#it
emu
psy
syn

Niedzielne popołudnie:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Facet z kobiet─ů baraszkuj─ů...

Facet z kobiet─ů baraszkuj─ů w ┼é├│┼╝ku. Nagle rozlega si─Ö pukanie do drzwi.
- To m├│j m─ů┼╝! - krzyczy kobieta. M─Ö┼╝czyzna w panice wskakuje pod ┼é├│┼╝ko. Po chwili wychodzi stamt─ůd i m├│wi:
- Wiesz... chyba oboje mamy zszargane nerwy. Przecie┼╝ to ja jestem twoim m─Ö┼╝em.

Ożenił się Gruzin ze...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Jestem zdumiony, po...

- Jestem zdumiony, po kim nasz syn odziedziczył taki wspaniały rozum? - zachwyca się
Kowalski swoim potomkiem.
- Z pewno┼Ťci─ů po tobie - odpowiada Kowalska - ja mam sw├│j na miejscu.

Otwieraj─ůc nowe centrum...

Otwieraj─ůc nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzyma┼é wi─ůzank─Ö kwiat├│w. Zastanowi┼éa go zawarto┼Ť─ç do┼é─ůczonego bileciku:
"B─Ödzie nam ciebie brakowa─ç - koledzy".
Kiedy pr├│bowa┼é odgadn─ů─ç od kogo mog─ů pochodzi─ç te kwiaty zadzwoni┼é telefon. By┼éa to kwiaciarka, kt├│ra przeprasza┼éa, ze przes┼éa┼éa niew┼éa┼Ťciwa wi─ůzank─Ö.
- Och, nie ma za co - powiedzia┼é w┼éa┼Ťciciel supermarketu. - Jestem biznesmenem, wiec wiem, ┼╝e takie rzeczy si─Ö zdarzaj─ů.
- No tak, - doda┼éa kwiaciarka - ale pa┼äska wi─ůzanka w wyniku tej pomy┼éki zosta┼éa wys┼éana na pogrzeb.
- Ciekawe... A co było napisane na bileciku? - zapytał przedsiębiorca.
- "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".

Inne

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Co pan taki smutny? -...

Co pan taki smutny? - pyta barman klienta.
- Panie, ┼╝on─Ö mi do wojska bior─ů!
- ┼╗on─Ö?! To pana ┼╝ona jest m─Ö┼╝czyzn─ů?
- Gdzie tam m─Ö┼╝czyzn─ů! Przecie┼╝ to jeszcze ch┼éopak!...

Kobieta zabawia si─Ö z...

Kobieta zabawia si─Ö z kochankiem, ale nagle s┼éyszy, ┼╝e jej m─ů┼╝ otwiera zamek w drzwiach.
Kobieta w strachu: - Bo┼╝e, cofnij czas o godzin─Ö!
S┼éyszy g┼éos z nieba: - Dobrze, ale kiedy┼Ť utoniesz.
Kobieta si─Ö zgadza. M─ů┼╝ si─Ö nie dowiedzia┼é, a ona ci─ůgle unika┼éa wody.
Pewnego dnia wygra┼éa wycieczk─Ö na Karaiby. Obawia┼éa si─Ö, ale postanowi┼éa zaryzykowa─ç. Podczas rejsu nast─ůpi┼é sztorm.
Wtedy kobieta przera┼╝ona krzykn─Ö┼éa: - Bo┼╝e, chyba nie pozwolisz umrze─ç razem ze mn─ů tym 300 niewinnym kobietom!
- Niewinnym? Od roku was, k***y, zbierałem w jedno miejsce!