Co robi艂e艣, zanim si臋...

Co robi艂e艣, zanim si臋 o偶eni艂e艣?
- Co, co? 鈥 robi艂em wszystko, co chcia艂em!

Ma艂偶e艅stwo zosta艂o zaproszone...

Ma艂偶e艅stwo zosta艂o zaproszone na bal przebiera艅c贸w, jednak tego wieczoru 偶on臋 rozbola艂a g艂owa i nalega艂a aby jej m膮偶 poszed艂 sam. D艂ugo si臋 sprzeciwia艂, ale w ko艅cu uleg艂 i poszed艂. 呕ona po艂o偶y艂a si臋 do 艂贸偶ka, jednak po godzinie obudzi艂a si臋 bez b贸lu g艂owy. Poniewa偶 jej m膮偶 nie wiedzia艂 jaki str贸j kupi艂a sobie dok艂adnie, zdecydowa艂a si臋 po艣膰 na zabaw臋 i go poszpiegowa膰. Szybko go tam wypatrzy艂a. Ta艅czy艂 ze wszystkimi kobietami, ca艂owa艂 po r膮czkach, szyjach, szepta艂 na uszko podszczypywa艂, niby przypadkiem dotyka艂 "tu i 贸wdzie". Poniewa偶 nale偶a艂a do zgrabnych os贸b, szybko zosta艂a zauwa偶ona przez rozbawionego m臋偶usia i poproszona do ta艅ca.
Spodziewa艂a si臋 niez艂ej zabawy, on przecie偶 nie wiedzia艂, 偶e podrywa
w艂asn膮 偶on臋. Po paru ta艅cach zaproponowa艂 jej zwiedzanie pi臋terka ona si臋 zgodzi艂a bez oporu ( bo to przecie偶 JEJ m膮偶!) Postawi艂a jednak warunek, 偶e nie zdejm膮 masek z twarzy. By艂o im razem wspaniale, wr臋cz jak nigdy dot膮d. Byli anonimowi wzgl臋dem siebie, wi臋c! bez skr臋powania spe艂niali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne . Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobieg艂a do domu, 偶eby oczekiwa膰 m臋偶a i zada膰 mu kilka pyta艅.
Gdy ju偶 wr贸ci艂 ona si臋 go pyta (rzecz jasna z dzik膮 satysfakcj膮 w g艂osie ):
- No i jak si臋 bawi艂e艣 skarbie. Du偶o ta艅czy艂es?
- Nie ta艅czy艂em ani razu i bawi艂em si臋 kiepsko. Spotka艂em Zenka,Wie艣ka i Tadka, moich koleg贸w ze studi贸w i ca艂膮 noc grali艣my w pokera na pieni膮dze. Ale powiem ci, 偶e facet kt贸remu po偶yczy艂em kostium podobno bawi艂 si臋 zajebi***** ...

- Sk艂adam papiery o rozw贸d!...

- Sk艂adam papiery o rozw贸d! - zapowiada 偶ona.
- Podpisuj臋 si臋 pod tym obydwoma rogami - odpowiada m膮偶.

O 3-ciej w nocy m膮偶 budzi...

O 3-ciej w nocy m膮偶 budzi zon臋 i podaje jej
szklank臋 wody oraz 2 aspiryny.
呕ona: Zwariowa艂e艣!? Po co mnie budzisz?
M膮偶: Masz kochanie tabletki na b贸l g艂owy.
呕ona: Przecie偶 nic mnie nie boli, idioto!
M膮偶: AAAAAA!!! MAM CI臉!!!!

Do kogo piszesz ten list...

Do kogo piszesz ten list ? pyta 偶ona m臋偶a.
Czemu pytasz ?
Oj, ty zawsze musisz wszystko wiedzie膰!
odpowiada 偶ona.

Pewna m臋偶atka nie mog膮c...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Zdzichu wo艂a Jolk臋:...

Zdzichu wo艂a Jolk臋:
- Te Jola, chod藕 no tu, we藕 no zobacz, bo chyba miliona wygra艂em w Lotto.
Jolka sprawdza:
- Faktycznie, to co mi kupisz?
- Tobie? Posz艂a mi do gar贸w.
No i tak si臋 Zdzichu zastanawia, co by tu sobie kupi膰?
- Mam - pomy艣la艂 - zawsze chcia艂em mie膰 Mercedesa.
Jedzie do salonu Merca, wpada, a tam...?
...ju偶 na niego czekaj膮.
- Dzie艅 dobry, witamy, jest pan naszym milionowym klientem. Prosz臋 sobie wybra膰 model Merca w prezencie i od nas milion "baksow" extra. Zdzichu twardy ch艂op, ale ma艂o si臋 nie rozp艂aka艂 ze szcz臋艣cia. Jedzie tym Merolem do domu, g艂aszcze walizk臋 z wygran膮 i drug膮 - prezent od Mercedesa, a偶 tu nagle... ...po hamulcach!... (zatrzyma艂 si臋)
- Przecie偶 zawsze chcia艂em mie膰 jeszcze Rolexa - i zawraca.
Wpada do salonu Kruka, a tam.... (sta艂a ju偶 historia) ju偶 na niego czekaj膮... orkiestra, tort, telewizja....
- Dzie艅 dobry, jest pan naszym milionowym klientem. Prosz臋 sobie wybra膰 dowolny model bi偶uterii i od nas dodatkowo milion "baks贸w". Zdzichu nie wytrzyma艂, rozp艂aka艂 si臋 jak dzieciuch.
Jedzie Merolem do domu, spogl膮da co chwil臋 na Rolexa i trzy walizki pe艂ne szmalu, a偶 tu nagle... ... po hamulcach! (zatrzyma艂 si臋)
- Kurcze - zachcia艂o mu si臋 kupk臋 zrobi膰, tylko jak? Gdzie? W 艣rodku drogi? Co chwil臋 mijaj膮 go inne samochody?
- Aaaaa, bogaty jestem - pomy艣la艂 - sta膰 mnie, mog臋 sobie wej艣膰 do rowu (przydro偶nego) i po robocie.
Tak zrobi艂. Wszed艂 do rowu i zaj膮艂 si臋 ... (tym, po co tam wszed艂), a偶 tu nagle...!
- Kurcze, 偶e te偶 nie pomy艣la艂em, 偶eby wzi膮膰 jaki艣 papier do wytarcia!
- Aaaaa, bogaty jestem, co mi tam.
I zamierza pos艂u偶y膰 si臋 wystaj膮c膮 k臋pka trawy. Ci膮gnie, ci膮gnie... a偶 tu nagle! Jak go co艣 z boku nie palnie!
- Czy艣 ty zwariowa艂 Zdzichu!!?? Nie do艣膰, 偶e w 艂贸偶ko narobi艂e艣, to jeszcze chcesz mi wszystkie w艂osy z p***y wyrwa膰!?

Kieruj膮ca samochodem...

Kieruj膮ca samochodem 偶ona m贸wi do m臋偶a:
- Kochanie, ten pan biegnie przed samochodem... Co mam zrobi膰?
- Skarbie, zjed藕 jak najszybciej z chodnika!

- Jak nazywa si臋 偶ona...

- Jak nazywa si臋 偶ona 艣w. Miko艂aja?
- Merry Christmas.

Wchodzi facet do restauracji....

Wchodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale wida膰, 偶e ubranie znoszone. Siada przy stoliku i wo艂a kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
- Przepraszam, macie ryb臋?
- Oczywi艣cie. 艁oso艣, tu艅czyk, pstr膮g...
- Nie, nie... Ja poprosz臋 jakiego艣 mintaja, albo co艣 takiego... Jak najgorszego i nie艣wie偶ego...
Kelner odrobin臋 si臋 wzdrygn膮艂, ale niewzruszony grzecznie odpowiada:
- W porz膮dku, zaraz kto艣 skoczy do marketu.
Facet kontynuuje:
- I prosz臋 j膮 przygotowa膰 w specjalny spos贸b.
- S艂ucham?
- Prosz臋 jej nie my膰, nie rozmra偶a膰, nie czy艣ci膰...
- Ale...
- I du偶o soli! - ci膮gn膮艂 dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Sma偶y膰 j膮 prosz臋 bez oleju! Tak po prostu rzuci膰 na patelni臋 i przypali膰 z jednej strony. Za to druga strona ma by膰 kompletnie surowa...
Kelner os艂upia艂y pr贸buje si臋 wycofa膰, ale facet go zatrzymuje:
- I jak b臋dzie mi pan ryb臋 podawa艂, to prosz臋 bez 偶adnych kurtuazyjnych "smacznego", "prosz臋 bardzo"; czy innych. Prosz臋 rzuci膰 talerz na st贸艂 i warkn膮膰: "Masz i pozmywaj!"
Kelner odwraca si臋, po czym wype艂nia 偶yczenia klienta. Facet ze 艂zami w oczach wciska mu do kieszeni banknot stuz艂otowy i m贸wi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesi膮c w delegacji... Tak mi si臋 do 偶ony t臋skni...