ŁOSICA
Rozmawiam sobie z moja prawie-żoną (PŻ). W pewnym momencie:
PŻ - Jesteś łoś. JA - Łoś? PŻ- Tak, łoś. Ja - A wiesz jak się nazywa żona/samica łosia? ... Co było dalej, należy się domyślić...
- Synu, idziesz do liceum, chyba najwyższy czas się ogolić. - Tato, ale ja jeszcze nie mam zarostu. - Ale jesteś rudy idioto.