Faceci rozmawiaj膮 przy...

Faceci rozmawiaj膮 przy herbatce w klubie seniora. Jeden nagle pyta:
- Mietek, a czy w tym tygodniu nie przypada wasza pi臋膰dziesi膮ta rocznica 艣lubu?
- Owszem.
- I co planujesz?
- No... pami臋tam, jak na dwudziest膮 pi膮t膮 rocznic臋 zawioz艂em 偶on臋 do Francji...
- Serio? A co zrobisz w t臋 pi臋膰dziesi膮t膮?
- Hm... No mo偶e bym po ni膮 pojecha艂...?

Przez pustyni臋 jedzie...

Przez pustyni臋 jedzie na wielb艂膮dzie Arab, a obok ledwie 偶ywa biegnie jego 偶ona.
Spotykaj膮 jad膮c膮 z naprzeciwka karawan臋:
- Dok膮d si臋 tak 艣pieszysz? - pyta przewodnik karawany.
- 呕ona mi zachorowa艂a, wioz臋 j膮 do szpitala.

M膮偶 za wcze艣niej wr贸ci艂...

M膮偶 za wcze艣niej wr贸ci艂 z delegacji...
- No tak... Moja 偶ona, m贸j przyjaciel, moje prezerwatywy...

Do kasy w hipermarkecie...

Do kasy w hipermarkecie podchodzi para z dwoma w贸zkami wy艂adowanymi po brzegi. Wyk艂adaj膮 zakupy na ta艣m臋, kasjerka skanuje, pakuj膮. Kasjerka zauwa偶y艂a, 偶e mi臋dzy zakupami nie ma papieru toaletowego, postanowi艂a wi臋c za偶artowa膰:
- No, wszystko pa艅stwo wzi臋li艣cie, ale o papierze toaletowym, to zapomnieli艣cie.
Na co m臋偶czyzna niemal miotaj膮c iskry z oczu:
- A po jak膮 choler臋, jak paragon b臋dzie mia艂 z 50 metr贸w!?

Klinika Po艂o偶nicza, m艂ody...

Klinika Po艂o偶nicza, m艂ody ojciec na chodniku przed budynkiem drze si臋 do po艂owicy, kt贸ra na II pi臋trze prezentuje mu nowo narodzone:
- No i jak??? Boola艂oo!!!???????
W tym momencie na parterze otwiera si臋 okno i podenerwowana starsza po艂o偶na wo艂a:
- Wsad藕 se w dupe parasol, otw贸rz i spr贸buj wyj膮膰 to zobaczysz baranie!!!!

Dzwoni facet do lekarza...

Dzwoni facet do lekarza i krzyczy w s艂uchawk臋:
- Panie doktorze! Prosz臋 natychmiast przyje偶d偶a膰! Moja 偶ona jest bardzo powa偶nie chora!
- Spokojnie, nie tak nerwowo. Jakie s膮 objawy?
- No wie pan, dzisiaj rano by艂a tak os艂abiona, 偶e musia艂em j膮 zanie艣膰 do kuchni, 偶eby zrobi艂a mi 艣niadanie.

Grubo po p贸艂nocy facet...

Grubo po p贸艂nocy facet wraca pijany do domu. Wita go 偶ona:
- GDZIE BY艁E艢?!
- Nie uwierzysz - na cmentarzu!
- Czemu na cmentarzu? Kto艣 umar艂?!
- Nie uwierzysz - no wszyscy!

Blondynka chwali si臋...

Blondynka chwali si臋 kole偶ance:
- Mam pani膮 do sprz膮tania, pani膮 do dziecka i pani膮 do m臋偶a. Za te dwie pierwsze p艂ac臋 ja, za t臋 ostatni膮 p艂aci m膮偶.

艢wie偶a 偶ona m贸wi do m臋偶a:...

艢wie偶a 偶ona m贸wi do m臋偶a:
- Teraz, kiedy jeste艣my po 艣lubie, lepiej przesta艅 gra膰 w golfa. Sam zobacz 鈥 jak sprzedasz sprz臋t, b臋dziemy mogli sobie pozwoli膰 na nowe meble do kuchni.
- Gadasz jak moja by艂a 偶ona.
- By艂a?! Nie m贸wi艂e艣 mi, 偶e by艂e艣 偶onaty!
- Bo nie by艂em.

Id膮 dwaj policjanci ulic膮...

Id膮 dwaj policjanci ulic膮 i znajduj膮 na niej lusterko. Pierwszy patrzy i m贸wi:
- Ty ja chyba tego idiot臋 sk膮d艣 znam.
Po chwili drugi patrzy i m贸wi:
- Ty durniu to przecie偶 ja!
Zaraz po tym zdarzeniu podje偶d偶a radiowozem komendant i m贸wi:
- Poka偶cie co tam macie.
Po chwili komendant m贸wi:
- Co wy kretyny w艂asnego komendanta nie poznajecie?!
Komendant schowa艂 lusterko i uda艂 si臋 w stron臋 domu. B臋d膮c w domu c贸rka przeszuka艂a mu kieszenie i znalaz艂a lusterko spojrza艂a i krzyczy:
- MAMO, MAMO tata ma kochank臋!!!
- Poka偶 mi to!!!
呕ona po chwili m贸wi:
- Eee... taka stara pudernica, nie mam nawet by膰 o co zazdrosna!!!