#it
emu
psy
syn

┼╗ona wraca do domu I...

┼╗ona wraca do domu I widzi na drzwiach kartk─Ö. Czyta:
"Na sprzedaż - żona. Ostatnio niewiele używana. Cena 360 zł. Informacja - na miejscu."
Małżonka robi swojemu mężowi awanturę.
-Wcale nie chodzi MI o to, ┼╝e chcesz mnie sprzeda─ç, ale dlaczego tak tanio.Sk┼éad wzi─ů┼ée┼Ť t─ů cen─Ö?
-Ju┼╝ Ci wyja┼Ťniam: 80 kg mi─Ösa Po 2 z┼é to daje 160 z┼é; z┼éota obr─ůczka - 200 z┼é.
Razem 360 zł. Gra?

Nast─Öpnego dnia m─ů┼╝ wraca z pracy I widzi na drzwiach kartk─Ö napisan─ů przez zon─Ö:

"Na sprzeda┼╝ - m─ů┼╝. Ostatnio niewiele u┼╝ywany. Cena 0,67 z┼é. Informacja - na miejscu."
Tym razem awantur─Ö robi m─ů┼╝.
-To ja ci─Ö wyceni┼éem na 360 z┼é, a ty mnie za takie grosze chcesz opchn─ů─ç?

-Ju┼╝ Ci wyja┼Ťniam:
Dwa jajka prawie zbuki Po 0,32 zł to daje 0,64 zł; 10 cm rurki giętkiej za 0,03 zł.
Razem 0,67 zł. Gra?

RASOWA...

RASOWA

Moja cioteczka bardzo lubi, jak wszystko do siebie pasuje. Ponadto, posiada suk─Ö - peki┼äczyka. Piesek ma sw├│j szampon do k─ůpieli. Niestety, opakowanie powy┼╝szego nie pasuje cioteczce do wystroju ┼éazienki, dlatego przela┼éa zawarto┼Ť─ç do butelki po ┼╝elu do higieny intymnej.
Co jaki┼Ť czas suka jest k─ůpana. Jednak tym razem cioteczka troch─Ö jest zdziwiona, dlaczego szampon si─Ö tak bardzo pieni. No, oczywi┼Ťcie wymy┼éa suk─Ö w ┼╝elu do higieny intymnej.
Ubawiona, podzieli┼éa si─Ö, telefonicznie, opowie┼Ťci─ů z m─Ö┼╝em. A oto, co odpowiedzia┼é wujek:
- Żono, przecież to jest rasowy pies, a nie zwykła ci**.

Wraca m─ů┼╝ do domu po...

Wraca m─ů┼╝ do domu po pracy, w ┼é├│┼╝ku le┼╝y ┼╝ona cokolwiek rozanielona. M─ů┼╝ otwiera szaf─Ö i widzi go┼éego faceta, kt├│ry klaszcze w d┼éonie.
- Co pan tu robi?
- Mole odganiam.
- Na golasa?
- Patrz pan, ciuchy mi zżarły.

Po przebudzeniu pacjentki...

Po przebudzeniu pacjentki lekarz m├│wi do jej m─Ö┼╝a:
- Musi pan wiedzie─ç, ┼╝e pa┼äska ┼╝ona cierpi na mani─Ö wielko┼Ťci. Czy w jej rodzinie by┼éy podobne przypadki?
Owszem. Te┼Ť─ç by┼é przekonany, ┼╝e jest panem domu.

Przychodzi ma┼╝ do domu...

Przychodzi ma┼╝ do domu i zaraz na wej┼Ťciu dostaje od ┼╝ony w ┼éeb.
- Za co kochanie? - pyta ma┼╝.
- Pranie robi┼éam i z twoich spodni wyci─ůgn─Ö┼éam karteczk─Ö, a na niej jaka┼Ť Klara i jakie┼Ť cyferki,
- Ale┼╝ kochanie, by┼éem na wy┼Ťcigach konnych i Klara to nazwa konia a cyferki to numery gonitw - t┼éumaczy ma┼╝. Za tydzie┼ä przychodzi ma┼╝ do domu i na wej┼Ťciu dostaje dwa razy w ┼éeb od ┼╝ony.
- Ale za co kochanie?
- Twój koń do ciebie dzwonił !!!

Idzie pewien Arab z ┼╝on─ů...

Idzie pewien Arab z ┼╝on─ů po pustyni, m─ů┼╝ oczywi┼Ťcie siedzi na wielb┼é─ůdzie, a ┼╝ona d┼║wiga za nim tobo┼éy. Maszeruj─ů tak dobre 2 tygodnie i w pewnej chwili m─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:
- ┼╗ono ty moja, id┼║ do domu i przynie┼Ť mi linijk─Ö i o┼é├│wek.
- Ale┼╝ m─Ö┼╝u... Po co ci to? Do domu jest 2 tygodnie drogi.
- Nie dyskutuj ze mn─ů. Id┼║ do domu po to, o co prosi┼éem.
Żona posłusznie powędrowała do domu, a po 4 tygodniach w końcu dotarła do męża i mówi:
- Tu masz, m─Ö┼╝u m├│j, o┼é├│wek i linijk─Ö, o kt├│re mnie prosi┼ée┼Ť.
- Dobrze, a teraz, ┼╝ono moja, narysuj mi na plecach szachownic─Ö.
- Szachownic─Ö? Ale po co?
- Nie dyskutuj, tylko rysuj.
┼╗ona zn├│w pos┼éusznie narysowa┼éa na jego plecach szachownic─Ö i m─ů┼╝ ponownie powiedzia┼é:
- Bardzo dobrze. A teraz podrap mnie w B7.

M─ů┼╝ i ┼╝ona siedz─ů na...

M─ů┼╝ i ┼╝ona siedz─ů na kanapie i m─ů┼╝ m├│wi:
- Ile razy mnie zdradzi┼éa┼Ť?
┼╗ona milczy.
- No powiedz?
Nadal milczy.
- No ile?
W końcu żona mówi:
- Tyle razy ci m├│wi┼éam ┼╝eby┼Ť mi nie przeszkadza┼é jak licz─Ö.

Pewnego słonecznego dnia,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Żona mówi do Małysza: ...

Żona mówi do Małysza:
- Chyba b─Ödzie pada─ç...
- A co, zn├│w nisko latam? - odpowiada Adam.

Pewne małżeństwo, które...

Pewne ma┼é┼╝e┼ästwo, kt├│re nie mog┼éo mie─ç dzieci, przysz┼éo po rad─Ö do ksi─Ödza i m├│wi─ů:
- Prosz─Ö ksi─Ödza, co mamy zrobi─ç, ┼╝eby mie─ç dziecko?
- Id┼║cie na Jasn─ů g├│r─Ö zapali─ç ┼Ťwiec─Ö.
Po 9 latach ten sam ksi─ůdz przychodzi do nich na kol─Öd─Ö i zamiast rodzic├│w zastaje 10 dzieci i pyta jedno z nich:
- Gdzie wasi rodzice?
- Pojechali na Jasn─ů G├│r─Ö zgasi─ç ┼Ťwiec─Ö.