Do weterynarza dzwoni...

Do weterynarza dzwoni telefon.
- Panie doktorze, nasz膮 Misi臋 uk膮si艂a pch艂a!
- Czy to pies, czy to kot?
- Owad, panie doktorze, owad!

Z ZOO uciek艂 goryl. Wezwano...

Z ZOO uciek艂 goryl. Wezwano specjalist臋 od chwytania goryli. Po godzinie zjawia si臋 ze strzelb膮, kajdankami i prowadzi na smyczy psa dobermana. Dyrektor ZOO pyta go:
- Jak pan zamierza schwyta膰 tego goryla?
- Zwyczajnie. Pracownicy ZOO zlokalizuj膮 drzewo, na kt贸rym siedzi. P贸jd臋 tam razem z panem i dam panu strzelb臋 oraz kajdanki. Potem wejd臋 na drzewo i str膮c臋 goryla na ziemi臋. Doberman zaatakuje mu j膮dra, goryl zas艂oni si臋 r臋kami, a wtedy pan do niego doskoczy i za艂o偶y mu kajdanki.
- W porz膮dku. Ale po co ta strzelba?
- Gdybym ja pierwszy spad艂 z drzewa, strzelaj pan do dobermana.

Kura do go艂臋bia:...

Kura do go艂臋bia:
- Co robisz?
- G贸wno... A Ty co?
- Jajco!

Na pustyni misjonarz...

Na pustyni misjonarz spotyka lwa. Przera偶ony 偶egna si臋 i m贸wi:
- Bo偶e spraw, 偶eby ta istota mia艂a chrze艣cija艅skie uczucia.
Na to lew przykl臋ka, 偶egna si臋 i m贸wi:
- Bo偶e pob艂ogos艂aw ten posi艂ek, kt贸ry zaraz b臋d臋 spo偶ywa艂.

My艣liwy wchodzi do jaskini...

My艣liwy wchodzi do jaskini i nagle widzi ma艂ego misia na nocniku.
Niepewnie podchodzi i pyta.
- Mamusia jest?
- Nie ma.
- A tatu艣?
- Nie ma - odpowiada mi艣.
My艣liwy wi臋c pewnym krokiem podchodzi do misia z wycelowan膮 strzelb膮
a mi艣 spokojnie:
- Babciuu...

Gospodarz jecha艂 wozem...

Gospodarz jecha艂 wozem i uderzy艂 konia batem.
Ko艅 si臋 odwraca i m贸wi:
- Jak mnie jeszcze raz uderzysz, to tak Ci臋 kopn臋, 偶e d艂ugo popami臋tasz!
Ch艂op zdziwiony:
- Pierwszy raz w 偶yciu s艂ysz臋 mow臋 konia!
- Ja te偶 - przytakn膮艂 siedz膮cy obok pies.

W bardzo z艂ym humorze...

W bardzo z艂ym humorze fukaj膮cy mi艣, chodzi po lesie, szukaj膮c
komu by tu guza nabi膰. Nawin膮艂 mu si臋 zaj膮c:
Mis: Czego ty zaj膮c po lesie bez czapki si臋 w艂贸czysz?
Zaj膮c: No, bo, ja tego...
Mis: SRU! zaj膮cowi w 艂eb!
Troch臋 mu to ul偶y艂o, ale nie na d艂ugo. Po jakim艣 czasie, znowu
zrobi艂 si臋 chmurny, znowu szuka艂 kogo艣, na kim m贸g艂by si臋
wyl膮dowa膰. Spotka艂 wilka, zwierzy艂 mu si臋, wilk mu poradzi艂
aby poszli do zaj膮ca.
Mis: Ale ju偶 da艂em zaj膮cowi raz...
Wilk: Co si臋 tam b臋dziesz przejmowa艂, daj mu jeszcze raz!
Mis: Ale, za co?
Wilk: Popro艣 go o papierosa. Jak ci da z filtrem, to mu chla艣niesz
bo chcia艂e艣 bez filtra, a jak ci da bez filtra...
Mis: No dobra...
Id膮, spotykaj膮 zaj膮ca:
Mis: Te, zaj膮c daj papierosa!
Zaj膮c: A z filtrem, czy bez filtra?
Mis:... A czego ty zaj膮c po lesie znowu bez czapki si臋 w艂贸czysz?

Misiu i zaj膮czek jad膮...

Misiu i zaj膮czek jad膮 autobusem, ale maj膮 tylko jeden bilet. Nagle wchodzi kanar. Mi艣 szybko chowa zaj膮czka do kieszeni zaj膮czka.
-Bilet prosz臋 - m贸wi kanar.
-Masz - m贸wi misiek.
- A co pan mi艣 ma w kieszeni?
Pan mi艣 wali si臋 w pier艣 i wyci膮ga z kieszeni sp艂aszczonego zaj膮czka i m贸wi:
- A to tylko zdj臋cie kolegi...

M艂ody nied藕wiadek pyta ojca:...

M艂ody nied藕wiadek pyta ojca:
-Tatusiu, czy mo偶na zje艣膰 grzybiarza, jak si臋 go spotka?
-Mo偶na synku.
-A my艣liwego mo偶na?
-Te偶 mo偶na, a nawet trzeba.
-A w臋dkarza?
-Bro艅 Bo偶e! Od mi臋sa w臋dkarzy porz膮dne nied藕wiedzie zmieniaj膮 si臋 w alkoholik贸w.

NIBY TO TYLKO SARNA... ALE...?

Atakowa艂 b贸br, wi臋c kolej na sarn臋. Filmik instrukta偶owy - nie nale偶y stresowa膰 dzikich zwierz膮t. Wida膰 nie ka偶dy to wie, wi臋c same przypominaj膮.

- Dlaczego nazwa艂a艣 swojego...

- Dlaczego nazwa艂a艣 swojego psa: 艁ajdak?
- Bo mam z tego powodu du偶膮 przyjemno艣膰. Ile razy wo艂am go na ulicy, zawsze
ogl膮da si臋 za siebie kilku m臋偶czyzn.