emu
psy
syn

Dlaczego w silniku mamy...

Dlaczego w silniku mamy iskr─Ö?
-Żeby tłok w cylinder po ciemku nie przypierdzielił.

Wczoraj namówiłam wreszcie...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

ANGIELKI...

ANGIELKI

Podsłuchane na przystanku
Jeden kole┼Ť do drugiego:
- I jak tam na wyspach było? Angielki ładne?
- Eee, powiem ci, że te ładne to tak jak smok wawelski.
- He he, ┼╝e niby legenda, mit tylko taki?
- Nie, normalnie nawet te ładne to brzydkie jak smok wawelski.

┼╗─äDA ZA DU┼╗O...

┼╗─äDA ZA DU┼╗O

Z racji dost─Öpu do torrenta i innych p2p, zagl─ůdaj─ů do nas kole┼╝anki, oczywi┼Ťcie z ┼╝─ůdaniami nowo┼Ťci kinowych. Ostatnio jedna z nich (nie blondynka) stan─Ö┼éa obok fotela kumpla i w┼éadczym g┼éosem wyrecytowa┼éa swe ┼╝─ůdanie:
- ÔÇÖJa Wam poka┼╝─ÖÔÇÖ, ÔÇÖFrancuski numerÔÇÖ, ÔÇÖTylko mnie kochajÔÇÖ.
Reakcja kumpla była błyskawiczna:
- Nie mog─Ö! ┼╗ona mnie zabije!

Jad─ůc samochodem dosta┼éam...

Jad─ůc samochodem dosta┼éam SMS-a. Odruchowo wzi─Ö┼éam do r─Öki telefon. Przerazi┼éam si─Ö widz─ůc, ┼╝e wiadomo┼Ť─ç jest od POLICJI i wjecha┼éam w inny samoch├│d. Tre┼Ť─ç wiadomo┼Ťci: "Kierowco! Nie wszystko naraz! JEDZIESZ? NIE KLIKAJ Pisanie SMS + jazda = WYPADEK Zastan├│w si─Ö! Ostrzega Tw├│j operator sieci PLUS i Mazowiecka Policja." Dzi─Ökuj─Ö operatorowi za SMS-a. YAFUD

W pi─Ökny letni wiecz├│r...

W pi─Ökny letni wiecz├│r znale┼║li┼Ťmy si─Ö z ch┼éopakiem sami w wielkim parku na uboczu. Zacz─Ö┼éo si─Ö robi─ç naprawd─Ö gor─ůco, a m├│j ch┼éopak zacz─ů┼é mnie rozbiera─ç... W tym momencie zobaczyli┼Ťmy patrol policyjny, kt├│ry pojawi┼é si─Ö dos┼éownie znik─ůd. M├│j ch┼éopak wzi─ů┼é nogi za pas i zacz─ů┼é ucieka─ç... z moj─ů bluzk─ů i stanikiem w r─Ökach. YAFUD

Godzina 10, do kuchni...

Godzina 10, do kuchni wchodzi informatyk z grobow─ů min─ů. ┼╗ona pyta:
- Kochanie, co si─Ö sta┼éo, czemu jeste┼Ť taki smutny? Masz problem z algorytmem?
- Nie mam.
- Nie wiesz jak rozwi─ůza─ç problem z programem, kt├│ry pisa┼ée┼Ť ca┼é─ů noc?
- Nie, wiem.
- No to czemu taki smutny? Nie wyspa┼ée┼Ť si─Ö?
- Wyspałem.
No to co się stało?
- Spałem na backspace

ZRÓB COŚ W WŁOSAMI...

ZRÓB COŚ W WŁOSAMI
Pogoda jaka┼Ť taka plugawa by┼éa ┼╝e czepia┼éy si─Ö cz┼éowieka r├│┼╝ne bakterie i infekcje. Z zapchanym nosem i ewidentn─ů gryp─ů uda┼éem si─Ö wi─Öc do przychodni celem wizyty u konowa┼éa, co by mi jakie┼Ť proszki przepisa┼é na chor├│bsko czy co┼Ť.. A wi─Öc przycupn─ů┼éem sobie na ko┼äcu kolejki grzecznie, vis a vis m┼éodej babki lat oko┼éo ...dziestu i siedz─ůcego obok, z gilem do pasa, jej ch┼éopaka/m─Ö┼╝a (niepotrzebne skre┼Ťli─ç).
Kobitka trajkota┼éa i szczebiota┼éa weso┼éo, psuj─ůc swoim piskliwym i przenikliwym g┼éosem atmosfer─Ö nabo┼╝nego oczekiwania, jaka zwykle panuje w tego typu miejscach. Po jaki┼Ť pi─Ötnastu minutach by┼éem pe┼éen podziwu dla zakatarzonego go┼Ťcia, bo mi jej g┼éos bole┼Ťnie wkr─Öca┼é si─Ö w rozpalony gor─ůczk─ů m├│zg a co dopiero jemu, skoro papla┼éa mu prosto w ucho:
- No i chyba nadszed┼é czas, ┼╝ebym zrobi┼éa sobie sobie co┼Ť z w┼éosami... Tak! Co ty na to? S┼éyszysz? M├│wi─Ö do ciebie... Jak my┼Ťlisz? No powiedz co┼Ť... Mo┼╝e baleja┼╝ co?
Go┼Ťciu powoli zwr├│ci┼é w jej stron─Ö przekrwione oczy i wycedzi┼é przez z─Öby:
- A we┼║ se strzel te dwa... Jak one... No kurna...
- Kucyki? Oszala┼ée┼Ť? - obruszy┼éa si─Ö zdziwiona.
- Nie k***a, czułki... Będziesz jak ta chrzaniona MRÓWKA Z...
Paniusia zamilk┼éa... Zamilkli wszyscy w poczekalni... Siara jak sto pi─Ö─çdziesi─ůt. Go┼Ťciu spojrza┼é si─Ö na mnie, a ja powoli i dyskretnie unios┼éem kciuk do g├│ry... Co┼Ť na kszta┼ét u┼Ťmiechu przemkn─Ö┼éo mu si─Ö po twarzy...

NIECIERPLIWY...

NIECIERPLIWY

Pracuj─Ö na Infolinii pewnego Banku. Oczywi┼Ťcie jak w ka┼╝dej pracy z lud┼║mi mo┼╝na by tomik ┼Ťmiesznych autentycznych opowiada┼ä napisa─ç. Ale jeden klient bardzo utkwi┼é mi w pami─Öci. A raczej dodzwoni┼é si─Ö do mojego kolegi na zmianie. K - Kolega X - Klient
[K] - (po ca┼éej procedurze aktywacji karty) - Kod Pin zostanie do Pana wygenerowany w ci─ůgu kilku dni roboczych.
[X] - Dobrze, jako┼Ť prze┼╝yj─Ö
[K] - (Lekka Konsternacja...) - Rozumiem
[X] - To ja lec─Ö do bramy na tego listonosza czeka─ç.
[K] - (...) Ale proszę Pana tak jak mówiłem zajmie to kilka dni nim zostanie do pana dostarczony kod pin...
[X] - Nic nie szkodzi, wezm─Ö kanapki.

Wróciłem do domu totalnie...

Wr├│ci┼éem do domu totalnie zalany i napad┼é mnie wilczy g┼é├│d. Szczytem moich mo┼╝liwo┼Ťci w takim stanie by┼éa kanapka z mas┼éem. Wzi─ů┼éem dwa spore k─Ösy i poszed┼éem spa─ç. Z samego rana, matka wywlok┼éa mnie z ┼é├│┼╝ka do kuchni... i kaza┼éa mi si─Ö t┼éumaczy─ç z na w p├│┼é zjedzonej g─ůbki posmarowanej mas┼éem. YAFUD