Don Corleone zatrudni艂...

Don Corleone zatrudni艂 g艂uchoniemego ksi臋gowego, aby niczego nie pods艂uchiwa艂 i aby niczego nie wygada艂. Wyb贸r by艂 trafny, ale ksi臋gowy by艂 jeszcze nadzwyczajny. Po roku okaza艂o si臋, 偶e brakuje 10 mln dolar贸w.
Don Corleone zorganizowa艂 ma艂e zebranie z prawnikiem, kt贸ry zna艂 j臋zyk
migowy oraz ksi臋gowym.
- Zapytaj sk*rwiela, gdzie jest moja forsa
Ksi臋gowy roz艂o偶y艂 bezradnie r臋ce z niewinn膮 min膮 sugeruj膮c, 偶e nie wie o
co chodzi. Nie trzeba by艂o t艂umaczy膰.
Don Corleone wyci膮gn膮艂 l艣ni膮cy srebrny pistolet, przy艂o偶y艂 do czo艂a
ksi臋gowemu i kaza艂 przet艂umaczy膰 prawnikowi.
- Pytam po raz drugi i trzeci raz nie b臋d臋 pyta艂.
Ksi臋gowy zmi臋k艂 i pokaza艂 na migi prawnikowi, 偶e forsa jest zakopana na
jego podw贸rku pod wysokim drzewem.
- Co ta 艣winia powiedzia艂a? - zapyta艂 Don Corleone.
- Powiedzia艂, 偶e nie masz jaj 偶eby poci膮gn膮膰 za spust! - przet艂umaczy艂 prawnik

Jaskiniowiec us艂ysza艂...

Jaskiniowiec us艂ysza艂 tupanie biegn膮cych mamut贸w, a po chwili zauwa偶y艂 znajomego z plemienia le偶膮cego z uchem przy ziemi, kt贸ry szepcze:
- P臋dz膮ce stado mamut贸w! Z przodu ich przyw贸dca, za nim kilka samc贸w, na ko艅cu samica...
Zdziwiony jaskiniowiec pyta tego le偶膮cego:
- Czy to znaczy, 偶e tego wszystkiego dowiedzia艂e艣 si臋 le偶膮c z uchem przy ziemi..
- Nie. Opowiadam o tym, jak przed chwil膮 stado mamut贸w przebieg艂o po mnie, ty idioto!

Dresiarz z bejsbolem...

Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni. - Czy jest chleb wiejski?
- Przecie偶 to jest pralnia
Drechu wzi膮艂 i wpier****艂 pracownikowi pralni.
Nastepnego dnia drech zn贸w wchodzi do pralni.
- Bagietke poprosz臋!
- Ch艂opie zrozum t.o.j.e.s.t.p.r.a.l.n.i.a
- Bagietke poprosze!
- Spierd***j!
Dresiarz zn贸w pobi艂 pracownika pralni.
Trzeciego dnia facet pracuj膮cy w pralni kupi艂 10 gatunk贸w chleba. Zn贸w wchodzi dres.
- Czy macie banany?
- Przecie偶 wczoraj i przedwczoraj chleb chcia艂e艣?
- C贸偶... chleb teraz nawet w aptece kupi膰 mo偶na...

Premier Buzek m贸wi do...

Premier Buzek m贸wi do satyryka Marcina Da艅ca:
- Cz臋sto 艣miej臋 si臋 z pa艅skich wyst臋p贸w.
Daniec:
- Ja z pa艅skich te偶!

Piel臋gniarka pyta pacjenta:...

Piel臋gniarka pyta pacjenta:
- Miewa pan czasem jakie艣 nudno艣ci ?
- Nie, mam tu takie ma艂e radyjko.

Doktor Frankenstein wchodzi...

Doktor Frankenstein wchodzi do pokoju swego potwora, prowadz膮c ze sob膮 obrzydliw膮 czarownic臋 i m贸wi:
- Tak jak chcia艂e艣, przyprowadzi艂em ci narzeczon膮. Mo偶e nie jest zbyt urodziwa, ale jest jedyn膮 kobiet膮, kt贸ra na widok twojego zdj臋cia nie zemdla艂a ze strachu.

W kinie podczas seansu:...

W kinie podczas seansu:
- Wspaniale ca艂ujesz, Andrzej. To dlatego, 偶e siedzimy w ostatnim rz臋dzie?
- Nie, to dlatego, 偶e jestem J贸zek.

W pewnej w臋drownej trupie...

W pewnej w臋drownej trupie cyrkowej magik wyczarowywa艂 z kapelusza jajka, kur臋 oraz koguta. Wkr贸tce trupa rozlecia艂a si臋. Po kilku miesi膮cach bezrobotny magik otrzyma艂 list z propozycj膮 wyst臋p贸w w innym cyrku. Odpisa艂:
"Za p贸藕no. Numer zjedzony".

Rozmawia dw贸ch admin贸w:...

Rozmawia dw贸ch admin贸w:
- Wiesz, wczoraj m贸j kumpel uszkodzi艂 w ci膮gu 5 minut serwer.
- Co Ty powiesz?! Jest hackerem?
- Nie, debilem!!!