emu
psy
syn

Do tureckiego baru wchodzi...

Do tureckiego baru wchodzi Rosjanin w koszulce z napisem "Turcy maj─ů 3 problemy". Podchodzi do niego Turek i zagaduje:
- Te Rusek, jakie my mamy problemy, co?
- No widzisz - m├│wi ruski. - To jest wasz pierwszy problem ma┼éo agresywni jeste┼Ťcie.
Turek się zapienił i odszedł za chwilę wraca z większym kolega i mówi:
- I co Ruski, ma┼éo agresywni jeste┼Ťmy - zaraz cie za┼éatwimy!
Na to Ruski:
- To jest wasz drugi problem. Mog┼ée┼Ť za┼éatwi─ç to ze mn─ů sam, ale pobieg┼ée┼Ť jak panienka po koleg─Ö.
Turcy si─Ö wkurzyli i odeszli. Ruski zjad┼é posi┼éek, wypi┼é w├│dk─Ö i wychodzi z knajpy, patrzy - a przed knajp─ů stoi grupka Turk├│w i ka┼╝dy w r─Öce trzyma kindza┼é.
- I co Ruski? To teraz nam powiedz jaki jest nasz trzeci problem, co?
Ruski wyci─ůga ka┼éasza i krzyczy:
- To jest wasz trzeci problem - nie umiecie si─Ö przystosowa─ç! Tutaj strzelanina - a wy z no┼╝ami!

- Panie doktorze, do...

- Panie doktorze, do niedawna nie mog┼éem nic je┼Ť─ç, a teraz zjadam wszystko!
- Świetnie. A co ze stolcem?
- Te┼╝!

W niedziele ksi─ůdz rektor...

W niedziele ksi─ůdz rektor przewodniczy┼é swej po┼╝egnalnej mszy.
Ch├│r od┼Ťpiewa┼é klaskajmy wszyscy w d┼éonie.

Polak, Niemiec i Rusek...

Polak, Niemiec i Rusek p┼éyn─Öli statkiem. W pewnym momencie Niemiec zacz─ů┼é wyrzuca─ç do morza marki.
- U nas tego pełno - mówi.
Rusek zacz─ů┼é wyrzuca─ç ruble.
- U nas tego pełno - mówi.
Na to Polak wyrzucił Ruska.
- U nas tego pełno.

Rozmawia dw├│ch nastolatk├│w: ...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Po południu w północnym...

Po po┼éudniu w p├│┼énocnym i po┼éudniowym ko┼äcu ko┼Ťcio┼éa odb─Öd─ů si─Ö chrzty. Dzieci b─Öd─ů chrzczone z obu stron.

Przychodzi m─Ö┼╝czyzna...

Przychodzi m─Ö┼╝czyzna do agencji matrymonialnej szukaj─ůc kandydatki na ┼╝on─Ö.
Aktualnie s─ů dwie kandydtaki na ┼╝on─Ö. Jedna bardzo ┼éadna, ale za to bardzo
g┼éupia, druga, strasznie brzydka, jednak m─ůdra a na dodatek potrafi─ůca bardzo
pi─Öknie ┼Ťpiewa─ç. M─Ö┼╝czyzna zapytuje si─Ö prowadz─ůcej agencj─Ö, kt├│r─ů by wybra┼éa
na jego miejscu?
- Wie pan - rozwa┼╝a kobieta - pierwsza jest tak pi─Ökna, ┼╝e a┼╝ wypada z ni─ů si─Ö
pokazywać w towarzystwie, z drugiej jednak strony jej głupota może spowodować,
┼╝e zostanie pan wy┼Ťmiany i nigdy wi─Öcej si─Ö nie b─Ödzie chcia┼é z ni─ů nigdzie
pokaza─ç. Druga za┼Ť jest bardzo brzydka, ale za to m─ůdra, a swoim ┼Ťpiewem
potrafi oczarowa─ç pono─ç ka┼╝dego. Dlatego uwa┼╝am ┼╝e druga kandydatka b─Ödzie
lepszym wyborem.
No i m─Ö┼╝czyzna pomny s┼é├│w kobiety postanowi┼é p├│j┼Ť─ç z wizyt─ů do brzydkiej
kobiety.
Stan─ů┼é z kwiatami w jej drzwiach. Zadzwoni┼é do nich, a gdy one se otworzy┼éy i
spojrza┼é na ni─ů, krzykn─ů┼é:

- ┼Ťpiewaj, k***a ┼Ťpiewaj!!!!!

Miejski autobus. Nastolatek...

Miejski autobus. Nastolatek do kaszl─ůcej staruszki:
- Na zdrowie, babciu!
- Przecież zakaszlałam, a nie kichnęłam, chłopcze... - odpowiada zdziwiona staruszka.
- Dla mnie to babcia mogła się i ch***m zadławić! Dla harcerza najważniejsze to być grzecznym!

Nad rzek─ů siedzi krowa...

Nad rzek─ů siedzi krowa i pali trawk─Ö.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz b├│br, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem.
- Jasne! Ci─ůgnij macha bracie i poczuj si─Ö cool!
B├│br wci─ůgn─ů┼é dym i od razu go wypu┼Ťci┼é.
Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ci─ůgniesz macha i trzymasz go w p┼éucach d┼éu┼╝sz─ů chwil─Ö. Zreszt─ů - wiesz co? W tym czasie jak wci─ůgniesz, przep┼éy┼ä si─Ö kawa┼éek pod wod─ů w d├│┼é rzeki, wr├│─ç tu i wtedy wypu┼Ť─ç powietrze. I m├│wi─Ö ci b─Ödzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
B├│br si─Ö zaci─ůgn─ů┼é, p┼éynie pod wod─ů, ale ju┼╝ po kilku chwilach zrobi┼éo mu si─Ö happy.
Wyszed┼é na brzeg po drugiej stronie rzeki, waln─ů┼é si─Ö na traw─Ö i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te b├│br, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuj─Ö sobie troch─Ö.
- Daj troch─Ö stuffu, ja te┼╝ chc─Ö.
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- B├│br, k****, WYPU┼Ü─ć POWIETRZE!

Kilku amerykańskich specjalist...

Kilku ameryka┼äskich specjalist├│w zbudowa┼éo sejf i byli przekonani, ┼╝e jest on nie do obrobienia i nikt, poza osobami znaj─ůcymi kody go nie otworzy.
Zaprosili zatem po dw├│ch Polak├│w, Niemc├│w i Rosjan, aby go przetestowa─ç.
Przekazali im, ┼╝e zgasz─ů ┼Ťwiat┼éo na 5 sekund i je┼╝eli kt├│rej┼Ť z dru┼╝yn uda si─Ö w tym czasie otworzy─ç sejf, to b─Ödzie sobie mog┼éa zabra─ç ca┼é─ů jego zawarto┼Ť─ç, czyli 40 mln dolar├│w.
Pr├│b─Ö rozpocz─Ö┼éy Szwaby. Gdy po chwili Amerykanie zapalili ┼Ťwiat┼éo, Niemiec bezskutecznie grzeba┼é przy zamku.
Drudzy byli Rosjanie - też im się nie udało.
Przysz┼éa kolej na Polak├│w. Amerykanin pr├│buje zapali─ç ┼Ťwiat┼éo po 5 sekundach, ale bez efektu. Wtedy z oddali s┼éycha─ç g┼éos:
-J├│zek! Na ch** ci ta ┼╝ar├│wka, mamy 40 milion├│w.:)