#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Blondynka idzie do lekarza...

Blondynka idzie do lekarza kiedy weszła bez zastanowienia wskoczyła na stół bo zamówiła sobie wizyte u seksownego lekarza
-Słuchaj dziś jest ten dzień!!!!!
Blondynka bez zastanowienia zaczeła go całować przestała i poszła do domu to powtarzało się kilka razy {lekarz miał dziewczyne} w końcu lekarz mówi
- Słuchaj musimy to przestać.
Blondynka była ubrana cała w biżuterię wchodzi dziewczyna lekarza widzi że blondynka siedzi na kolanach jego chłopaka i od razu wyskakuje z płaczem lekarz biegnie do niej i mówi
-Słuchaj to nie tak jak myślisz.
Dziewczyna -Co mnie obchodzi twoja zdrada widziałeś jaka ona jest nadziana

Dlaczego blondynka zmienia...

Dlaczego blondynka zmienia swojemu dziecku pampersa raz na miesiąc?
- Bo na opakowaniu jest napisane: "do 20 kg".

Sasza po ??lubie przyje??d??a...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Idą dwie blondynki ulicą...

Idą dwie blondynki ulicą i niosą bombę. Nagle jedna pyta:
- A co będzie jeśli nam ta bomba wybuchnie?
- Nie martw się. Mam drugą.

Do seksuologa przychodzi...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Czemu blondynka czołga...

Czemu blondynka czołga się po podłodze w sklepie?

Szuka niskich cen.

Po przebadaniu pacjenta...

Po przebadaniu pacjenta lekarz oznajmia:
- Jest pan zdrów jak koń.
- Słucham?
- No... jest pan zdrów jak ryba!
- Kurde, nie wiedziałem, że trafiłem do weterynarza...

Idzie ksiądz drogą i...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Przychodzi facet do seksuologa...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

W noc poślubną facet...

W noc poślubną facet pokazuje swej młodej, niewinnej, blond małżonce przyrodzenie i mówi, że to jedyne na świecie. Ona oczywiście mu wierzy. Wkrótce on wyjeżdża służbowo, a kiedy po kilku tygodniach wraca, żona robi mu wyrzuty:
- Powiedziałeś mi, że masz jedynego na świecie. A Stefan, wiesz, ten nasz agent ubezpieczeniowy, też ma!
- No cóż... Wiesz... Stefan to kumpel z wojska. Miałem dwa, to jednego mu dałem.
- No tak... Ale dlaczego dałeś mu większego???