#it
emu
psy
syn

Autobusem jedzie ch艂opak...

Autobusem jedzie ch艂opak i czyta ksi膮偶k臋. Na przystanku wsiada elegancka pani. Ch艂opiec ust臋puje jej miejsca. Pani siada i zagaduje:
- Pewnie jeste艣 ch艂opcze z Krakowa.
- Jak pani na to wpad艂a?
- Ust膮pi艂e艣 mi miejsca.
- A pani to pewnie rodowita warszawianka?
- Rzeczywi艣cie! Jak na to wpad艂e艣?
- Nawet "dzi臋kuj臋" pani nie powiedzia艂a.

Komentarze

Obrazek u偶ytkownika Iksik

Jak zawsze krak贸w vs warszawka... Tutaj z poczuciem humoru ;)

-Halo?...

-Halo?
Kobiecy g艂os po drugiej zapyta艂:
-Kochanie, dlaczego tak ci臋 dziwnie s艂ycha膰? Jeste艣 w saunie?
-Tak - odpowiada facet
-Wiesz co, kochanie stoj臋 przed sklepem jubilerskim i widz臋 koli臋 z diamentami, wiesz kt贸r膮, t膮 kt贸ra zawsze mi si臋 podoba艂a. Mog臋 j膮 sobie kupi膰? Mog臋 skarbie? Kosztuje troch臋 ponad 10 000$
-A o il臋 wi臋cej? - zapyta艂 facet
-No..., ten..., w艂a艣ciwie to poni偶ej 20 000$
-No dobrze, ale w 偶adnym wypadku nie kupuj, je艣li kosztuje wi臋cej ni偶 20 000$. Rozumiesz?
-Tak, kochany jeste艣, aha, skarbe艅ku, skoro ju偶 do ciebie dzwoni臋, by艂am w salonie BMW, w艂a艣nie dostali taki model o jakim marzy艂am, to wyposa偶enie, ten silnik, nawet taki kolor jak chcia艂am. Cena? Jak dla mnie tylko 60 000$. Prosz臋 skarbie, mog臋 go sobie kupi膰?
-No dobrze, skarbie. Ale spr贸buj obni偶y膰 cen臋 do 55 000$. OK?
W tym momencie kobitka za艂apa艂a, 偶e dzi艣 jest jej szcz臋艣liwy dzie艅 i postanowi艂a to w pe艂ni wykorzysta膰.
-Kochanie, wiesz, 偶e bardzo bym chcia艂a, 偶eby z nami mieszka艂a moja mama. Wiem, 偶e tobie ten pomys艂 nie odpowiada, ale czy mogliby艣my spr贸bowa膰? Czy mog艂aby przyjecha膰 na jakie艣 3 miesi膮ce? Je艣li ci nie bedzi臋 pasowa膰, zawsze b臋dziesz m贸g艂 mi powiedzie膰, 偶e masz dosy膰 i wtedy poprosz臋 j膮, 偶eby ju偶 pojecha艂a.
-No dobrze, kochana. Spr贸bujmy. Ale je艣li b臋dzie s艂abo, to...
-Dzi臋kuje ci, kochany! Kocham ci臋 ponad wszystko, ciesz臋 si臋 z tego 偶e wieczorem si臋 zobaczymy!
-Ja te偶, skarbie, to do wieczoora.
Facet odk艂ada telefon, rozejrza艂 si臋 po saunie i zapyta艂:
-Czy kto艣 wie, czyja to kom贸rka?

CO TO MA BY膯? ZDAJ膭 SI臉 M脫WI膯 WIDZOWIE...

Publiczno艣膰 talk-show os艂upia艂a, gdy go艣膰 zacz膮艂... gwizda膰
Czego takiego by艣cie si臋 nie spodziewali. My przynajmniej bardzo si臋 zaskoczyli艣my. Chyba nie tylko my, bo s膮dz膮c po reakcji publiczno艣ci, ten facet po prostu wprawia w os艂upienie. "Georgia on my mind" ju偶 nigdy nie b臋dzie taka sama...

Dzwoni臋 do swojej kobiety:...

Dzwoni臋 do swojej kobiety:
- Kochanie, policja skarbowa zamkn臋艂a mi biznes...
Wracam do domu, a po niej ani 艣ladu, wszystkie swoje rzeczy zabra艂a. No i dobrze, po co mi baba bez poczucia humoru?

- Czy pan w og贸le zdaje...

- Czy pan w og贸le zdaje sobie spraw臋 z tego, co pan zrobi艂?
- Tachch... Rosumiemmm... Ale proszsz si臋 znale艣艣 w moim po艂oszeniu...
- W pana po艂o偶eniu? Zdj膮膰 gacie, wypi膮膰 si臋 i te偶 zacz膮膰 sra膰!?

Spotyka si臋 dw贸ch 偶uli,...

Spotyka si臋 dw贸ch 偶uli, jeden si臋 uskar偶a:
- Ju偶 ca艂kiem ze艣wirowa艂em... Nawet na urlopie my艣l臋 o pracy!
- Jak to?
- Poszed艂em na grzyby i nazbiera艂em dwie torby butelek.

Do handluj膮cego na bazarze...

Do handluj膮cego na bazarze kasetami i p艂ytami "grajka" podchodzi dw贸ch kontroler贸w po cywilu.
Stoj膮 chwil臋 ogl膮daj膮 towar i jeden pyta:
- Ma pan w sprzeda偶y jakie艣 pirackie nagrania?
Sprzedaj膮cy chwil臋 my艣li i odpowiada:
- Pirackich nie mam... Ale 偶eglarskie jakie艣 s膮 i kilka marynarskich!

Gdy wszyscy my艣l膮 podobnie,...

Gdy wszyscy my艣l膮 podobnie, to znaczy 偶e nie my艣l膮 wiele