psy
#it
fut
lek
emu
syn
hit

Do sklepu AGD wchodzi...

Do sklepu AGD wchodzi m臋偶czyzna chc膮cy kupi膰 dobry odkurzacz. Gdy znalaz艂 odpowiedni pyta sprzedawc臋, czy ten odkurzacz dobrze ssie. Sprzedawca odpowiada:
- Panie, tak dobrze, 偶e a偶 艂zy lec膮 ciurkiem...

-Kochanie - ilu mia艂a艣...

-Kochanie - ilu mia艂a艣 partner贸w seksualnych przede mn膮?
- hmmm, mia艂am 3 partner贸w. A nie - czekaj - 7! przypomnia艂a mi si臋 jedna akcja.

Howard czu艂 si臋 winny...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Prawnik wraca do swojego...

Prawnik wraca do swojego zaparkowanego BMW, patrzy, a auto ma zbite reflektory i znacznie wgniecion膮 mask臋. Nie ma 艣ladu po samochodzie, kt贸ry w niego wjecha艂, ale wyluzowuje, kiedy spostrzega kartk臋 pod wycieraczk膮: "Przepraszam. W艂a艣nie wjecha艂em w twoj膮 Beemk臋. 艢wiadkowie, kt贸rzy to widzieli, kiwaj膮 g艂owami i u艣miechaj膮 si臋 do mnie, bo my艣l膮, 偶e zostawiam swoje nazwisko, adres i inne szczeg贸艂y. Ale nie! Pa!"

Lekcja w szkole muzycznej....

Lekcja w szkole muzycznej.
Nauczycielka m贸wi:
- Dzi艣 b臋dziemy omawia膰 utwory Beethovena.
呕eby by艂o ciekawiej, jedno z was namaluje na tablicy obrazek, a reszta b臋dzie zgadywa膰 co to za utw贸r.
Do tablicy podchodzi Marysia i rysuje wielki ksi臋偶yc. Dzieci krzycz膮:
- Wiemy, wiemy! To "Sonata ksi臋偶ycowa".
- Brawo - m贸wi nauczycielka.
Nast臋pnie do tablicy podchodzi Zosia. Rysuje wielki pastora艂.
Dzieci krzycz膮:
- Wiemy, wiemy! To "Symfonia pastoralna"
- 艢wietnie - m贸wi nauczycielka.
Nast臋pnie do tablicy podchodzi Jasiu i maluje wielkiego penisa. W klasie zapanowa艂a cisza. Nauczycielka spogl膮daj膮c na tablice pyta si臋 Jasia:
- Co to ma znaczy膰? Przecie偶 to nie jest zwi膮zane z utworami Beethovena.
Na to Jasio,z pretensj膮 w g艂osie:
- Nie zgadli艣cie! "Dla Elizy"!

W barze siedzi sobie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Seks oczami dziecka. ...

Seks oczami dziecka.

Jasio mia艂 10 lat i by艂 bardzo ciekawski. S艂ysza艂 od starszych koleg贸w troch臋 o "zalotach" i chcia艂 wiedzie膰 jak to jest i jak to si臋 robi. Co robi ma艂y ch艂opiec 偶eby si臋 takich rzeczy dowiedzie膰? Idzie do mamusi! A wi臋c Jasio poszed艂 do mamy. Mamusia si臋 troch臋 zak艂opota艂a i zamiast wyja艣ni膰, nakaza艂a Jasiowi, 偶eby schowa艂 si臋 za zas艂on膮 w pokoju siostry w celu podgl膮dania jej ze swoim ch艂opakiem.

Tak te偶 Jasio zrobi艂. Nast臋pnego ranka opowiada wszystko mamie:
- Siostra i jej ch艂opak usiedli rozmawiaj膮c przez chwil臋. Po czym on zgasi艂 wi臋kszo艣膰 艣wiate艂 i zostawi艂 tylko jedn膮 nocn膮 lampk臋. Zacz膮艂 j膮 ca艂owa膰 i ob艣ciskiwa膰. Zauwa偶y艂em, 偶e siostra musia艂a by膰 chora, bo jej twarz zrobi艂a si臋 taka 艣mieszna. On te偶 musia艂 to wyczu膰, bo wsadzi艂 jej r臋k臋 pod bluzk臋 w celu znalezienia jej serca... tak jak lekarze to robi膮 na badaniu, ale on nie by艂 taki zdolny jak lekarz, bo mia艂 problemy ze znalezieniem tego serca. Wydaje mi si臋, 偶e on te偶 by艂 chory, bo wkr贸tce zacz臋li obydwoje dysze膰 i zaczyna艂o im brakowa膰 tchu. Druga r臋ka musia艂a mu zmarzn膮膰, poniewa偶 w艂o偶y艂 jej j膮 pod sukienk臋. Wtedy siostra poczu艂a si臋 gorzej i zacz臋艂a j臋cze膰, wzdycha膰, skr臋ca膰 si臋 i 艣lizga膰 tam i z powrotem na kanapie. I tu zacz臋艂a si臋 jej gor膮czka. Wiem, 偶e to by艂a gor膮czka, poniewa偶 powiedzia艂a mu, 偶e jest napalona. W ko艅cu dowiedzia艂em si臋, co spowodowa艂o, 偶e byli tacy chorzy - wielki w臋gorz dosta艂 mu si臋 jako艣 do spodni. Nagle wyskoczy艂 ze spodni i sta艂 tak d艂ugi na 25 cm. Kiedy siostra to zobaczy艂a naprawd臋 si臋 wystraszy艂a, oczy zrobi艂y si臋 jej wielkie, a usta otworzy艂y. M贸wi艂a, 偶e to najwi臋kszy jakiego widzia艂a... powinienem jej powiedzie膰 o tych, jakie 艂apali艣my z tat膮 nad jeziorem - te to dopiero by艂y du偶e, ale wracaj膮c do nich... siostra by艂a bardzo dzielna rzuci艂a si臋 na w臋gorza i pr贸bowa艂a odgry藕膰 mu g艂ow臋... potem z艂apa艂a go w dwie r臋ce i trzyma艂a mocno kiedy on wyci膮gn膮艂 pysk z worka i zacz臋艂a 艣lizga膰 r臋ka po jego g艂owie tam i z powrotem, 偶eby powstrzyma膰 go przed ugryzieniem. Potem siostra po艂o偶y艂a si臋 na plecach i roz艂o偶y艂a nogi... aby m贸c go 艣cisn膮膰, ch艂opak jej pomaga艂 i po艂o偶y艂 si臋 na w臋gorzu. Wtedy dopiero zacz臋艂a si臋 walka. Siostra zacz臋艂a j臋cze膰 i piszcze膰, a jej ch艂opak o ma艂o co nie rozwali艂 kanapy. Podejrzewam, 偶e chcieli zabi膰 go przez 艣ci艣ni臋cie mi臋dzy nimi... po chwili pewni, 偶e zabili w臋gorza przestali si臋 rusza膰 i g艂o艣no wzdychali. Ch艂opak by艂 pewien, 偶e zabili w臋gorza, bo wisia艂 taki wiotki, a reszta jego wn臋trzno艣ci wisia艂a na zewn膮trz. Siostra i jej ch艂opak byli ju偶 troch臋 zm臋czeni walk膮... ale powr贸cili do zalot贸w. On zacz膮艂 j膮 znowu ca艂owa膰... itd, a偶 tu nagle okaza艂o si臋, 偶e w臋gorz 偶yje!!! Szybko si臋 podni贸s艂 i zacz臋li walk臋 na nowo. Podejrzewam, 偶e w臋gorze maj膮 9 偶y膰 tak jak koty... tym razem siostra pr贸bowa艂a go zabi膰 przez siadanie na nim. Po 35 minutach ci臋偶kiej walki w ko艅cu zabili w臋gorza. Jestem tego pewien, bo widzia艂em jak ch艂opak siostry 艣ci膮gn膮艂 z niego sk贸r臋 i wyrzuci艂 do 艣mietnika...

Mama zemdla艂a...

Ona: "Seks by艂 super....

Ona: "Seks by艂 super. Teraz le偶ymy ko艂o siebie. On zamy艣lony spogl膮da do g贸ry.
O czym my艣li? Z pewno艣ci膮 o naszym uniesieniu... Co艣 mu zajmuje my艣li.
Zaciska z臋by. A mo偶e chodzi mu po g艂owie 偶e ju偶 dwa lata jeste艣my razem?
Mo偶e si臋 wkurzy艂, 偶e przybra艂am na wadze. Nic nie m贸wi. Wci膮偶 patrzy w g贸r臋..."
On: "Mucha na 偶yrandolu. Lezie. Jak to robi , 偶e nie spadnie... "

Dzwoni facet do firmy...

Dzwoni facet do firmy reklamuj膮cej odchudzanie i po kr贸tkiej rozmowie zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Nast臋pnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka, oko艂o 20 lat i opr贸cz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawi艂a si臋 jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imi臋 Kasia. Jak mnie z艂apiesz b臋d臋 Twoja!".
Facet rzuca si臋 bez namys艂u w po艣cig za blondynk膮. Po paru kilometrach i pewnych pocz膮tkowych trudno艣ciach, w ko艅cu 艂apie swoj膮 nagrod臋. Sytuacja powtarza si臋 przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, 偶e rzeczywi艣cie schud艂 5 kilo! W takim razie zn贸w dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10 kilo w 5 dni".
Nast臋pnego dnia: w drzwiach staje zapieraj膮ca dech w piersiach kobieta, najpi臋kniejsza, najbardziej seksowna, jak膮 widzia艂 w 偶yciu. Na sobie nie ma nic opr贸cz but贸w sportowych i tabliczki na szyi:
"M贸w mi Ewa. Jak mnie z艂apiesz, b臋d臋 Twoja!"
Ta kobieta ma jednak tak膮 super kondycj臋, 偶e faciowi nie艂atwo jest j膮 z艂apa膰 od razu i gonitwa trwa znacznie d艂u偶ej. W ko艅cu jednak okazuje si臋 偶e nagroda warta jest nadludzkiego wysi艂ku.
Historia powtarza si臋 przez nast臋pne 4 dni i w ko艅cu facet staje na wadze i jest ca艂kowicie zadowolony: schud艂 obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia p贸j艣膰 na ca艂o艣膰 i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak g艂臋boko przekonany, 偶e tego w艂a艣nie chce.
- Ca艂e lata nie czu艂em si臋 tak wspaniale!
Nast臋pnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi pot臋偶ny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko r贸偶owe buty sportowe i tabliczk臋:
"Jestem Franek. Jak Ci臋 z艂api臋, b臋dziesz m贸j!"

Dwie gospodynie stoj膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.