- Pamiętasz Romana, ten taki pies na baby... - No, co z nim? - Ustatkował się w końcu.. - Nie może być, jak to? - Marynarzem został.
ŚWINIE W KOSMOSIE
Kolega usłyszał w "mięsnym": - Czy są skrzydełka wieprzowe? - Chyba pan żartuje? Klient z oburzeniem: - A dlaczego miałbym żartować?!