Antek, ch艂opak ze wsi,...

Antek, ch艂opak ze wsi, wzi膮艂 艣lub. Po miesi膮cu ojciec Antka pyta synow膮:
- No i jak wam si臋, Ka艣ka uk艂ada?
- Ano miesi膮c po 艣lubie, a Antek mnie jeszcze nie tego...
- Jak to? Ju偶 ja z nim pogadam!
Jak zapowiedzia艂, tak zrobi艂.
- Antek, czemu ty z Ka艣k膮 nie tego?
- Wiesz, ojciec... Nie wiem jak...
- Jak to nie wiesz? Zara Ci poka偶臋.
Zabra艂 Antka do stodo艂y, da艂 mu 艣wiec臋 i m贸wi:
- Masz i 艣wie膰.
Sam Ka艣k臋 rzuci艂 na siano i wydmucha艂 synow膮. Po wszystkim pyta Antka:
- Tera wiesz ju偶 jak?
- Wiem.
Spotykaj膮 si臋 znowu za jaki艣 czas i ojciec pyta synow膮:
- No i jak tera?
- Fantastycznie, cudownie, ca艂a wie艣 mnie dmucha, a Antek ze 艣wiec膮 stoi i przy艣wieca.

Dw贸ch kumpli: Wacek i...

Dw贸ch kumpli: Wacek i Franek wynaj臋li domek letniskowy i pojechali tam
na weekend z 偶onami. Wieczorem, gdy wszyscy sobie popili, Wacek
zaproponowa艂:
- Zamie艅my si臋 na noc swoimi 偶onami.
Franek pomy艣la艂: "Czemu nie! Moja ma "ciot臋", wi臋c on jej nawet nie
ruszy, a ja mu 偶on臋 wybzykam". I zgodzi艂 si臋 na propozycj臋. Ustalili
jeszcze, 偶e rano przy 艣niadaniu ka偶dy z nich zastuka 艂y偶eczk膮 w s艂oik
po d偶emie tyle razy, ile bzykn膮艂 jego 偶on臋.
Rano Franek stukn膮艂 w s艂oik dwa razy i spogl膮da na Wacka. Wacek wzi膮艂
艂y偶eczk臋, stukn膮艂 ni膮 raz w keczup i dwa razy w Nutell臋.

Wr贸ci艂em dzi艣 wcze艣niej...

Wr贸ci艂em dzi艣 wcze艣niej z pracy i zasta艂em swoj膮 偶on臋 i kumpla, siedz膮cych w przedpokoju, spoconych i nie mog膮cych z艂apa膰 oddechu. Spyta艂em "Co si臋 tu dzieje?"
呕ona powiedzia艂a "E... grali艣my sobie na Wii Fit". Mrugn臋艂a do kumpla i doda艂a "Dawid radzi sobie naprawd臋 艣wietnie."
Kiedy wychodzi艂em z pokoju, s艂ysza艂em ich 艣miej膮cych si臋 i nazywaj膮cych mnie frajerem, ale to ja 艣mia艂em si臋 ostatni. Sprawdzi艂em nast臋pnego dnia i nawet nie uda艂o im si臋 wpisa膰 na list臋 high score.

Ksi膮dz na religii pyta...

Ksi膮dz na religii pyta dzieci:
- Jakimi s艂owami B贸g ustanowi艂 sakrament ma艂偶e艅stwa?
Ucze艅 bez wahania:
- "Wprowadzam nieprzyja藕艅 mi臋dzy ciebie a niewiast臋", Ksi臋ga Rodzaju 3,15

Icek idzie ze swatem...

Icek idzie ze swatem do ewentualnej narzeczonej. Ju偶 od pocz膮tku wizyty wida膰, 偶e nie jest przekonany do ma艂偶e艅stwa, ale nie bardzo wie, jak si臋 wykr臋ci膰. W ko艅cu m贸wi:
- Niech si臋 rozbierze.
Potencjalna panna m艂oda, cho膰 zawstydzona, godzi si臋 wszak偶e. Kiedy ju偶 stoi
tak, jak j膮 Pan B贸g stworzy艂, Icek kr臋ci g艂ow膮:
- Nos mnie si臋 nie podoba...

Para zakochanych spaceruje...

Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, poca艂uj mnie jak Romeo pi臋kn膮 Juli臋!
- To znaczy?
- Hmm, a mo偶e przytul jak Abelard swa Heloiz臋...
- Czyli jak?
- Jak?! Jak?! Srak! Czyta艂e艣 k***a co艣 w 偶yciu?
- Tak! Nasz膮 Szkap臋. Ugry藕膰 ci臋 w pup臋 ??

Ojciec pana m艂odego delikatnie...

Ojciec pana m艂odego delikatnie wypytuje co si臋 sta艂o.
- Tato, to ju偶 koniec - m贸wi pan m艂ody - Jak tylko sko艅czyli艣my si臋 kocha膰 odruchowo po艂o偶y艂em na jej poduszce 200z艂.
- No troch臋 niezr臋cznie wysz艂o, ale twoja 偶ona nie my艣la艂a chyba, 偶e by艂e艣 艣wi臋ty przed 艣lubem. Na pewno si臋 wszystko u艂o偶y. 鈥 uspokaja ojciec.
- Nie w tym problem tato. Ona odruchowo wyda艂a mi 50z艂 reszty.

Zwraca si臋 偶ona do m臋偶a:...

Zwraca si臋 偶ona do m臋偶a:
- Zr贸b co艣 z synkiem, ten ma艂y gnojek nie chce pi膰 mleka.
Tatu艣 zabra艂 syna na rozmow臋 i po chwili ma艂y biegnie do mamy krzycz膮c chc臋 mleka.
- Jak to zrobi艂e艣?
- To bardzo proste, pokaza艂em mu swojego ptaka i powiedzia艂em, ze jak nie b臋dzie pi艂 mleka to nigdy mu taki nie uro艣nie.
W tym momencie dosta艂 od 偶ony pot臋偶ny policzek za wulgarne metody wychowawcze. Nad膮sany poszed艂 do pokoju czyta膰 gazet臋. Po chwili wpada 偶ona i bije go jeszcze raz w twarz.
- Tego ju偶 za wiele - krzyczy oburzony - przedtem za wulgarne metody wychowawcze, a teraz za co?
- Za to, 偶e w dzieci艅stwie pi艂e艣 za ma艂o mleka.

- Ja ju偶 nie mog臋, Stefan....

- Ja ju偶 nie mog臋, Stefan. Jak wracam naje*any do domu, moja stara napierdziela mnie w 艂eb wa艂kiem!
- Polikarp, za艂贸偶 na g艂ow臋 garnek i b臋dzie spoko.
Nast臋pnego dnia:
- I co, Poli, pom贸g艂 garnek?
- Tak, dzieki! Jak go wcisn膮艂em, to sucz nic nie widzia艂a i mnie nie trafi艂a!