psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Byłam z facetem ładnych...

Byłam z facetem ładnych parę lat. Związek jak związek. Zdarzały się kłótnie jednak do nie udanych nie należał - jak mi się przynajmniej wydawało. W międzyczasie poznałam pewną dziewczynę. Czasem wyszłyśmy na spacer, jakieś piwko. W każdym bądź razie kontakt utrzymywałyśmy cały czas z mniejszym lub większym natężeniem. Mój facet o tym dobrze wiedział, z resztą zdążył ją poznać osobiście dzięki mnie. W związku zaczęły pojawiać się niezrozumiałe sprzeczki. Widywaliśmy się praktycznie codziennie, aż w końcu jednego dnia luby napisał mi, że się nie zobaczymy bo źle się czuje. Postanowiłam więc go sama odwiedzić. Jako, że mieszkamy jeszcze z rodzicami otworzyła drzwi jego mama, patrząc na mnie ze zdziwieniem i niedowierzaniem. Rozumiem, rzadko do niego przychodzę, ale żeby być aż tak zdziwioną? Zanim coś powiedziałam usłyszałam na wejściu: Przecież X nie ma. Na moje pytanie gdzie jest skoro źle się czuł dowiedziałam się jedynie, że powiedział rodzicom, że już razem nie jesteśmy, a sam pojechał z nową dziewczyną do kina. W tym momencie chwyciłam za telefon i zaczęłam do niego namiętnie dzwonić - bez odzewu. Próbowałam dodzwonić się do owej koleżanki, z którą miałam spotkać się dnia następnego, o przesunięcie spotkania na dziś bo chciałam się koniecznie komuś wyżalić - również brak odzewu. Po około 30 minutach koczowania pod jego bramą zobaczyłam w końcu jego auto. Jakim zaskoczeniem było dla mnie gdy z drzwi pasażera wyłoniła się ona, moja koleżanka. Z rozmowy - właściwie było to jedynie darcie mordy - dowiedziałam się, że spotykają się od 3 miesięcy, a jego matka dowiedziała się o "nowej dziewczynie" dwa tygodnie wcześniej. Teraz nie mam ani chłopaka, ani koleżanki. Jak to mówią. Najlepsza koleżanka, to męża kochanka... YAFUD

Zaniepokojona zabrałam...

Zaniepokojona zabrałam swojego 2 letniego synka do laryngologa po tym jak zauważyłam, że od jakiegoś czasu przestał reagować na moje wołanie. Lekarz po badaniu stwierdził, że Kubuś ma słuch w jak najlepszym porządku... najwyraźniej po prostu mnie ignoruje. YAFUD

OPIERZONE...

OPIERZONE

Tytułem wstępu:
Kraków, 04.04.2009, bitwa poduszkowa, UEK w czarnych koszulkach w prażącym słońcu, mnóstwo latających wokół piór, gorąca atmosfera.
Po walce na poduszki na krakowskim rynku, po odpoczynku w knajpce przy piwku, po ponownych zabawach na pobojowisku po bitwie, tarzaniu się w piórach, obrzucaniu nimi itd, poszliśmy niewielką grupką nad Wisłę, celem dalszego uskuteczniania odpoczynku. Po pewnym czasie postanowiliśmy się już zbierać, przeszliśmy w miejsce, w którym mieliśmy się rozdzielić, gdy nagle jedna z dziewczyn zaczęła kaszleć i pluć piórami, czego nie mogłam nie skomentować inaczej niż:
- Co? Mamusia Ci nie mówiła, żebyś nie brała ptaszków do buzi?
Szybkie jej spojrzenie na mój dekolt i riposta:
- No wiesz... Tobie to się chyba cały kurnik między piersiami przewinął.

Jak pokazało jesienne...

Jak pokazało jesienne liczenie w polskich i słowackich Tatrach żyje teraz 480 kozic, z czego 100 na pewno po naszej stronie granicy. Zaś w Warszawie doliczono się 460 osłów - stado na szczęście nie zwiększyło swej liczebności.

OFERTA SPECJALNA...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Do właściciela stacji...

Do właściciela stacji benzynowej przychodzi jakiś facet i pyta.
- Czy potrzebuje pan ludzi do pracy?
- Nie, mam komplet, nawet o dwie osoby za dużo.
- Poważnie?
- Przykro mi, ale naprawdę mówię poważnie.
- No to, do cholery, niech mnie ktoś wreszcie obsłuży!

Był sobie facet bardzo...

Był sobie facet bardzo brzydki, ale uczciwy. Żył bardzo bogobojnie, ale cierpiał z powodu brzydoty. Kiedy był już w średnim wieku, nagle wpadł na
pomysł, żeby zrobić sobie operację plastyczną. Wszystko załatwił, poszedł do szpitala, operacja się odbyła. Efekt przeszedł jego oczekiwania. Facet był bardzo szczęśliwy, wierzył, że zmieni się jego życie. Kiedy wychodził ze szpitala, nie zauważył ciężarówki, wpadł pod nią i się zabił. Poszedł do nieba. Przy pierwszej okazji spotkał się z Panem Bogiem i mówi:
- Panie Boże, dlaczego mi to zrobiłeś? Przecież całe życie postępowałem według Twoich przykazań, a teraz, kiedy moje życie mogło się odmienić, to Ty
zrobiłeś mi takie świństwo! Dlaczego???
Pan Bóg na to:
- Słuchaj stary, ja ci powiem prawdę. Ja cię, k***a, nie poznałem.

LATAJĄCE OWCE...

LATAJĄCE OWCE

Rzecz miała miejsce w Białce Tatrzańskiej. Jechaliśmy przez nią główną drogą w pięć osób fiatem uno (niezbyt szybko, bo przy takim obciążeniu nie dało się szaleć). W pewnym miejscu góral spędzał owieczki z pastwiska - dobiegały one prawie do samej drogi, przed którą skręcały do zagrody. Jedna z nich zapędziła się na drogę - pech chciał, że akurat prosto przed maskę. Uderzona wyleciała w powietrze i spadła przed autem - zanim jednak wysiadłem - zerwała się na nogi i wróciła do stada. Cóż, pozostało mi, więc tylko obejrzeć zderzak. Na to stojący z boku góral odezwał się z flegmą w głosie:
- E tam, panocku, chyba nic się nie stało, bo na płask chyciła... Ale kurna piknie leciała...

KOMUNIKAT SERWISOWY...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

ODWIECZNA ZAGADKA...

ODWIECZNA ZAGADKA

Taka scenka- dzieci płci obojga, lat może ze 3, nad Wisłą.
Dziewczynka zadarła sobie sukienkę pod brodę i z gołą pupą, bo nie miała majtek, oraz głośnym: AAAAAaaaaaaaaaa!!!! zaczęła gonić chłopczyka...

I mam w związku z tym pytanie - kobiety, dlaczego wam to z wiekiem przechodzi?!