psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Wchodzi narkoman do piek艂a...

Wchodzi narkoman do piek艂a i widzi pole marihuany.
Zrywa wszystko.
Nagle s艂yszy g艂os diab艂a:
- Tam masz narwane.
Narkoman rozgarnia i suszy.
Na to diabe艂:
- Tam masz wysuszone.
Narkoman idzie i kr臋ci blanty.
Za chwil臋 s艂yszy diab艂a:
- Tam masz blanty gotowe.
Narkoman bierze najwi臋kszego blanta i m贸wi:
- Masz ognia?
- Jakbym mia艂 ognia to tu by艂by raj!

Komentarze

:) :)

Babcia i Jasiu s膮 w ko艣ciele....

Babcia i Jasiu s膮 w ko艣ciele.
Wszyscy si臋 modl膮 a ksi膮dz m贸wi:
- Za dusz臋 Mariana, za dusz臋 Zbyszka, za dusz臋 Zenona...
Jasiu m贸wi do babci:
- Babciu chod藕my st膮d, bo jeszcze nas zadusi.

Przychodzi baba do spowiedzi...

Przychodzi baba do spowiedzi i m贸wi ksi臋dzu:
- Prosz臋 ksi臋dza, rozbi艂am na g艂owie mojego ch艂opa gliniany garnek.
- I 偶a艂ujesz teraz tego?
- Jasne! Gdzie ja teraz taki porz膮dny garnek kupi臋?

Organizowane s膮 przeja偶d偶ki...

Organizowane s膮 przeja偶d偶ki 艂odzi膮 po jeziorze Genezaret. Bilet kosztuje
500 dolar贸w.
- To strasznie du偶o - dziwi sie zbulwersowany turysta.
- Owszem, ale to przecie偶 po tym jeziorze Jezus piechot膮 chodzi艂!
- Nie dziwi臋 si臋, przy takich cenach!

Jan Pawe艂 II umar艂, poszed艂...

Jan Pawe艂 II umar艂, poszed艂 do nieba i przyjmuje go 艣w. Piotr:
- Ty, Janie Pawle II, za twoje zas艂ugi dla ludzko艣ci i Ko艣cio艂a dostaniesz Ferrari i najlepsza chat臋 w niebiosach!
J.P.II zadowolony jedzie sobie po Niebieskiej Autostradzie, wyprzedza wszystkich zadowolony z siebie, a tu nagle wyprzedza go jad膮ce wiele szybciej pi臋kne, czerwone Lamborghini, w kt贸rym siedzia艂 za kierownic膮 m艂ody, straszliwie zapuszczony facet z d艂ugimi w艂osami. J.P.II zawraca z piskiem opon, wraca do 艣w. Piotra i m贸wi:
- Ja tu 艣w. Piotrze poczyni艂em takie zas艂ugi dla ludzko艣ci i naszej matki Ko艣cio艂a, a tu mnie jaki艣 punk w cholernym Lamborghini na Niebieskiej Autostradzie wyprzedza!!! Zr贸b z tym co艣!!!
艣w. Piotr z zadum膮 w g艂osie:
- Ci臋偶ka sprawa, syn Szefa.

- Co w Polsce grozi za...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Umiera papie偶. U wr贸t...

Umiera papie偶. U wr贸t raju 艢w.Piotr go pyta:
- Kto艣 ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarz臋.
- No, namiestnik Pa艅ski na Ziemi.
- To B贸g ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem g艂ow膮 ko艣cio艂a katolickiego!
- A co to takiego?
Papie偶 zrobi艂 g艂upi膮 min臋 i a偶 mow臋 mu odebra艂o.
- Dobra - m贸wi 艢w.Piotr - Czekaj tu, id臋 spyta膰 szefa. (tup, tup, tup)
- Panie Bo偶e, masz chwilk臋? Jest tu taki jeden, m贸wi, ze jest papie偶em, Twoim namiestnikiem na Ziemi, glow膮 czego艣 tam..
- Nie kojarz臋. Ale moment... Jezusie, mo偶e ty co艣 o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarz臋. Ale p贸jd臋 z nim pogada膰. Po chwili wraca Jezus zwijaj膮c si臋 ze 艣miechu i m贸wi:
- Pami臋tacie to k贸艂ko rybackie, kt贸re zak艂ada艂em 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory dzia艂aj膮!

Pewnego dnia, podczas...

Pewnego dnia, podczas mszy, pojawia si臋 znienacka Szatan, patrzy wielkimi 艣lepiami po ludziach, u艣miecha si臋 szyderczo i siada na o艂tarzu. Ludzie uciekaj膮 z ko艣cio艂a i tylko jeden staruszek si臋 nie rusza i patrzy na Besti臋. Wreszcie Szatan podchodzi do niego i pyta:
- Czy nie wiesz kim jestem?
- Oczywi艣cie, 偶e wiem.
- I nie boisz si臋 mnie?
- Ani troch臋.
Szatan lekko si臋 zdziwi艂.
- Mnie si臋 wszyscy boj膮, a ty nie? Dlaczego si臋 nie boisz?
- Jestem 偶onaty z twoj膮 siostr膮 od 48 lat

Pewien cz艂owiek zmar艂...

Pewien cz艂owiek zmar艂 i normaln膮 kolej膮 rzeczy stan膮艂 przed 艣wi臋tym Piotrem. Ten m贸wi:
Niestety, przyjacielu - Pope艂ni艂e艣 w 偶yciu straszny grzech i nie zostaniesz wpuszczony do nieba, zanim za niego nie odpokutujesz. Oszukiwa艂e艣 mianowicie na podatku dochodowym od os贸b fizycznych. Twoja kara b臋dzie polega艂a na tym, 偶e wr贸cisz na Ziemi臋 i sp臋dzisz pi臋膰 lat z obrzydliw膮, oty艂膮 i paskudn膮 bab膮, ze wszystkimi ma艂偶e艅skimi obowi膮zkami w艂膮cznie. Je艣li ci si臋 uda, wejdziesz do nieba.
Cz艂owiek uzna艂, 偶e pi臋膰 lat to niewiele wobec perspektywy wieczno艣ci w niebie, wr贸ci艂 na Ziemi臋 i 偶y艂 z kaszalotem, kt贸rego mu 艣wi臋ty Piotr przeznaczy艂. Kt贸rego艣 dnia, id膮c z ni膮 po ulicy, zobaczy艂 swego przyjaciela, id膮cego z naprzeciwka w towarzystwie tak odra偶aj膮cego babsztyla, 偶e w por贸wnaniu z ni膮 kobieta naszego bohatera by艂a niczym erotyczny sen nastolatka.
Czo艂em, stary! Jak to si臋 sta艂o, 偶e urz臋dujesz z tak膮 paszczur膮!
Hm, no wiesz, zmar艂o mi si臋 niedawno i 艢wi臋ty Piotr powiedzia艂 mi, 偶e pope艂ni艂em straszliwy grzech, oszukuj膮c na podatku dochodowym od os贸b fizycznych, przez co nar偶n膮艂em rz膮d na grub膮 kas臋, i 偶e musz臋 odpokutowa膰, prze偶ywaj膮c pi臋膰 lat na Ziemi z tym mi臋chem, kt贸re widzisz.
Panowie u艣cisn臋li sobie d艂onie w pe艂nym zrozumieniu i obiecali sobie wspomaga膰 si臋 nawzajem w biedzie. Kiedy ju偶 mieli si臋 rozej艣膰, zauwa偶yli wsp贸lnego znajomego, id膮cego ulic膮 w towarzystwie kobiety pi臋knej jak marzenie, o boskiej figurze, seksownej jak wszyscy diabli.
Hej, stary! Rany bosskie, sk膮d偶e艣 ty, stary kawaler, dorwa艂 tak膮 luf臋
Hm, szczerze m贸wi膮c nie wiem. Pewnego razu obudzi艂em si臋, a ona le偶a艂a ko艂o mnie. Od paru lat mam wszystko, o czym mog臋 marzy膰: pi臋kn膮 kobiet臋, cudownie prowadzony dom i ob艂臋dny, naprawd臋 bajeczny seks. Nie wiem tylko, dlaczego zawsze, kiedy si臋 sko艅czymy kocha膰, ona odwraca si臋 do 艣ciany i mruczy co艣 jak:
"Je**** podatek dochodowy od os贸b fizycznych"

Ksi膮dz m贸wi do Plebana: ...

Ksi膮dz m贸wi do Plebana:
- Ty Pleban chod藕 Ci臋 wyspowiadam
- Eee tam
- No chod藕,
- No dobra.
Spowiada si臋, spowiada w ko艅cu m贸wi:
- Wi臋cej grzech贸w nie pami臋tam...
Na to ksi膮dz:
- Ty Pleban nie wiesz kto mi wino mszalne podpija?
- Nic nie s艂ycha膰 prosz臋 ksi臋dza
- To chod藕 si臋 zamienimy Ty co艣 powiesz a ja zobacz臋 czy nic nie s艂ycha膰.
- No dobra
Zamienili si臋 i Pleban m贸wi:
- Ty ksi膮dz nie wiesz kto mi Zoch臋 obraca?
- Ty rzeczywi艣cie nic nie s艂ycha膰.