#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Polaka Ruska i Niemca...

Polaka Ruska i Niemca z艂apa艂 Diabe艂 i m贸wi:
- Mam dla was trzy zadania:
1) Przej艣膰 przez most pod obstrza艂em.
2) Przywita膰 si臋 z nied藕wiedziem podaj膮c mu r臋k臋.
3) I zgwa艂ci膰 bardzo stara i sprytna Indiank臋.
Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podo艂a膰 tym zadaniom.
Pierwszy poszed艂 Rusek, lecz uda艂o mu si臋 doj艣膰 tylko do polowy mostu.
Drugi poszed艂 Niemiec, przeszed艂 most, lecz gdy wszed艂 do klatki nied藕wiedzia, on go wystraszy艂.
Nast臋pnie poszed艂 Polak, przelecia艂 przez, most wpada do klatki, a tam jak nie zacznie si臋 kot艂owa膰.
Ale po jakiej艣 godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak i pyta:
- Ty diabe艂 to gdzie jest ta Indianka kt贸rej mam poda膰 艂ap臋?

Polak pojecha艂 na wakacje...

Polak pojecha艂 na wakacje do Hiszpanii. Wiele s艂ysza艂 o corridzie, wi臋c postanowi艂 ujrze膰 to widowisko na w艂asne oczy. Stan膮艂 przed stadionem - kupa ludzi, zero kasy.
- Wejd臋 na krzywy ryj - pomy艣la艂.
Odnalaz艂 tylne wej艣cie i obserwowa艂 z pewnej odleg艂o艣ci, jak za艂atwiaj膮 to inni. Jako pierwszy do odd藕wiernego podszed艂 go艣膰 w bogato wyszywanym z艂otem mundurze i powiedzia艂:
- Matador! - odd藕wierny nisko si臋 uk艂oni艂 i otworzy艂 przed nim drzwi.
Nast臋pnie zjawi艂 si臋 ubrany w czer艅 i srebro facet z czapk膮 na g艂owie:
- Pikador! - przedstawi艂 si臋 i odd藕wierny wpu艣ci艂 go uprzejmie.
Chwil臋 p贸藕niej przed drzwiami stan膮艂 m臋偶czyzna ubrany w purpur臋 i dumnie powiedzia艂:
- Torreador!
Gdy ten r贸wnie偶 znikn膮艂 za drzwiami, Polak podrapa艂 si臋 po g艂owie, poprawi艂 kanty w swoich dresach, 艣mia艂o podszed艂 do odd藕wiernego i rzek艂:
- Teodor!

Jedzie pi臋ciu Niemc贸w...

Jedzie pi臋ciu Niemc贸w do W艂och i na granicy zatrzymuje ich celnik.
- Przepraszam, ja nie mog臋 Pan贸w wpu艣ci膰
- Dlaczego?
- Bo jad膮 Panowie Audi Quattro, a jest Was pi臋ciu
- Panie, to jaki艣 absurd, to tylko nazwa samochodu
- Nie, to niemo偶liwe, Pan贸w jest pi臋ciu, a tutaj jest wyra藕nie napisane Quattro, nie mog臋 Pan贸w wpu艣ci膰.
- Chcieliby艣my w takim razie rozmawia膰 z szefem
- Niemo偶liwe, jest zaj臋ty
- A co robi?
- Rozmawia z dwoma facetami we Fiacie Uno.

Polak, Rusek i Francuz...

Polak, Rusek i Francuz lec膮 samolotem. Awaria, trzeba skaka膰. S膮 tylko dwa spadochrony. Polak 艂apie spadochron - Ruskowi na plecy, poszed艂. Nast臋pny Francuzowi na plecy. D偶entelmen Francuz pr贸buje zwr贸ci膰 spadochron Polakowi (w rewan偶u za 39-ty). Polak na to:
- Nie b膮d藕 frajer. Ruskiego wysadzi艂em z ga艣nic膮

Pewien bardzo stary Indianin...

Pewien bardzo stary Indianin potrzebowa艂 po偶yczki w wysoko艣ci 500$. Uda艂 si臋 do lokalnego banku. Bankier wyci膮gn膮艂 formularz i zacz膮艂 zadawa膰 pytania:
- Na co zamierza pan przeznaczy膰 pieni膮dze ?
- Na podr贸偶 do miasta 偶eby sprzeda膰, to co wykopa艂em z mojej ziemi.
- Jaki proponuje pan zastaw ??
- Nie wiem co to zastaw - odpowiedzia艂 Indianin.
- To jest co艣 warto艣ciowego, co pozwoli pokry膰 koszty po偶yczki, gdyby pan jej nie by艂 w stanie sp艂aci膰... Mo偶e ma pan jakie艣 pojazdy?
- Mam pickupa Chevy z 1949 r.
Bankier potrz膮sn膮艂 g艂ow膮...
- A mo偶e ma pan jaki艣 偶ywy inwentarz?
- Mam konia...
- Mo偶e by膰 - powiedzia艂 bankier i przyzna艂 po偶yczk臋 pod zastaw konia. Kilka tygodni p贸藕niej starzec przyszed艂 ponownie do banku. Wyci膮gn膮艂 gruby zwitek banknot贸w, odliczy艂 500$ i naliczone przez bankiera odsetki...
- Tu s膮 pieni膮dze, kt贸re po偶yczy艂em - powiedzia艂 wr臋czaj膮c je bankierowi.
- A co zamierza pan zrobi膰 z reszt膮 pieni臋dzy? - spyta艂 bankier.
- W艂o偶y膰 do kieszeni - odpar艂 Indianin.
- A mo偶e z艂o偶y艂by je pan w depozycie w naszym banku?
- Nie wiem co to depozyt...
- C贸偶, wp艂aca pan pieni膮dze do naszego banku, my si臋 o nie troszczymy, pilnujemy ich, a jak ich pan potrzebuje, to je pan wyp艂aca...
Stary Indianin pochyli艂 si臋 w stron臋 bankiera, spojrza艂 na niego podejrzliwie i spyta艂:
- A jaki pan proponuje zastaw?

Turysta japo艅ski zwiedzaj膮cy...

Turysta japo艅ski zwiedzaj膮cy typow膮 polsk膮 wie艣, zatrzymuje si臋 przy przydro偶nej kapliczce. Zauwa偶a srebrn膮 myszk臋 wisz膮c膮 na sznurku. Pyta starego ch艂opa:
- Po co ona tu wisi?
- Przed wielu laty nasz膮 wie艣 nawiedzi艂a plaga myszy. Mieszka艅cy pr贸bowali wszystkiego, aby pozby膰 si臋 gryzoni, jednak nic nie pomaga艂o. W贸wczas postanowili zrobi膰 srebrn膮 myszk臋 i powiesi膰 j膮 w kapliczce. Zaraz potem wszystkie myszy znik艂y.
- He, he! Wierzycie w t臋 histori臋? - 艣mieje si臋 Japo艅czyk.
- Gdyby艣my wierzyli, ju偶 dawno wisia艂by tu polski rz膮d.

Diabe艂 rozkaza艂 Polakowi,...

Diabe艂 rozkaza艂 Polakowi, Niemcowi i Ruskowi przejecha膰 przez rzek臋 g贸wna.
Najpierw Niemiec pr贸bowa艂 przejecha膰 mercedesem i zaton膮艂 od razu.
Nast臋pnie Rusek pr贸bowa艂 przejecha膰 polonezem, dojecha艂 do po艂owy i zaton膮.
Na koniec Polak wsiad艂 w malucha i przejecha艂 ca艂膮 rzek臋.
Diabe艂 pyta polaka, jak to zrobi艂e艣??
Na to polak: g贸wno zawsze po g贸wnie przejedzie.

Tubylcy z艂apali Polaka,...

Tubylcy z艂apali Polaka, Anglika i Francuza. Jeden z tubylc贸w m贸wi:
- Mam dla was dobr膮 i z艂膮 wiadomo艣膰. Z艂a jest taka, 偶e zabijemy was a z waszej sk贸ry zrobimy kanoe. A dobra, 偶e mo偶ecie wybra膰 rodzaj 艣mierci.
Anglik m贸wi:
- Dajcie mi pistolet.
Wzi膮艂 bro艅 i wo艂aj膮c:
- God save Queen! - strzeli艂 sobie w g艂ow臋.
Francuz poprosi艂 o szabl臋. Bior膮c j膮 krzykn膮艂:
- Viva la France! - i przebi艂 si臋 jej ostrzem.
Polak prosi o widelec. Zdziwieni tubylcy daj膮 mu widelec a Polak d藕ga si臋 widelcem po ca艂ym ciele, szyja, r臋ce... Krew si臋 leje... Na koniec krzyczy:
- G贸wno b臋dziecie mieli a nie kanoe!!!

Lec膮 samolotem polak,...

Lec膮 samolotem polak, niemiec i francuz. Nagle zaczynaj膮 spada膰 wyrzucaj膮 wszystko co maj膮 i spadaj膮 dalej. Pilot m贸wi:
- Niemiec skacz!
- Nie skocz臋!
- Skacz za ojczyzne!
Niemiec krzykn膮艂:
- Hai Hitla.
I skoczy艂.
Spadaj膮 dalej:
- Francuz skacz!
- Nie skocz臋.
- Skacz za ojczyzne!
- Nie skocz臋!
- Ale we Francji taka moda!
- Francuz wypi艂 w贸dke, przelecia艂 brunetke i krzyczy:
- Vivia revolusion.
I skoczy艂.
Spadaj膮 dalej:
- Polak skacz!
- Nie!
- Skacz za ojczyzne!
- Nie!
- w Polsce taka moda!
- Nie skocz臋!
- To rozkaz!!!
Polak przelecia艂 wszystko co 偶y艂o, wypi艂 wszystko co sie da艂o i krzykn膮艂:
- NIECH 呕YJE MOZAMBIK: i wyrzuci艂 Murzyna.

Wchodzi Amerykanin do...

Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i m贸wi:
- S艂ysza艂em, 偶e wy Polacy to jeste艣cie straszni pijacy. Za艂o偶臋 si臋 o 500$, 偶e 偶aden z was nie wypije litra w贸dki jednym haustem. W barze cisza. Ka偶dy boi si臋 podj膮膰 zak艂ad. Jeden go艣ciu nawet wyszed艂. Mija kilka minut, wraca ten sam go艣ciu, podchodzi do Amerykanina i m贸wi:
- Czy tw贸j zak艂ad jest wci膮偶 aktualny?
- Tak. Kelner! Litr w贸dki podaj!
Go艣ciu wzi膮艂 g艂臋boki oddech i fruuu... z litra w贸dki zosta艂a pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wyp艂aca 500$ i m贸wi:
- Je艣li nie mia艂by艣 nic przeciwko, m贸g艂bym wiedzie膰, gdzie wyszed艂e艣 kilka minut wcze艣niej?
- A, poszed艂em do baru obok sprawdzi膰, czy mi si臋 uda...