#it
emu
fut
hit
psy
syn

Chwali si臋 jeden biznesmen...

Chwali si臋 jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaka sekretark臋 zatrudni艂em? Zrobi艂a mi porz膮dek w biurze, o wszystkim pami臋ta, a w 艂贸偶ku jest lepsza od mojej 偶ony!
Min膮艂 pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, 偶eby firma chodzi艂a jak w zegarku. M贸wi do kolegi:
- Stary. Po偶ycz mi tej swojej sekretarki ma miesi膮c.
- No problem, m贸wi tamten.
Po miesi膮cu spotykaj膮 si臋.
- I jak ?
- Mia艂e艣 racj臋. Przypilnowa艂a wszystkiego. No, mo偶e w jednym si臋 pomyli艂e艣:
- W 艂贸偶ku nie jest lepsza od twojej 偶ony.

- Stirlitz! - powiedzia艂...

- Stirlitz! - powiedzia艂 Mueller - Czy pan przypadkiem nie jest 呕ydem!?
- No, tak! Matka - Rosjanka, ojciec - Rosjanin, a ja mia艂bym by膰 呕ydem!? - rzuci艂 obra偶ony Stirlic i pomy艣la艂: 'Czy ja przypadkiem nic nie paln膮艂em?'...

My艣liwi znosz膮 na polan臋...

My艣liwi znosz膮 na polan臋 ustrzelon膮 zwierzyn臋.
Nagle spostrzegaj膮, 偶e w艣r贸d trofe贸w le偶y jaki艣 cz艂owiek. Natychmiast wezwano pogotowie. Lekarz stwierdzi艂 zgon, a na karcie napisa艂:
"Lekka rana postrza艂owa. 艢mier膰 nast膮pi艂a wskutek wypatroszenia".

...przyszed艂 kiedy艣 m艂ody...

...przyszed艂 kiedy艣 m艂ody Tomek Pajacyk贸w do wr贸偶ki.
I wywr贸偶y艂a ma szcz臋艣cie rodzinne - pi臋kn膮 偶on臋 i tr贸jk臋 dzieci.
Tomek tak si臋 ucieszy艂, 偶e szybko wybieg艂 i zapomnia艂 zap艂aci膰.
- A to ciota! - warkn臋艂a wr贸偶ka...

- Cze艣膰, co s艂ycha膰?...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Zima jest jak kobieta:...

Zima jest jak kobieta: pi臋knie wygl膮da na zdj臋ciach, ale w rzeczywisto艣ci wkurza ju偶 od samego rana.

TAK DOBRZE TO Z T膭 POLICJ膭 NIE MA!!!

Policja jaka u nas jest ka偶dy widzi. Ch艂opaki z Abstra wzi臋li nasz膮 s艂u偶b臋 na tapet.

- Kochanie, co mi kupi艂e艣...

- Kochanie, co mi kupi艂e艣 na urodziny?
- Wyjrzyj przez okno, widzisz takiego czarnego Mercedesa?
- Tak!
- W艂a艣nie takiego koloru ci rajstopy kupi艂em.

W publicznej toalecie...

W publicznej toalecie kabinki oddzielone s膮 tylko cie艅k膮 艣ciank膮, od do艂u i g贸ry szeroki prze艣wit. W sumie wszystko s艂ycha膰, co si臋 dzieje obok. W jednej z kabin s艂ycha膰 rozpaczliwe:
- Aaaaaaaaaaaeeeeeeeeeeee!
W drugiej r贸wnie偶 rozlega si臋 dono艣ne:
- Eeee, eeee, eeee, eeee, eeee...
Zn贸w z pierwszej:
- Aaaaaaeeeeeeeeeeeeeeeee!
Drga kabina odpowiada:
- Eeee, eeee, eeee, eeee....
W pierwszej:
- Aeeeeee... Plum!
Z drugiej:
- O, gratuluj臋!
Pierwsza:
- Nie ma czego, to tylko okulary.

Do pewnej dobrze prosperuj膮cej...

Do pewnej dobrze prosperuj膮cej i wszystkim znanej firmy przyje偶d偶a delegacja z Niemiec i pyta szefa o Kowalskiego.
- Kowalski? - pyta zdziwiony szef - jest, ale on tu sprz膮ta. Patrzy a Niemcy rozmawiaj膮 z Kowalskim jak ze starym znajomym.
Za tydzie艅 sytuacja si臋 powtarza gdy przyje偶d偶a delegacja z Francji, za 2 tygodnie z W艂och i za ka偶dym razem chc膮 rozmawia膰 z Kowalskim. W ko艅cu szef nie wytrzyma艂 i m贸wi do Kowalskiego:
- Kowalski ty chyba znasz wszystkich i wszyscy Ciebie znaj膮?
- No tak - odpowiada skromnie Kowalski.
- Za艂o偶臋 si臋 jednak 偶e nie znasz si臋 z papie偶em.
Na drugi dzie艅 znajduj膮 si臋 w Watykanie i Kowalski m贸wi do szefa.
- Prosz臋 poczeka膰 na Placu 艢w. Piotra , ja p贸jd臋 do papie偶a, wyjdziemy na balkon i pomacham panu.
Szef cierpliwie czeka, patrzy a Kowalski wychodzi na balkon z papie偶em. W tym momencie podchodzi do szefa przechodzie艅 i pyta:
- Ty nie wiesz pan co to za facet w tym bia艂ym stoi obok Kowalskiego?