#it
emu
hit
psy
syn

Dw贸ch kumpli: Wacek i...

Dw贸ch kumpli: Wacek i Franek wynaj臋li domek letniskowy i pojechali tam
na weekend z 偶onami. Wieczorem, gdy wszyscy sobie popili, Wacek
zaproponowa艂:
- Zamie艅my si臋 na noc swoimi 偶onami.
Franek pomy艣la艂: "Czemu nie! Moja ma "ciot臋", wi臋c on jej nawet nie
ruszy, a ja mu 偶on臋 wybzykam". I zgodzi艂 si臋 na propozycj臋. Ustalili
jeszcze, 偶e rano przy 艣niadaniu ka偶dy z nich zastuka 艂y偶eczk膮 w s艂oik
po d偶emie tyle razy, ile bzykn膮艂 jego 偶on臋.
Rano Franek stukn膮艂 w s艂oik dwa razy i spogl膮da na Wacka. Wacek wzi膮艂
艂y偶eczk臋, stukn膮艂 ni膮 raz w keczup i dwa razy w Nutell臋.

M膮偶 do 偶ony :...

M膮偶 do 偶ony :
呕ono wy艣ci艂a艣 mi marynark臋 ?
tak odpowiada 偶ona.
a wyczy艣ci艂a艣 mi spodnie ?
tak.
a buty ?
a od kiedy buty maj膮 kieszenie?

Idzie Jasiu z Ma艂gosi膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Notatka z sex-shopu:...

Notatka z sex-shopu: Prosimy ogl膮da膰 magazyny trzymaj膮c je DWOMA r臋kami!

M臋偶owi ko艅cz膮 si臋 pieni膮dze...

M臋偶owi ko艅cz膮 si臋 pieni膮dze na wczasach, a chcia艂by jeszcze troch臋 zosta膰. Wysy艂a wi臋c depesz臋 do 偶ony:
- Przy艣lij mi 1000z艂, to mi przed艂u偶膮.
Za tydzie艅 przychodzi odpowied藕:
- Wysy艂am 2000z艂. Niech Ci te偶 pogrubi膮.

Trzej Polacy wr贸cili...

Trzej Polacy wr贸cili z Ameryki po kilku miesi膮cach pracy. Przed spotkaniem z 偶onami postanowili i艣膰 do lekarza przebada膰 si臋, bo to nigdy nie wiadomo co cz艂owiek z艂apie na obczy藕nie. Wszed艂 pierwszy. Nie ma go p贸艂 godziny, w ko艅cu wychodzi za艂amamy.
- No i co lekarz powiedzia艂? - pytaj膮 koledzy.
- AIDS!
Wchodzi drugi, znowu go d艂ugo nie ma. Wychodzi za艂amany.
- No i co?
- AIDS!
Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze d艂u偶ej. Nagle wybiega uradowany:
- Ki艂a! Ki艂eczka! Ki艂unia!!

F膮fara idzie na polowanie....

F膮fara idzie na polowanie. 呕ona pyta:
-Nie zabierasz naboi?
-Tak b臋dzie znacznie taniej, a rezultat i tak b臋dzie ten sam, co zwykle鈥

Co znaczy s艂owo "konsternacja"...

Co znaczy s艂owo "konsternacja" ? pyta 偶ona m臋偶a.
- Widzisz....wyobra藕 sobie, 偶e wracasz wcze艣niej z odwiedzin u mamy i...zastajesz mnie w 艂贸偶ku z Twoj膮 kole偶ank膮 Ank膮 (nasza s膮siadka). Wchodzisz...i....konsternacja.
- ahaaaaa....po chwili namys艂u odpowiada 偶ona. Hmmmm... rozuuumiem. Czyli, to tak samo, jakby艣 Ty wr贸ci艂 wczesniej z delegacji, wchodzisz, a tu ja z Piotrkiem (kolega m臋偶a) baraszkujemy sobie. I to w艂a艣nie jest konsternacja, prawda ?
- Nie, nie - odpowiada ma艂偶onek - nie rozr贸偶niasz moja mi艂a dw贸ch poj臋膰 : konsternacji od kur....stwa.

- Kole偶anka pije?...

- Kole偶anka pije?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mam problemy z nogami.
- Uginaj膮 si臋?
- Nie, rozk艂adaj膮.

Smile

Ona i on siedz膮 blisko...

Ona i on siedz膮 blisko siebie na kanapie.
- Chc臋 panu zwr贸ci膰 uwag臋, 偶e za godzin臋 wr贸ci m贸j m膮偶...
- Przecie偶 nie robi臋 nic niestosownego.
- No w艂a艣nie, a czas leci...