Chirurgiczne odtwarzanie błony dziewiczej ma średni sens. W końcu jak makakowi wsadzisz w dupę pióra, to od tego pawiem nie zostanie.
Marysia tak przeżywała swą noc poślubną, że przetrenowała ją dzień wcześniej z sąsiadem Wiśniakiem.
- Cześć. Gdzie twój mąż? - Wyjechał na tydzień. - Ooo. To wpadnę do ciebie wieczorem. - Za kogo ty mnie masz? Kobietę lekkich obyczajów? Dziwkę za pieniądze? - A kto tu mówi o pieniądzach?