#it
emu
psy
syn

Czasami lepiej milcze─ç...

Czasami lepiej milcze─ç i sprawi─ç wra┼╝enie idioty, ni┼╝ si─Ö odezwa─ç i rozwia─ç wszelkie w─ůtpliwo┼Ťci.

Spotyka si─Ö dw├│ch niemych...

Spotyka si─Ö dw├│ch niemych (rozmawiaj─ů w j─Öz. migowym)
- cze┼Ť─ç co s┼éycha─ç?
- a no id─Ö jutro do kliniki gdzie naucz─ů mnie m├│wi─ç i nie b─Öd─Ö ju┼╝ miga┼é
- no co ty, przecie┼╝ to nie mo┼╝liwe..
- spotkamy się za tydzień to ci opowiem..
Spotykaj─ů si─Ö po tygodniu i ten drugi zaczyna miga─ç:
- cze┼Ť─ç co s┼éycha─ç?
- w porz─ůdku, jak s┼éyszysz m├│wi─Ö ju┼╝ normalnie - odpowiada ten pierwszy z
r─Ökami w kieszeniach..
- o k.. stary, jak to zrobi┼ée┼Ť?
- a widzisz, jest tu na bardzkiej taka klinika gdzie lecz─ů niemowy.
Strasznie drogo i trzeba by─ç bardzo cierpliwym ale po tygodniu m├│wisz
jak ka┼╝dy..
Go┼Ť─ç pobieg┼é do tej kliniki, wype┼éni┼é kwestionariusz, zap┼éaci┼é okr─ůg┼é─ů sumk─Ö.
Recepcjonistka prowadzi go długim korytarzem do niewielkiego,pustego
pokoju, w którym jest tylko krzesło....
Po chwili do pokoju wchodzi ogromny nagi murzyn, zamyka drzwi na klucz,
wali go┼Ťcia w pysk, jednym ruchem ┼Ťci─ůga mu portki,przek┼éada przez
krzesło i atakuje od tyłu;..
AAAAAA - wrzeszczy niemowa z b├│lu
A murzyn odpowiada - dzisiaj A, jutro B, a za tydzień całymi zdaniami....

W┼éa┼Ťciciel saloonu w...

W┼éa┼Ťciciel saloonu w Kansas City zwraca si─Ö z pretensj─ů do Szybkiego Billa:
- Pan zastrzelił mojego najlepszego barmana!
- Przepraszam, nie wiedziałem. Niech mi go pan dopisze do rachunku.

Spotykaj─ů si─Ö dwaj przyjaciele...

Spotykaj─ů si─Ö dwaj przyjaciele.
- Jak ┼╝ycie?
- Beznadziejnie. Wiesz, po┼╝yczy┼éem znajomej 5 tys. na operacje plastyczn─ů i teraz nie wiem, jak ona wygl─ůda...

Pewna mama poszła ze...

Pewna mama posz┼éa ze swoj─ů c├│rk─ů do lekarza na tzw. ÔÇÖbilans trzylatkaÔÇÖ.
Pierwsze badanie polega┼éo na zwa┼╝eniu dziecka, jednak dziewczynka z jakiego┼Ť powodu nie chcia┼éa wej┼Ť─ç na wag─Ö. Mama chc─ůc przekona─ç c├│rk─Ö do wej┼Ťcia na wag─Ö powiedzia┼éa:
- Czemu si─Ö boisz, przecie┼╝ mamy w domu wag─Ö i widzia┼éa┼Ť jak mamusia si─Ö wa┼╝y, zr├│b tak jak mamusia.
Dziewczynka nagle odważnie weszła na wagę, spojrzała w dół i powiedziała:
- O cholera!

Rozmawia dwóch muzułmanów...

Rozmawia dwóch muzułmanów przez telefon:
- Mohammed s┼éuchaj ! Polacy to chyba te┼╝ w wi─Ökszo┼Ťci muzu┼émanie!
- Dlaczego tak uwa┼╝asz Adbul?
- No jad─Ö sobie wczoraj autobusem podchodzi do mnie trzech Polak├│w i jeden do mnie m├│wi: Nie patrz si─Ö tak brudasie, bo ci bomb─Ö wypie**ol─Ö!

Szkot m├│wi do syna: ...

Szkot m├│wi do syna:
- Gdy b─Ödziesz grzeczny to p├│jdziemy do cukierni, ┼╝eby┼Ť sobie popatrzy┼é na lody!

Pracownik prosi o kilka...

Pracownik prosi o kilka dni urlopu.
- Wy, Nowak, lubicie ciep┼é─ů w├│dk─Ö? - pyta szef.
- Nie, panie dyrektorze.
- A spocone baby? - pada kolejne pytanie.
- Te┼╝ nie.
- To dobrze, dostali┼Ťcie urlop w listopadzie.