W nieskończonych sejmowych korytarzach odkryto dzikiego 12-letniego chłopca wychowywanego przez posłów. Mowa bełkotliwa, zasób słów ograniczony, percepcja wąska, odżywia się tylko w bufecie, a na dźwięk słów ''Otwieram posiedzenie'' zapada w letarg.
Mały Wowaczka po raz pierwszy w życiu zobaczył prawdziwą, żywą świnię. - Tato, co to jest? - To jest świnia, synku. - A co ona takiego złego zrobiła??