tam z kolei kawę.
Teściowa siedziała obok mnie i w pewnej chwili zakrztusiła się czymś.
Khaaaa, kheeeee, khuuuu charczy i na plecy pokazuje, co bym ją klepnął na odkrztuszenie. A ja, zięć najsłodszy, rzekłem tylko:
- Na mamusię to ja ręki nie podniosę.
Stuknął ją w końcu teść, a teściowa się do mnie nie odzywa...

Żona rano czule spycha...

Żona rano czule spycha męża z łóżka:
- Dzień dobry, Zajączku. Wstawaj, Kotuś. No obudź się, Słoneczko... Zaraz jedziemy do mamy...
W odpowiedzi rozbrzmiewa:
- Ja dzisiaj Rybką jestem - nie mam nożek i nigdzie nie pojadę!

To był jeden z najpiękniejszyc...

To był jeden z najpiękniejszych dni mojego życia. Troszkę się spóźniłem z powodu balangi do wczesnych godzin rannych. Gdy otworzyłem drzwi do kościoła, ona czekała już na mnie przy ołtarzu. Wyglądała cudownie. Szedłem w jej kierunku i czułem na sobie uważne spojrzenia zgromadzonych. Gdy byłem tuż obok niej, pochyliłem się i pocałowałem ją czule. Zamknąłem wieko...

jeden facet mówi do drugiego:...

jeden facet mówi do drugiego:
w zeszłym tygodniu obciąłem mojemu psu ogon, bo moja teściowa przyjeżdża
tak ale nie widzę związku
nie chce żeby sobie pomyślała że ktoś się cieszy z jej wiyty

TEŚCIOWA TEŻ CZŁOWIEK ...

TEŚCIOWA TEŻ CZŁOWIEK

Miałam Wam ja kiedyś teściową taką, przy której te z tudzież innych kawałów, to mały pikuś. Wydarzenie, które zaraz opiszę, miało miejsce chyba ze dwa lata po tym, kiedy na skutek transakcji wiązanej pozbyłam się teściowej wraz z mężem (o dzięki ci sędzino sądu rodzinnego!)
Idę sobie z koleżanką przez moją pipidówę, aż tu nagle, zza winkla, wychodzi na nas moja była teściowa. Z uśmiechem na twarzy podfruwa niemalże do mnie, pochyla się nade mną i...
- Cmok! Cmok! (jak z dubeltówki w oba policzki) Wszystkiego najlepszego z okazji imienin!
I zostawiwszy mnie w pozycji żony Lota odeszła.
Ochłonęłam nieco - nawet za czasów bycia moją teściową nigdy w życiu nie złożyła mi życzeń imieninowych. Mało tego, zdawała się nie wiedzieć jak mam na imię - nawet trafiła w datę. Patrzę na koleżankę, a ta nadal zastygnięta z klasycznym karpikiem na ustach, w oczach zaś coś na kształt przerażenia. Nadmienić należy, że koleżanka owa trwała przy mnie od zawsze, również bywała świadkiem różnych przedziwnych sytuacji inscenizowanych przez wspomnianą już panią.
- Lidka, co ci jest?
Spytałam zaniepokojona jej miną. Na co nieszczęsna mi odpowiedziała:
- Ty... Jak ona się tak do ciebie pochylała, to byłam pewna, że ci tętnicę szyjną przegryzie...

Mąż z żoną oglądają horror....

Mąż z żoną oglądają horror. Nagle na ekranie niespodziewanie pojawia się ociekający krwią potwór.
- Łomatko!!! - krzyczy przerażona żona.
Mąż:
- Teściowa? Fakt, podobna...