Pracownik prosi o kilka dni urlopu. - Wy, Nowak, lubicie ciepłą wódkę? - pyta szef. - Nie, panie dyrektorze. - A spocone baby? - pada kolejne pytanie. - Też nie. - To dobrze, dostaliście urlop w listopadzie.
Spotkałem wczoraj w klubie pewną laskę. Spytałem ją: - A mogę mieć twój numer telefonu? - Nie ma mowy - odpowiedziała - mam ten numer od lat!
Spotkali się dwoje fanów piłki nożnej: - Ile będzie bramek? - Dwie, bramki zawsze są dwie.