kot
psy
syn

Dlaczego na wsi kobiety...

Dlaczego na wsi kobiety szyj─ů m─Ö┼╝om kalesony z folii?
- Bo pod foli─ů szybciej ro┼Ťnie.

┼╗ona do m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
-Idź kupić bułki.
-Ile mam kupi─ç?
-No nie wiem, tyle kup,┼╝eby starczy┼éo na kolacj─Ö i ┼Ťniadanie.
M─ů┼╝ zirytowanym g┼éosem:
- Jak kupię za mało,albo za dużo,to znów będzie awantura, powiedz,ile mam kupić?
┼╗ona (z zalotnym spojrzeniem)
-Kup tyle bu┼éek, ile razu si─Ö wczoraj kochali┼Ťmy.
M─ů┼╝ poszed┼é do sklepu.Staje przed ekspedientk─ů i m├│wi:
-poproszę siedem bułek. Albo nie, pięć bułek, loda i kakao.

Facet dzień w dzień przychodzi...

Facet dzień w dzień przychodził po pracy zalany w trupa.
┼╗ona rozmawia z kole┼╝ank─ů i ┼╝ali si─Ö w zwi─ůzku z tym problemem:
-Mój stary po pracy dzień w dzień pije z kolegami i przychodzi do domu zalany w trupa.
- Jak przyjdzie do domu pijany i będzie spał rozbierz go i delikatnie wsuń mu na palcu prezerwatywę w du...ę, ale tak żeby trochę wystawało.
- I co - to pomo┼╝e??
-Zobaczysz.
M─ů┼╝ przyszed┼é jak zwykle zalany i ┼╝ona zrobi┼éa tak jak kole┼╝anka proponowa┼éa.
Na drugi dzie┼ä kilka minut po sko┼äczonej pracy m─ů┼╝ wraca trze┼║wy do domu i siada do obiadu.
┼╗ona zszokowana m├│wi:
- A co ty dzisiaj tak wcze┼Ťnie i w og├│le trze┼║wy? Koledzy Ci─Ö olali?
- JA NIE MAM ŻADNYCH KOLEGÓW!!!!

Mi┼éo┼Ť─ç nie ma nic wsp├│lnego...

Mi┼éo┼Ť─ç nie ma nic wsp├│lnego z seksem. To, ┼╝e skarb├│wka mnie wyrucha┼éa nie oznacza jeszcze, ┼╝e j─ů kocham...

M─ů┼╝ przychodzi z pracy...

M─ů┼╝ przychodzi z pracy i widzi swoj─ů ┼╝on─Ö nag─ů
- Dlaczego si─Ö nie ubierzesz??!!
- Przecież ci mówiłam, że nie mam co na siebie włożyć!!
M─ů┼╝ otwiera szaf─Ö i m├│wi:
- Jak to... Pierwsza suknia, druga suknia, trzecia suknia ... cze┼Ť─ç J├│zek... czwarta suknia...

ona: - widzisz, problem...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Facet wszedł do kibelka...

Facet wszed┼é do kibelka u siebie w domu, wzi─ů┼é telefon kom├│rkowy i dzwoni na domowy sw├│j, odbiera ┼╝ona:
- Moja droga, kocham ci─Ö! - i si─Ö roz┼é─ůczy┼é, szybko wychodzi z klopa i do ma┼é┼╝onki:
- Kochanie kto dzwonił?
- Eeee... przyjaci├│┼éka... mmm... chcia┼éa o co┼Ť zapyta─ç...

Siedzi Janko muzykant...

Siedzi Janko muzykant na wzg├│rku nad Wis┼é─ů i wzdycha:
- Echhh... Bach umarł.
Po chwili:
- Echhh... Beethoven nie ┼╝yje.
I jeszcze po chwili:
- Kurde i ja si─Ö co┼Ť ┼║le czuj─Ö.

M─ů┼╝ zak┼éada kurtke i...

M─ů┼╝ zak┼éada kurtke i wo┼éa do ┼╝ony:
-Ty stara! Idę do baru, zakładaj kurtke.
┼╝ona u┼Ťmiechne┼éa si─Ö pod nosem, bo my┼Ťla┼éa ┼╝e wyjdzie gdzies w ko┼äcu na miasto i m├│wi:
-Naprawd─Ö, bierzesz mnie ze sob─ů?
a m─ů┼╝ na to:
-Pogi─Ö┼éo ci─Ö. Wy┼é─ůczam ogrzewanie.

Rodzina pakuje si─Ö przed...

Rodzina pakuje si─Ö przed wyjazdem na urlop. M─ů┼╝ pyta ┼╝on─Ö:
- Dlaczego wk┼éadasz do walizki t─Ö czarn─ů sukienk─Ö?
- Och, kochanie! Przecież wiesz, jak słabo pływasz...