psy
#it
fut
lek
hit
emu
syn

Dobry kumpel m贸wi do kumpla:...

Dobry kumpel m贸wi do kumpla:
- Roman, musz臋 ci co艣 ci wyzna膰.
- Tak?
- Przespa艂em si臋 z twoj膮 偶on膮.
- No i co z tego?
- Rozwied藕 si臋 z ni膮!
- Po co?
- S艂uchaj, ca艂e osiedle z ni膮 艣pi. Rozwied藕 si臋!
- Po co?
- Ch艂opie, p贸艂 miasta j膮 r偶nie! Rozwied藕 si臋!!!
- Po co?
- W kolejce si臋 ustawiaj膮, 偶eby j膮 dyma膰! Roman, rozwied藕 si臋!
- Po co? 呕eby w kolejce sta膰?!

Na jednej z bram wiod膮cych...

Na jednej z bram wiod膮cych do raju wida膰 napis: "Dla pantoflarzy", na drugiej: "Dla m臋偶czyzn, kt贸rzy nie dali si臋 zdominowa膰 przez kobiety". Przed pierwsza brama k艂臋bi si臋 t艂um zmar艂ych, przed druga stoi jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej 艣wi臋ty Piotr:
- A ty co tu robisz?
- Ja nie wiem, 偶ona kaza艂a mi tu stan膮膰!

Kobieto! Chcesz, 偶eby...

Kobieto! Chcesz, 偶eby tw贸j m膮偶 szybko wr贸ci艂 z pijanki z kolegami? Wy艣lij mu SMS-a o tre艣ci ''Bierz wino i przyje偶d偶aj, m贸j idiota wr贸ci jutro'' - a potem wy艂膮cz telefon.

Podchodzi facet do baru...

Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija...na to barman:
- Widz臋, 偶e nie jest dobrze. M贸w pan co si臋 sta艂o to panu ul偶y.
- Nie.... nie wa偶ne...
- No wyrzu膰 pan to z siebie to b臋dzie lepiej.
Po chwili zastanowienia facet zaczyna m贸wi膰:
- Wie pan, pozna艂em fajn膮 dup臋, wszystko zajebi艣cie, poszli艣my do jej domu, zaczynamy si臋 puka膰 a tu m膮偶 wraca bo zapomnia艂 laptopa. Ona ka偶e mi si臋 schowa膰 na balkonie, wi臋c ja wyszed艂em na balkon i zacz膮艂em zwisa膰 na r臋kach jak ten idiota.
- Oooo to musia艂 pan si臋 wk***i膰!
- Nie. Nie to mnie wk***i艂o! Po chwili s艂ysz臋... a ona puka si臋 z NIM!
- Oooooo to musia艂 pan si臋 ostro wk***i膰!
- Nie. Nie to mnie wk***i艂o! Po chwili przez okno wylatuje zu偶yty kondom i l膮duje na mojej g艂owie.
- Uuuu to musia艂o ostro pana wk***i膰!!
- Nie. Nie to mnie wk***i艂o!! Po chwili kole艣 wychodzi na balkon i leje mi prosto na g艂ow臋!
- O kur... to musia艂 pan si臋 maksymalnie wk***i膰!!!!
- Nie. Nie to mnie wk***i艂o!
Barman patrzy zdezorientowany...
- To co pana tak wk***i艂o?
- Wie pan co mnie wk***i艂o? To, 偶e dopiero po tym wszystkim spojrza艂em w d贸艂 i zorientowa艂em si臋, 偶e mam metr do gruntu!

Znan膮 malark臋 Mari臋 Corelli...

Znan膮 malark臋 Mari臋 Corelli zapytano kiedy, dlaczego nie wysz艂a za m膮偶.
- Nie widzia艂am potrzeby. Niczego mi w domu nie brakuje. Rano pies szczeka, w po艂udnie papuga klnie, a wieczorem kot zawsze wraca p贸藕no do domu.

- Sk艂adam papiery o rozw贸d!...

- Sk艂adam papiery o rozw贸d! - zapowiada 偶ona.
- Podpisuj臋 si臋 pod tym obydwoma rogami - odpowiada m膮偶.

Przychodzi facet do biblioteki...

Przychodzi facet do biblioteki i m贸wi:
- Gdzie znajd臋 ksi膮偶k臋 pt "M膮偶 jest kr贸lem 偶ony".
- Dzia艂 z ksi膮偶kami fantastycznymi jest na prawo.

Dwoje matematyk贸w - kobieta...

Dwoje matematyk贸w - kobieta i m臋偶czyzna - siedz膮 przy stole i jedz膮 romantyczn膮 kolacj臋 przy 艣wiecach.
Nagle m臋偶czyzna chwyta swoj膮 towarzyszk臋 za r臋k臋 i pyta:
- My艣lisz o tym samym co ja?
- Chyba tak...
- I ile ci wysz艂o?

Ma艂偶e艅stwo z 20-letnim...

Ma艂偶e艅stwo z 20-letnim sta偶em le偶y w 艂贸偶ku.
- Wacku, a mo偶e sobie urozmaicimy troch臋 nasze 艂贸偶kowe sprawy, h臋?
- OK.
- Wi臋c... Ty jeste艣 taks贸wkarzem, a ja m艂od膮, sympatyczn膮 dziewczyn膮.
Dowioz艂e艣 mnie, ale ja nie mam pieni臋dzy, aby zap艂aci膰 ci za kurs.
- OK.
- Panie taks贸wkarzu, nie mam pieni膮偶k贸w. Niech mnie pan pu艣ci, prosz臋!
- Dobra, wypadaj z auta...

Pani co roku jest m艂odsza!...

Pani co roku jest m艂odsza!
- Dzi臋kuj臋 panu bardzo.
- Za czterdzie艣ci lat b臋dzie pani z powrotem w przedszkolu.