Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy...

Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy si臋 przez radio z wydzia艂em zab贸jstw:
鈥 Przy艣lijcie ekip臋鈥
鈥 Jaka sytuacja?
鈥 Zab贸jstwo, ofiara to m臋偶czyzna, lat 38, matka uderzy艂a go no偶em kilkana艣cie razy za to, 偶e wszed艂 na mokr膮, dopiero co umyt膮 pod艂og臋.
鈥 Aresztowali艣cie matk臋?
鈥 Nie, pod艂oga jeszcze mokra.

Wsadzili 70 letniego...

Wsadzili 70 letniego dziadka do wi臋zienia. Dziadek wchodzi do celi pe艂nej strasznych zakapior贸w:
- Za co ci臋 posadzili dziadygo?
- Za figle.
- Za jakie k***a figle?! Co ty b臋dziesz kit wciska艂, gadaj zgredzie za co, bo po tobie!
- To ja to mog臋 pokaza膰 - m贸wi dziadzio.
- Ta? No to poka偶! - m贸wi zaintrygowany herszt celi.
Dziadzio prze偶egnawszy si臋 bierze wiadro s艂u偶膮ce w celi za ubikacj臋 i puka w drzwi. Kiedy uchyli艂 si臋 judasz, dziadzio chlust zawarto艣ci膮 wiadra przez judasz, odstawi艂 wiadro na miejsce i stan膮艂 obok drzwi na baczno艣膰.
Po chwili drzwi si臋 otwieraj膮, staje w nich gromada wku**ionych klawiszy, w tym jeden wysmarowany g贸wnem, i m贸wi膮:
- Dziadek, ty si臋 odsu艅 na bok, 偶eby ci si臋 przypadkiem nie oberwa艂o.

Co obecnie m贸wi policjant,...

Co obecnie m贸wi policjant, kiedy 艂apie z艂odzieja na gor膮cym uczynku?
- Jeste艣 aresztowany, paragraf dziesi膮ty, przykazanie si贸dme!!

Glina zatrzymuje faceta,...

Glina zatrzymuje faceta, kt贸ry zdaje si臋 by膰 co nieco wesolutki. Podchodzi do samochodu i m贸wi:
- Prosz臋 dmuchn膮膰
- (Facet takim wesolutkim, zapitym g艂osem) AAaale偶 ooczywiscie ppanie www艂adzo
glina patrzy w balonik a tu zero
- Jeszcze raz prosz臋 powt贸rzy膰!
Po nast臋pnym razie zn贸w zero. Troch臋 wkurzony karze facetowi zrobi膰 jask贸艂k臋. Go艣膰 troch臋 z trudem ale trzaska mu jask贸艂k臋 jak trzeba. Gliniarz jednak jest bardzo podejrzliwy i wpad艂 na pomys艂 偶eby mu narysowa膰 kreda na jezdni bia艂膮 lini臋. Narysowa艂 i m贸wi do klienta:
- Chyba wie pan co nale偶y z tym zrobi膰
A go艣膰:
- Oczywi艣cie (tu pada na kolana zatyka jedna dziurk臋 w nosie, ruch g艂owy po linii i wci膮ga powietrze)

Stoi dw贸ch pijak贸w na...

Stoi dw贸ch pijak贸w na mo艣cie. Przychodzi do nich policja i m贸wi:
- Dowody prosz臋.
- Panowie pierwsi.

Skazany na 艣mier膰 gangster...

Skazany na 艣mier膰 gangster telefonuje z wi臋zienia do swego adwokata:
- Tu si臋 dzieje co艣 dziwnego. Przed chwil膮 wszed艂 do mojej celi facet, rozci膮艂 mi nogawki spodni i mankiety koszuli. Co to mo偶e oznacza膰?
- Mog臋 poradzi膰 ci tylko jedno. Kiedy jutro rano przyjdzie jeszcze raz i zaproponuje ci krzes艂o, to pami臋taj 偶eby艣 na nim nie siada艂!b

Policjant zamkn膮艂 si臋...

Policjant zamkn膮艂 si臋 w kom贸rce i przez kilka dni rozbiera艂 sw贸j nowo kupiony samoch贸d na cz臋艣ci. 呕ona si臋 pyta:
- Po co to robisz?
- Poprzedni w艂a艣ciciel powiedzia艂 mi, 偶e w艂o偶y艂 w niego 20 tysi臋cy!

W ksi臋garni zomowiec...

W ksi臋garni zomowiec prosi o co艣 lekkiego do czytania.
- No... - zastawia si臋 sprzedawca - mamy "W pustyni i w puszczy"...
- Dobra. Wezm臋 "W puszczy".

Stoi policjant na skrzy偶owaniu...

Stoi policjant na skrzy偶owaniu i m贸wi:
- My艣l臋 wi臋c jestem
I znikn膮艂.

By艂 wypadek w g贸rach,...

By艂 wypadek w g贸rach, rozbi艂 si臋 maluch o drzewo.
Zebra艂o si臋 du偶o widowni, wreszcie przyjecha艂a policja.
Wypytuj膮 ka偶dego z widz贸w czy widzia艂 jak to si臋 sta艂o.
Nikt nic nie widzia艂, a偶 jeden z nich zaproponowa艂 偶e zapewne Baca co艣 widzia艂.
Podchodz膮 wi臋c policjanci do Bacy i pytaj膮 si臋:
- Baco, widzieli艣cie ten wypadek?
- Ano widzio艂em.
- Powiecie nam jak si臋 ten wypadek sta艂.
- Ano widzicie panowie to drzewo.
- Widzimy
- A oni nie widzieli.