#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Czwarta rano, 偶ona wita...

Czwarta rano, 偶ona wita w drzwiach mocno rozlu藕nionego m臋偶a:
- Cz艂owieku, brak mi s艂贸w!
- I chwa艂a Bogu!

- Czy poda膰 co艣 jeszcze?...

- Czy poda膰 co艣 jeszcze? - pyta kelner po kolacji dla dwojga w wypasionej paryskiej restauracji.
- Nie dzi臋kuj臋. To wszystko.
- Mo偶e co艣 dla ma艂偶onki?
- A to dobry pomys艂. Prosz臋 przynie艣膰 jak膮艣 kartk臋 pocztow膮 ze znaczkiem.

Znan膮 malark臋 Mari臋 Corelli...

Znan膮 malark臋 Mari臋 Corelli zapytano kiedy, dlaczego nie wysz艂a za m膮偶.
- Nie widzia艂am potrzeby. Niczego mi w domu nie brakuje. Rano pies szczeka, w po艂udnie papuga klnie, a wieczorem kot zawsze wraca p贸藕no do domu.

Pani co roku jest m艂odsza!...

Pani co roku jest m艂odsza!
- Dzi臋kuj臋 panu bardzo.
- Za czterdzie艣ci lat b臋dzie pani z powrotem w przedszkolu.

Dwaj panowie rozmawiaj膮...

Dwaj panowie rozmawiaj膮 przy kieliszku.
鈥 Ech, 偶ycie jest ci臋偶kie... 鈥 wzdycha jeden z nich. 鈥 Mia艂em wszystko o czym cz艂owiek mo偶e marzy膰: cichy dom, pieni膮dze, dziewczyn臋...
鈥 I co si臋 sta艂o?!
鈥 呕ona wr贸ci艂a z wczas贸w tydzie艅 wcze艣niej...

呕ona informatyka wysy艂a...

呕ona informatyka wysy艂a go po zakupy:
- Kup par贸wki, a jak b臋d膮 jajka, to kup dziesi臋膰. Ch艂opina po wej艣ciu do sklepu pyta:
- Czy s膮 jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poprosz臋 dziesi臋膰 par贸wek.

Siedz膮 dwaj kolesie przy...

Siedz膮 dwaj kolesie przy piwie. Po trzeciej kolejce jeden zauwa偶a:
- Co艣 masz stary niet臋g膮 min臋...
- A偶 w mord臋... Wczoraj wieczorem wr贸ci艂em do chaty, a koszula ca艂a w szmince...
- 呕onka ci pewnie 偶y膰 nie daje?
- A 偶eby艣 wiedzia艂 - marudzi wci膮偶: "kup mi taka szmink臋, kup..."

Kieruj膮ca samochodem...

Kieruj膮ca samochodem 偶ona m贸wi do m臋偶a:
- Kochanie, ten pan biegnie przed samochodem... Co mam zrobi膰?
- Skarbie, zjed藕 jak najszybciej z chodnika!

- Znowu zala艂e艣 si臋 w...

- Znowu zala艂e艣 si臋 w trupa! Przecie偶 da艂e艣 mi s艂owo, 偶e staniesz si臋 innym cz艂owiekiem.
- I sta艂em si臋 nim, ale ten drugi cz艂owiek te偶 zacz膮艂 pi膰..

- B臋dziesz m贸wi膰?...

- B臋dziesz m贸wi膰?
- Nie! Nie b臋d臋 m贸wi膰! Nie powiem!
- No! A teraz?!
- Ajjajaj! Nie bijcie, prosz臋, nie bijcie!
- To m贸w, to nikt ci臋 wi臋cej nie uderzy. Gadaj!
- Nie mog臋! Nie mog臋!
- My艣lisz, 偶e masz wyb贸r?!
- Nie! Nie! Jak ja potem b臋d臋 偶y艂?!
- M贸w, idioto, i si臋 wszystko sko艅czy!
- Aaa! Nie trzeba, nie zapalniczk膮! Ja powiem!
- M贸w!
- Tak!
- No i wystarczy. A teraz, czy ty, Tania, bierzesz tego m臋偶czyzn臋 za m臋偶a i 艣lubujesz mu mi艂o艣膰, wierno艣膰 i uczciwo艣膰 ma艂偶e艅sk膮, p贸ki 艣mier膰 was nie rozdzieli?