- Mamuniu, daj mi 5 złotych. Dam biednemu, starszemu panu... - Bardzo ładnie, córuś. A gdzie jest ten pan? - Tam w budce. Lody sprzedaje.
ZAMIAST
Siedzę sobie i coś mnie zasuszyło. Mówię do mamy: - Mamuś idę do sklepu po jakiegoś żuberka. Na co Rodzicielka moja: - Córuś nie możesz pić codziennie piwa bo wpadniesz w alkoholizm, zrób sobie lepiej jakiegoś drinka.