emu
psy
syn

- Czy ┼Ťwiadka bardzo...

- Czy ┼Ťwiadka bardzo wyczerpa┼éo to przes┼éuchanie?
- Pan żartuje, panie sędzio, po piętnastu latach małżeństwa?!

Rozmawia dw├│ch makler├│w:...

Rozmawia dw├│ch makler├│w:
- Wiesz, ┼╝e twoja ┼╝ona ma czterech kochank├│w?
- No to co? Wol─Ö mie─ç 20% w dobrym interesie ni┼╝ 100% w kiepskim!

Noc ┼Ťwi─Öta. M─ů┼╝ z ┼╝on─ů...

Noc ┼Ťwi─Öta. M─ů┼╝ z ┼╝on─ů w ┼é├│┼╝ku. ┼╗ona s┼éyszy przez sen:
- Kochanie, to wobec tego mo┼╝e seksik?
Żona zaspanym głosem:
- Zmęczona jestem, głowa mnie boli... A i okres lada dzień dostanę...
M─ů┼╝:
- ┼Üpij, ┼Ťpij... Ja nie do ciebie. Przez telefon rozmawiam...

┼╗ona dentysty robi mu...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

-Stary - jakbym sie przespal...

-Stary - jakbym sie przespal z
Twoja zona to bylibysmy szwagry
czy swaty?
- Bylibysmy kwita.

Nowożeńcy wyjechali w...

Nowo┼╝e┼äcy wyjechali w podr├│┼╝ po┼Ťlubn─ů. Po jakim┼Ť czasie matka m─Ö┼╝a dostaje kartk─Ö:
- "Mamo jestem zadowolony, nakarmiony, odzie┼╝ zadbana, ┼╝ona spisuje si─Ö na medal..."
- O ┼╝esz... Ledwo co ┼Ťlub wzi─Öli, a ta ju┼╝ go k┼éama─ç nauczy┼éa.

Gadaj─ů dwaj kumple w...

Gadaj─ů dwaj kumple w biurze po urlopie:
- Ty! Dobrze si─Ö czujesz?
- Dlaczego sie pytasz?
- Od kiedy nosisz biustonosz?
- Od momentu, jak go żona znalazła w naszym samochodzie.

Do kasy w hipermarkecie...

Do kasy w hipermarkecie podchodzi para z dwoma w├│zkami wy┼éadowanymi po brzegi. Wyk┼éadaj─ů zakupy na ta┼Ťm─Ö, kasjerka skanuje, pakuj─ů. Kasjerka zauwa┼╝y┼éa, ┼╝e mi─Ödzy zakupami nie ma papieru toaletowego, postanowi┼éa wi─Öc za┼╝artowa─ç:
- No, wszystko pa┼ästwo wzi─Öli┼Ťcie, ale o papierze toaletowym, to zapomnieli┼Ťcie.
Na co m─Ö┼╝czyzna niemal miotaj─ůc iskry z oczu:
- A po jak─ů choler─Ö, jak paragon b─Ödzie mia┼é z 50 metr├│w!?

M─ů┼╝, zapalony my┼Ťliwy...

M─ů┼╝, zapalony my┼Ťliwy wyrusza o 3.00 w nocy na polowanie opuszczaj─ůc ciep┼ée ┼é├│┼╝ko.
Wychodzi na dw├│r, a tu deszcz i zimno. Posta┼é chwil─Ö i rezygnuje z polowania. Wraca po cichu do domu, rozbiera si─Ö i wciska z powrotem pod ko┼édr─Ö tul─ůc si─Ö do ┼╝ony.
- Ju┼╝ jeste┼Ť kochanie? - mruczy ┼╝ona.
- Tak, bo paskudna pogoda- odpowiada m─ů┼╝.
- A ten mój idiota pojechał na polowanie.

Przychodzi kobieta do...

Przychodzi kobieta do apteki i m├│wi:
- Poprosz─Ö trucizn─Ö dla mojego m─Ö┼╝a.
Sprzedawca cierpliwie:
- Ma pani recept─Ö.
Kobieta wyci─ůga zdj─Öcie m─Ö┼╝a kochaj─ůcego si─Ö z ┼╝on─ů sprzedawcy.
- Ju┼╝ pani podaj─Ö.