Wraca facet wcześniej z delegacji. Wpada do mieszkania. Otwiera drzwi od szafy, a tu pusto. Męski głos z pościeli: - Przecież tutaj jestem!
- Wiesiek, twoja żona to transwestytka! - Tak, i co z tego? - Mogłeś uprzedzić...
- Kochanie wyniosłeś choinkę? - No wyniosłem... przedwczoraj... - To przynieś ją z powrotem... - Po co? - Pojutrze wigilia...