Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy...

Dw贸ch gliniarzy 艂膮czy si臋 przez radio z wydzia艂em zab贸jstw:
鈥 Przy艣lijcie ekip臋鈥
鈥 Jaka sytuacja?
鈥 Zab贸jstwo, ofiara to m臋偶czyzna, lat 38, matka uderzy艂a go no偶em kilkana艣cie razy za to, 偶e wszed艂 na mokr膮, dopiero co umyt膮 pod艂og臋.
鈥 Aresztowali艣cie matk臋?
鈥 Nie, pod艂oga jeszcze mokra.

Rozmowa dw贸ch kumpli:...

Rozmowa dw贸ch kumpli:
-Pami臋tasz Ziutka?
-Tego co mieszka艂 naprzeciwko wi臋zienia? Co u niego?
-Mieszka naprzeciwko swojego domu...

Do policjanta podchodzi...

Do policjanta podchodzi ma艂a dziewczynka i podaje mu pa艂k臋:
- Przepraszam, to pana pa艂ka?
- Nie moja. Policjant 艂apie si臋 za bok - ja swoj膮 zgubi艂em...

Idzie pijany J贸zek cmentarzem....

Idzie pijany J贸zek cmentarzem. I ujrza艂 偶贸艂t膮 zjaw臋.
- Jestem 偶贸艂t膮 zjaw膮 umar艂em na 偶贸艂taczk臋.
Nagle J贸zek ujrza艂 czerwon膮 zjaw臋.
- Jestem czerwon膮 zjaw膮 umar艂em na czerwonk臋.
Gdy J贸zek ujrza艂 niebiesk膮 zjaw臋 powiedzia艂:
- Tak, wiem, jeste艣 niebiesk膮 zjaw膮 umar艂e艣 na...
- Nie, nie dokumenciki prosz臋!

Do komisariatu policji...

Do komisariatu policji wchodzi niski m臋偶czyzna i 偶ali si臋:
-Ju偶 trzeci dzie艅 poszukuj臋 mojej 偶ony.
-Jak wygl膮da?
-Ma 198 centymetr贸w wzrostu, wa偶y 120 kilo, kuleje na jedn膮 nog臋 i troch臋 niedowidzi.
Policjant dzwoni gdzie艣 i po chwili odk艂ada s艂uchawk臋.
-Ma pan szcz臋艣cie. Nikogo takiego nie odnale藕li艣my.

Policjant zwraca si臋...

Policjant zwraca si臋 do nietrze藕wego kierowcy:
- Jak pan m贸g艂 si膮艣膰 za kierownic膮 w takim stanie?
- Koledzy mi pomogli, panie w艂adzo.

Wieczorem w parku policjant...

Wieczorem w parku policjant zatrzymuje m艂odego cz艂owieka.
- Dow贸d osobisty, prosz臋!
Przegl膮da dow贸d m贸wi膮c:
- W Krakowie mieszkamy, co?!
- W Krakowie mieszkamy.
- 艁azimy po parku wieczorem, co?!
- Ano 艂azimy.
- Strugamy wariata, co?!
- Ano strugamy.
- Ooo, widz臋, 偶e studiujemy!!
- Nie panie w艂adzo, JA studiuj臋

Spotyka si臋 dw贸ch policjant贸w....

Spotyka si臋 dw贸ch policjant贸w. Jeden m贸wi:
- Ty wiesz, jaka moja 偶ona jest naiwna? Robi sobie prawo jazdy i my艣li, 偶e dam jej samoch贸d.
Na to drugi:
- To jeszcze nic. A moja jaka jest naiwna! Jutro jedzie do sanatorium, zagl膮dam do torby a tam 10 prezerwatyw. I ona my艣li, 偶e ja przyjad臋...

Policjant zapisa艂 si臋...

Policjant zapisa艂 si臋 do biblioteki. Pierwsz膮 ksi膮偶k膮 jak膮 wypo偶yczy艂, by艂a ksi膮偶ka telefoniczna. Gdy j膮 oddawa艂, bibliotekarka zapyta艂a:
- I jak, spodoba艂a si臋 panu?
- C贸偶... Akcja mo偶e niezbyt szybka, ale ilu bohater贸w!

- Policja, s艂ucham?...

- Policja, s艂ucham?
- Panie w艂adzo, od d艂u偶szego czasu mam problem z grup膮 bandzior贸w. Co
tylko zarobi臋 jakie艣 pieni膮dze cz臋艣膰 mi zabieraj膮. Zostawiaj膮 marne
grosze na 偶ycie, a ostatnio gro偶膮, 偶e b臋d膮 zabiera膰 jeszcze wi臋cej. Nie
mam ju偶 si艂y, prosz臋 co艣 z tym zrobi膰.
- Ma pan jakie艣 ich dane, nazwiska?
- Nie znam wszystkich, ale do swojego przyw贸dcy m贸wi膮 "Panie Premierze"...