emu
kot
psy
syn

- Dlaczego blondynki...

- Dlaczego blondynki nosz膮 obcis艂e sp贸dnice?
- Aby utrzyma膰 nogi razem.

Mama karze i艣膰 c贸rce...

Mama karze i艣膰 c贸rce blondynce do sklepu.
- Kup mleko.
- Ok.
Po 15 minutach przychodzi ale bez mleka.
- No i gdzie to mleko?
- Zapomnia艂am, mam skleroz臋.
- To Ci zapisze na kartce.
- Dobrze.
Wracam po 15 minutach.
- Gdzie to mleko?!
- Nie mog艂am si臋 doczyta膰.
- Ale skleroza nie wp艂ywa na wzrok!
- Ale zapomnia艂am okular贸w!

Blondynka dzwoni do swojego...

Blondynka dzwoni do swojego ch艂opaka i m贸wi:
- M贸g艂by艣 do mnie wpa艣膰? Mam tu strasznie trudne puzzle i nie wiem, od czego zacz膮膰...
- A co powinno z nich wyj艣膰 wed艂ug rysunku na pude艂ku? - pyta ch艂opak.
- Wygl膮da na to, 偶e tygrys.
Ch艂opak decyduje si臋 przyjecha膰. Blondynka wpuszcza go i prowadzi do pokoju, gdzie na stoliku porozsypywane s膮 puzzle. Ch艂opak przez chwil臋 przygl膮da si臋 kawa艂kom, po czym odwraca si臋 i m贸wi:
- Kochanie, po pierwsze nie wydaje mi si臋, 偶eby艣my u艂o偶yli z tych kawa艂k贸w cokolwiek przypominaj膮cego tygrysa. Po drugie: zrelaksuj si臋, napijmy si臋 kawy, a potem pomog臋 ci powrzuca膰 wszystkie te p艂atki kukurydziane z powrotem do pude艂ka...

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka to biblioteki i m贸wi:
- Poprosz臋 jak膮艣 ksi膮偶k臋.
- Z polskich powie艣ci mamy "W pustyni i w puszczy".
- Dobrze, poprosz臋 "W puszczy".

Id膮 dwie blondynki. Jedna...

Id膮 dwie blondynki. Jedna m贸wi:
- Popatrz, zdech艂y go艂膮bek.
Druga patrzy w niebo i pyta:
- Gdzie?

Blondynka dzwoni na komisariat...

Blondynka dzwoni na komisariat i m贸wi:
- Panie w艂adzo ukradli mi kierownic臋, peda艂 gazu i hamulec.
Min臋艂o par臋 minut...
Blondynka znowu dzwoni i m贸wi:
- Fa艂szywy alarm usiad艂am z ty艂u.

Po czym pozna膰, 偶e faks...

Po czym pozna膰, 偶e faks zosta艂 wys艂any przez blondynk臋?
- Jest na nim znaczek pocztowy.

Policjant zatrzyma艂 blondynk臋...

Policjant zatrzyma艂 blondynk臋 jad膮c膮 motorem w we艂nianej czapce
i si臋 pyta :
-Dlaczego pani nie ma kasku?
-Bo ja prosz臋 pana zrobi艂am wczoraj eksperyment
z 3 pi臋tra zrzuci艂am czapk臋 i kask.
Kask p臋k艂 a czapka nie.

Dwie m艂ode blondynki...

Dwie m艂ode blondynki rozmawiaj膮 ze sob膮:
- Jaki pi臋kny 艂a艅cuszek! Ile da艂a艣 za niego?

Blondynka zg艂asza telefoniczni...

Blondynka zg艂asza telefonicznie kradzie偶:
- Panie policjancie! Kto艣 zabra艂 mi kierownic臋, peda艂 gazu i hamulec!
Min臋艂a kr贸tka chwila i ponownie dzwoni na komisariat:
- Fa艂szywy alarm. Usiad艂am z ty艂u.